"Zostawili nas, ale damy radę". Wsypują piasek do wszystkich worków, jakie znajdą
Południe Polski zmaga się z wielką wodą. Od wielu godzin ulewnie pada, a woda występuje z koryt rzek. Trudna sytuacja powodziowa jest także na terenie gminy Złotoryja na Dolnym Śląsku. Tu wiele lokalnych dróg przecinają strumienie wody i spora część z nich jest nieprzejezdna.
Rozlała się tu rzeka Kaczawa, a mieszkańcy razem z lokalnymi służbami do późnej nocy chronili swoje domy przed zalaniem. - Najbardziej zagrożona była Rokietnica, szczególnie domy bezpośrednio przy drodze. Wczoraj mieszkańcy zabezpieczali wał do późnych godzin - usłyszał w miejscowości Kopacz reporter TOK FM Maciej Szefer.
W Wilkowie pod Złotoryją mieszkańcy wciąż starają się budować umocnienia. Piasek ładują do worków na zboże.
W niedzielę przed godziną 13 zamknięta została droga wojewódzka 363 prowadząca do Złotoryi, ale samo miasto jest przejezdne. Jutro w Złotoryi zostały odwołane lekcje w szkołach.
'Dom runął niczym pudełko z zapałek'. Wstrząsające wideo ze Stronia Śląskiego
W niedzielę na południowym zachodzie kraju cały czas będą występować intensywne opady deszczu. W godzinach popołudniowych, strefa opadów będzie się przesuwać w kierunku zachodnich krańców kraju, a sumy opadów do końca dnia mogą wynieść około 30-40 mm. W Karkonoszach i na Przedgórzu Sudeckim spadnie do ok. 70 mm deszczu.