,
Obserwuj
Dolnośląskie

Sprzeczne dane o liczbie ofiar powodzi. Minister wprost: Mamy do czynienia z dezinformacją

PAP/tokfm.pl
2 min. czytania
17.09.2024 17:05
Według danych policji powódź zabiła już sześć osób w całym kraju. Tymczasem rzeczniczka starostwa w Kłodzku twierdzi, że w samym powiecie ofiar śmiertelnych jest już dziesięć. - Jedyną formacją, która powinna informować o zgonach ofiar powodzi jest policja - powiedział szef MSWiA Tomasz Siemoniak.
|
|
fot. Krzysztof Kaniewski/REPORTER

Siemoniak podczas briefingu prasowego przyznał, że doszło do dezinformacji. Jako ofiary powodzi podano osoby, których zgony nie miały związku z żywiołem.

- Proszę w tej sprawie śledzić komunikaty policji, bo tutaj mamy do czynienia – może nie ze złej woli – z jakimś charakterem dezinformacji. Jako ofiary powodzi podano też osoby, których zgony nie mają związku z powodzią – mówił minister spraw wewnętrznych i administracji.

Przypomniał, że we wtorek policja opublikowała sprostowanie informacji o zgonach, którą podały niektóre media. Według nieoficjalnych informacji taką ofiarą miał być 50-letni mężczyzna znaleziony w Stroniu Śląskim w rejonie koryta rzeki, a także martwy mężczyzna znaleziony w samochodzie w Lądku-Zdroju.

Rzetelny przekaz jako forma pomocy

Tymczasem rzeczniczka starostwa powiatowego w Kłodzku Bogusława Przybyłowicz informowała w rozmowie z Wirtualną Polską, że w tamtejszym powiecie powódź zabiła już 10 osób (siedem w Stroniu Śląskim, trzy w Lądku-Zdroju). Policja tych doniesień nie potwierdza.

Według danych Komendy Głównej Policji z wtorkowego popołudnia, w całej Polsce jest sześć potwierdzonych ofiar śmiertelnych utonięcia na terenach dotkniętych przez kataklizm. 'Tragedie i dramaty ludzi dotkniętych powodzią winny się spotkać z każdą pomocą, także w zakresie rzetelnego przekazu informacji' - podkreślono w komunikacie.

- Tutaj nie może być chaosu, nie może być wątpliwości. Apeluję do dziennikarzy, żeby ze szczególną ostrożnością i delikatnością takie informacje przekazywali – prosił we wtorek Siemoniak.

Podkreślił, żeby w takich sytuacjach najpierw poczekać aż o zgonie poinformowana zostanie rodzina ofiary. - Jeśli jest sytuacja taka, że ktoś gdzieś wyjechał, nie ma z nim kontaktu – nie powinien dowiadywać się z mediów. Proszę, zaczekajcie godzinę, dwie, zaczekajcie na wiarygodny komunikat policji – zaapelował.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>