Atak zimy. "Ponad 600 zgłoszeń". "Jeśli to możliwe, Polacy nie powinni wybierać się w podróże"
- Do godziny 10 odnotowaliśmy prawie 600 zgłoszeń do Straży Pożarnej bądź policji dotyczących konieczności interwencji - poinformował min. Marcin Kierwiński. I zaapelował, żeby - jeśli to możliwe - unikać podróżowania.
- Obfite opady śniegu, zamiecie i zwieje spowodowały duże utrudnienia w Polsce;
- Jak przekazał szef MSWiA do tej pory służby otrzymały ponad 600 zgłoszeń;
- Z prognoz wynika, że zima szybko nie ustąpi.
Najnowsze dane dotyczące sytuacji związanej z atakiem zimy przekazał - po posiedzeniu sztabu kryzysowego - min. Marcin Kierwiński. - Do godziny 10 odnotowaliśmy prawie 600 zgłoszeń do Straży Pożarnej bądź policji dotyczących konieczności interwencji - poinformował szef MSWiA.
- Znakomita większość z tych zdarzeń została już przez służby obsłużona (...), choć są jeszcze miejsca, w których cały czas prace trwają - powiedział minister spraw wewnętrznych i administracji.
Kierwiński podkreślił, że jeśli chodzi o sytuację w Elblągu, czy Fromborku zagrożenie od strony hydrologicznej wydaje się opanowane. - Wczoraj wieczorem było przekroczone 12 stanów alarmowych. Dziś jest przekroczony tylko jeden stan i to bardzo niewiele tzn. o centymetr - poinformował. I zaapelował: "Jeśli to możliwe, Polacy nie powinni wybierać się w podróże w najbliższych godzinach".
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak przekazał, że oprócz newralgicznych odcinków głównie drogi S7 drogi krajowe w Polsce są przejezdne. - Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zaangażowała dwa razy więcej sił i środków, niż to miało miejsce dotychczas, niż to normalnie się dzieje - powiedział.
Atak zimy w Polsce. IMGW ostrzega
Nie ma co oczekiwać radykalnej zmiany pogody. Jak mówiła w TOK FM synoptyczna i rzeczniczka IMGW Agnieszka Prasek, strefa opadów w godzinach popołudniowych nieco się uspokoi, ale w noc sylwestrową od północnego zachodu będzie kierował się kolejny głęboki niż z frontami atmosferycznymi, który początkowo przyniesie marznące opady powodujące gołoledź - drogi będą mokre i śliskie.
- Po tym zaczną pojawiać się opady śniegu - lokalnie intensywne. Ta strefa będzie kierowała się ku centrum i północy. Łącznie z Nowym Rokiem może jeszcze dopadać w rejonach najbardziej zagrożonych, czyli na Warmii i Mazurach, ponad 50 cm śniegu. Do tego porywisty wiatr, zawieje i zamiecie, więc sytuacja będzie trudna - podkreśliła w rozmowie z Wojciechem Muzalem.
Źródło: PAP, TOK FM