Tak PiS i Duda zniszczyli jedną z najważniejszych instytucji. "Atrapa" ze "spadami politycznymi"
Bogusław Grabowski w Radiu TOK FM niezwykle ostro mówił o banku centralnym, którym kieruje prof. Adam Glapiński. - Narodowy Bank Polski jest atrapą jak Krajowa Rada Sądownictwa, Trybunał Konstytucyjny czy Sąd Najwyższy - ocenił były członek Rady Polityki Pieniężnej. Jak podkreślił ekonomista, organy NBP "są niesamowicie upolitycznione". - Realizują w pierwszej kolejności interes Prawa i Sprawiedliwości, które powołało członków zarządu (banku) i Rady Polityki Pieniężnej - podkreślił. W zarządzie banku centralnego zasiadają m.in.: były wiceprezes PiS Adam Lipiński, który po 2015 roku był pełnomocnikiem rządu ds. społeczeństwa obywatelskiego oraz pełnomocnik rządu ds. równego traktowania; były szef ABW z czasów rządów Zjednoczonej Prawicy oraz Artur Soboń, czyli były wiceminister finansów oraz wiceszef resortu funduszy i polityki regionalnej Ministerstwie Funduszy w rządach Mateusza Morawieckiego.
Prowadzący "Magazyn EKG" Maciej Głogowski przypomniał, że prezes Glapiński po ostatnim posiedzeniu RPP, podkreślał "ekumenicznie", że w radzie zasiadają przedstawiciele rekomendowani przez poprzednią i obecną władzę.
- Jaki łaskawy pan, prawda? Ma listek figowy i mówi: "Patrzcie, ja wcale nie jestem goły". Ale spod tego listka wszystko wystaje - odpowiedział Grabowski.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
NBP i polityczne sterowanie
Ekonomista podkreślił, że bank centralny "został upolityczniony nie tylko przez Prawo i Sprawiedliwość, ale i przez prezydenta Dudę". To właśnie prezydent powołuje prezesa NBP, decyduje też o 1/3 składy RPP.
- Zarząd NBP składa się z większości ze spadów politycznych po Prawie i Sprawiedliwości - mówił Grabowski, dodając, że to właśnie odpolitycznienie Narodowego Banku Polskiego może być jednym z najważniejszych zadań dla przyszłego prezydenta.
Tyle złota ma Polska. Glapiński się chwali, że jesteśmy w eskluzywnym klubie
Ekonomista, mówiąc o upolitycznieniu banku centralnego, przypomniał dane dotyczące inflacji. - Wystarczyło 2,5 roku, żeby inflacja z ujemnej wzrosła do 4,7 proc. - jeszcze przed pandemią, przed wojną - stwierdził. Ostatecznie - przypomnijmy - za czasów prezesa Adama Glapińskiego inflacja wzrosła do rekordowego poziomu 18.4 proc. - w lutym 2023 roku. To rekord w Polsce w XXI wieku.