Eksplozja w suszarni zboża. Są poszkodowani
Na skutek wybuchu zbiorników z gazem doszło w piątek do pożaru na terenie suszarni zboża w miejscowości Osięciny w powiecie radziejowskim. Dwie osoby zostały poszkodowane. Z ogniem walczy 18 zastępów strażaków. Droga krajowa nr 62 w rejonie zdarzenia jest zablokowana - poinformowała straż pożarna.
Z tego artykułu dowiesz się:
- gdzie i kiedy doszło do pożaru;
- ile osób zostało poszkodowanych i w jakim są stanie;
- co wynika z komunikatów służb.
Pożar na terenie suszarni zboża firmy CZEJ-DAG w miejscowości Osięciny w powiecie radziejowskim wybuchł w piątek po południu. Doszło tam do eksplozji zbiorników z gazem - było ich 12 o pojemności od 4,8 tys. do 6 tys. litrów, dwa nie uległy zniszczeniu i obecnie są schładzane przez strażaków za pomocą działek wodnych - podała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Radziejowie.
Jak zaznaczono w informacji, w wyniku zdarzenia poszkodowane zostały dwie osoby, które są pod opieką służb medycznych, przy czym jedna z nich doznała poparzeń.
Do gaszenia pożaru skierowano 18 zastępów strażaków. W pierwszej fazie akcji strażacy prowadzili dogaszanie płomieni po wybuchu, które ostatecznie stłumiono. W pożarze doszło do nadpalenia ściany zewnętrznej jednego z silosów oraz elementów jego konstrukcji. Znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie ognia inne obiekty nie uległy zniszczeniu - poinformowała radziejowska straż pożarna.
Eksplozja zbiorników z gazem w Osięcinach. Przyczyna nie jest znana
Jak przekazała, w związku z prowadzonymi działaniami droga krajowa nr 62 w rejonie zdarzenia jest zablokowana. Policja kieruje ruchem oraz zorganizowała objazdy.
Przyczyny wybuchu na tę chwilę nie są znane i będą ustalane - podkreśliła jednocześnie Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Radziejowie.
Wcześniej służby informowały, że na terenie suszarni zboża w miejscowości Osięciny doszło do eksplozji 12 zbiorników z gazem.
Posłuchaj:
Strażacy z Ochotnicza Straż Pożarna to często pierwsi na miejscu pożarów, wypadków i lokalnych kryzysów - działają tam, gdzie liczy się każda minuta i znajomość terenu. Ich służba to nie tylko gaszenie ognia, ale też rosnąca odpowiedzialność w systemie bezpieczeństwa, nowe zadania, szkolenia i wyzwania związane z łączeniem akcji z pracą zawodową. Ci ludzie od lat budują zaufanie w swoich społecznościach, przyciągają młode pokolenie i coraz śmielej sięgają po nowoczesne narzędzia ratownicze.
Źródło: PAP