advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

"Nawrocki wykonał robotę sztabu Platformy". Co poszło nie tak w Ciechanowie?

Łukasz Konarski, TOK FM
4 min. czytania
30.01.2025 17:50
- Facet nie ma ani grama odwagi cywilnej, żeby powiedzieć coś, co może nie spodobać się jego odbiorcom. Nie potrafi się wykazać refleksem, ani - co jest ważniejsze - elementarną wrażliwością - tak Leszek Jażdżewski komentował w TOK FM reakcję Karola Nawrockiego na słowa księdza zachęcającego go do wymierzenia "prawego prostego" prof. Antoniemu Dudkowi.
|
|
fot. NewsLubuski/ East News
  • Podczas spotkania wyborczego w Ciechanowie lokalny ksiądz namawiał Karola Nawrockiego do rękoczynów w stosunku do krytykującego go profesora historii. Kandydat na prezydenta podziękował;.
  • Taka reakcja w tej sytuacji jest, zdaniem Leszka Jażdżewskiego, dowodem na brak odwagi cywilnej i refleksu u kandydata popieranego przez PiS;
  • W ocenie gościa TOK FM "Nawrocki ma cechy fanatyka" i tego nie ukrywa.

Podczas spotkania wyborczego Karola Nawrockiego, które odbyło się we wtorek w Ciechanowie, głos zabrał ks. Jan Jóźwiak. Duchowny miał radę dla kandydata na prezydenta, którego wspiera Prawo i Sprawiedliwość. - Co do pana profesora Dudka, to radzę panu, żeby mu pan prawy prosty albo lewy wymierzył, jak go pan spotka - powiedział Jóźwiak i pobłogosławił Nawrockiemu. Kandydat na prezydenta podziękował za 'te słowa i wsparcie'. - Bóg zapłać, księże dziekanie - dodał.

 

Na początku roku prof. Dudek w podcaście 'Krytyki Politycznej' stwierdził, że Nawrocki, który jest też prezesem IPN, "to człowiek bezwzględny i zdeterminowany, żeby odnieść sukces". Ocenił też, że Nawrocki "to jeden z najbardziej niebezpiecznych ludzi, jacy pojawili się w przestrzeni publicznej". Na antenie TVN24 prof. Dudek podtrzymał tę opinię. - Bo koncertowo omotał prezesa PiS i wykorzystał jego najsłabszy punkt - czyli pamięć o jego zmarłym bracie. Nawrocki wmówił Kaczyńskiemu, że będzie najlepszym strażnikiem pamięci o śp. Lechu Kaczyńskim. (...) Zrobił to skuteczniej, niż inni potencjalni kandydaci. A do tego nie jest członkiem PiS, więc można go przedstawiać jako obywatelskiego kandydata, choć wiadomo, że nim nie jest - wskazał prof. Dudek.

Nawrocki 'wykorzystał słaby punkt Kaczyńskiego'. Prof. Dudek: Omotał go

 

Nawrocki "wykonał robotę sztabu Platformy"

 

Następnego dnia rozpoczął się festiwal przeprosin, wyjaśnień, że chodziło o metaforę, czy zapewnień ze strony sztabu kandydata na prezydenta, że ten nie dosłyszał słów księdza. Gość "Poranka Radia TOK FM" redaktor naczelny "Liberté!" Leszek Jażdżewski nie miał jednak wątpliwości co do oceny tej sytuacji.

- Na takich spotkaniach, w takich konfrontacjach odsłania się prawdziwą twarz. Wtedy wygrywa albo przegrywa się wybory. Może państwo pamiętacie słynne "Zmień pracę, weź kredyt" Bronisława Komorowskiego - przypomniał sytuację z kampanii prezydenckiej 2015 r. i słowa wypowiedziane przez ubiegającego się o reelekcję prezydenta. Wyrwana z kontekstu odpowiedź na pytanie podstawionego działacza młodzieżówki "stała się memiczna, okrążyła cały internet", a Komorowski dzięki niej wyszedł na "człowieka niewrażliwego na krzywdę i problemy młodych ludzi".

 

- Tutaj w sytuacji niewymuszonej spotkania wyborczego Karol Nawrocki wykonał robotę sztabu Platformy i Trzaskowskiego, zrobił to za nich - stwierdził gość Karoliny Lewickiej, tak określając brak reakcji na "niechrześcijańską i niemiłosierną" wypowiedź księdza.

Istotne jest - w ocenie gościa TOK FM - że to "nie kibol, tylko właśnie ksiądz namawia kandydata na prezydenta, który ma reprezentować Polskę, do tego, żeby strzelił w twarz profesora historii". Profesor Dudek, o którym mowa był recenzentem pracy doktorskiej Nawrockiego. - Kluczem jest, jak kandydat reaguje w sytuacji - zauważył Jażdżewski. Podkreślił, że nie chodzi tu o rywala, przeciwnika politycznego, a o osobę, "z którą, jak rozumiem, przynajmniej na poziomie naukowym ma jakąś formę relacji".

Jażdżewski przekonywał, że to kolejny przykład, kiedy baza zwolenników Nawrockiego "reaguje adekwatnie do kandydata". - Nawrocki ma cechy fanatyka. On tego nie ukrywa. To wychodzi wbrew sztabowi. Wychodzi, kiedy mówi o aborcji, gdy wypowiada się w tematach związanych z historią i właśnie w takich sytuacjach - stwierdził gość TOK FM. - Facet nie ma po prostu ani grama odwagi cywilnej, żeby powiedzieć coś, co może nie spodobać się jego odbiorcom. Nie potrafi się wykazać jakimś refleksem, ani - co jest ważniejsze - nie wykazuje się elementarną wrażliwością - podsumował.

Apartamenty Karola Nawrockiego. Prokuratura zrobiła kolejny krok

 

Podważanie bazy katolicko-narodowej

 

Zdaniem eksperta sytuacja podczas spotkania w Ciechanowie była oczywista. - Każdy normalny człowiek by poczuł, że coś jest nie tak, nie tylko kandydując na prezydenta. A on wie, że każdy jego ruch jest śledzony i nagrywany - zauważył Jażdżewski. Przebieg kampanii to, w jego opinii, kolejne przykłady na fanatyzm Nawrockiego i odklejenie "nawet od własnej bazy". - Część z tych kiboli go chwali i skanduje hasła, ale to nie jest cała Polska PiS-owska. Moim zdaniem to nie jest przypadek, że on nie ma tych 30 proc. w sondażach - przekonywał.

- Tam jest bardzo dużo ludzi, którzy po prostu mają konserwatywne poglądy i niekoniecznie akurat mają ochotę głosować na kogoś, kto ma mętną przeszłość - tłumaczył. Nie bez znaczenia jest też zamieszanie Kościoła w kolejne afery z Nawrockim.

- To tak naprawdę podważanie w jakimś sensie tej bazy katolicko-narodowej, na której Nawrocki buduje swoją narrację. Nagle okazuje się, że Jasna Góra jest dla kiboli, a ksiądz namawia do bicia profesora historii. Trudno o większe zderzenie pomiędzy deklaracjami a rzeczywistością, pomiędzy tymi wzniosłymi hasłami patriotycznymi a bardzo smutną i brudną realnością, z którą skonfrontował nas Nawrocki - podsumował gość TOK FM.

Ziobro jak 'niesforny bobas'. A co jeśli nic nie powie? 'Jest bezpiecznik'