,
Obserwuj
Polska

Alerty RCB mogą nas uratować. Kulisy ostrzegania Polaków przed zagrożeniami

Koprz
2 min. czytania
15.09.2025 16:16

Alerty RCB coraz częściej trafiają do Polek i Polaków, także za sprawą coraz bardziej napiętej sytuacji w naszych relacjach z Rosją. Rzecznik Rządowego Centrum Bezpieczeństwa mówił w TOK FM, jak od kulis wygląda informowanie społeczeństwa o zagrożeniach.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak od kulis wygląda informowanie społeczeństwa o zagrożeniach, także ze strony Rosji;
  • Kiedy Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysyła do nas alerty;
  • Jak ważne są informacje RCB w coraz bardziej niebezpiecznej sytuacji, w jakiej się znajdujemy, np. za sprawą prowokacji Moskwy.

W sobotę Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych ogłosiło, że zostały poderwane w powietrze myśliwce w związku z zagrożeniem uderzeniami dronów nad Ukrainą. Mieszkańcy szybko dostali alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa: "Zagrożenie atakiem z powietrza. Zachowaj szczególną ostrożność. Stosuj się do poleceń służb. Oczekuj dalszych komunikatów". Jak od kulis wygląda informowanie społeczeństwa o zagrożeniach, opowiadał w TOK FM rzecznik prasowy RCB.

- Gdy pojawia się zagrożenie, jesteśmy na pierwszej linii informowania społeczeństwa. Co więcej, bardzo często to my decydujemy, jak ona przebiega. Jesteśmy hubem informacji, zbieramy je od różnych instytucji i ministerstw (także wojska - przyp. red.) i przekazujemy dalej. Operujemy w systemach jawnych i niejawnych. Działamy w systemie 24-godzinnym - mówił Piotr Błaszczyk.

Jak dodał rozmówca Filipa Kekusza, RCB jest bardzo niewielką instytucją, która zatrudnia zaledwie ok. 60 osób. - Nie mamy swoich ludzi w terenie. Bazujemy na informacjach z instytucji, które te zagrożenia monitorują. Przygotowujemy treść SMS-a, która jest przekazywana do operatorów telekomunikacyjnych. To tak naprawdę oni wysyłają te wiadomości do swoich odbiorców na zagrożonym terenie - tłumaczył.

Przyznał, że czasami jest bardzo trudne, by zmieścić informację o zagrożeniu w 160 znakach, bo tyle liczy wiadomość SMS. - Jesteśmy ograniczeni technologicznie. A musimy wskazać zawsze rodzaj zagrożenia, jego lokalizację i czas, a także dwie-trzy proste porady, co zrobić, by zapewnić sobie bezpieczeństwo w danej sytuacji - powiedział gość TOK FM.

"Poradnik bezpieczeństwa" już się drukuje. Kiedy trafi do naszych skrzynek?

Piotr Błaszczyk mówił, że RCB jest najbardziej kojarzone właśnie z tymi alertami w SMS-ach, ale zadań ma o wiele więcej. Obejmują współpracę m.in. z Unią Europejską i NATO, w ramach której przeprowadza różne ćwiczenia i analizy w zakresie bezpieczeństwa. Opracowuje też krajowy plan zarządzania kryzysowego i plan ewakuacyjny na wypadek zagrożeń.

Redakcja poleca

- Wspólnie z MON i MSWiA opracowywaliśmy też „Poradnik bezpieczeństwa” (...) Jest już dostępny w internecie. Planowane jest, by znalazł się w każdej skrzynce pocztowej, ale trwają jeszcze prace w drukarniach. Do końca tego roku poradniki powinny trafić do każdego - podsumował rozmówca Filipa Kekusza.

Źródło: TOK FM