,
Obserwuj
Polityka

Nawrocki mówi o współpracy z Tuskiem i zapowiada pozwy. "Dla dobrego smaku"

3 min. czytania
13.06.2025 12:24
Donalda Tuska konsekwentnie uznaję za najgorszego premiera III RP. Natomiast od prezydenta i premiera oczekuje się, żeby emocje względem siebie wygaszali przy sprawach, które są najważniejsze dla Polaków. Przy nich usiądę z Tuskiem do stołu - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską prezydent elekt Karol Nawrocki.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

 

  • Karol Nawrocki w wywiadzie dla Wirtualnej Polski zadeklarował chęć współpracy z Donaldem Tuskiem w sprawach ważnych dla Polaków, mimo że 'konsekwentnie uważa go za najgorszego premiera III RP';
  • Prezydent elekt odparł zarzuty, które pojawiły się podczas kampanii wyborczej, nazywając je pomówieniami i zapowiada pozwy przeciwko autorom najbardziej obraźliwych określeń;
  • Nawrocki ujawnił również, że nie podpisze nominacji ambasadorskich dla Bogdana Klicha i Ryszarda Schnepfa.

 

Nawrocki w rozmowie opublikowanej w piątek w Wirtualnej Polsce mówił m.in. o czasie kampanii wyborczej i formułowanych wobec niego zarzutach, jakoby był "oszustem, kibolem, a nawet narkomanem i sutenerem".

"Myślę, że ci, którzy mają choć trochę zdrowego rozsądku, muszą mieć świadomość, że o człowieku, wobec którego formułuje się różne zarzuty, powinien być jakikolwiek ślad w kartotekach polskich organów ścigania - czy to w policji, czy w prokuraturze. Skoro ich nie ma, to albo te wszystkie określenia to zwyczajne obrażanie, albo byłem najskuteczniejszym przestępcą w historii świata, bo nigdy mnie nie zatrzymano, nigdy nie prowadzono wobec mnie żadnego postępowania" - powiedział Nawrocki.

Wskazał, że określenia, które padają w jego stronę są kłamstwami, ale też osobiście go nie dotykają. Zapowiada jednak pozwy. "Dla dobrego smaku, pokazania, że poszli zdecydowanie za daleko" - mówił prezydent elekt.

Po zaprzysiężeniu Nawrocki stanie się bezkarny? Oto, co może zrobić prokuratura

 

Karol Nawrocki o ustawkach. "Własnymi pięściami biłem się całe życie"

 

Nawrocki pytany wprost, czy był kiedyś "kibolem", odpowiedział, że nie użyłby takiego słowa, lecz bardziej utożsamia się z tym, że był "sportowcem, który kibicuje".

Dopytywany, czy uczestniczył w "ustawkach", przyznaje, że brał udział w jednej, opisywanej w Wirtualnej Polsce.

"Własnymi pięściami biłem się całe życie, tylko z tymi, którzy tego chcieli, na ustalonych zasadach. Ze mnie chciano zrobić bandytę, a z Donalda Tuska robi się mistrza dyplomacji, podczas gdy biegał ze szlauchem i bił się w takich formach, w których nigdy nie wziąłbym udziału" - zaznacza Nawrocki.

Zarzuty związane z sutenerstwem nazywa z kolei "ordynarnymi pomówieniami".

Donald Trump rosyjskim agentem? 'Manipulują nim bardzo skutecznie'

 

Tego Nawrocki na pewno nie podpisze. Ma radę dla Schnepfa

 

Prezydent elekt w wywiadzie mówił też o przyszłej współpracy z rządem. Przypomniał, że "konsekwentnie uznaje Donalda Tuska za najgorszego premiera III RP", jednak "współpraca w sprawach najważniejszych dla Polaków musi się układać".

"Oczekuje się od prezydenta i premiera, żeby te emocje względem siebie wygaszali przy sprawach, które są najważniejsze dla Polaków. Usiądę więc z Donaldem Tuskiem do stołu i przyjrzymy się najistotniejszym dla Polaków sprawom" - zapewniał w portalu Nawrocki.

Prezydent elekt zapowiedział też, że nie podpisze nominacji ambasadorskich dla Bogdana Klicha i Ryszarda Schnepfa (prywatnie męża dziennikarki Doroty Wysocka-Schnepf - red.). "Pan Klich nie służy Polsce w Stanach Zjednoczonych. Nie jest tam dla nikogo partnerem. (...) A pan Schnepf… Hmm, może zamiast spełniać się jako ambasador, zabrałby żonę na długie wakacje?" - wskazał Nawrocki.

Posłuchaj: