Spadek po Tomaszu Komendzie. Komu przypadnie ogromna kwota?
Tomasz Komenda zmarł w lutym 2024 r. Miał 46 lat. Wcześniej spędził 18 lat w więzieniu, po tym, jak został skazany w związku z tzw. zbrodnią w Miłoszycach. Doszło do niej w sylwestrową noc 1996 roku w Miłoszycach, w województwie dolnośląskim. 15-letnia Małgorzata Kwiatkowska została brutalnie zgwałcona i pozostawiona na 20-stopniowym mrozie, wskutek czego zmarła.
Czy jest testament?
W 2004 roku Sąd Apelacyjny skazał Komendę na 25 lat więzienia. Sam Komenda, nigdy nie przyznał się do winy. Jak utrzymywał, obciążające go zeznania zostały wymuszone na nim groźbami i zastraszaniem. W 2018 roku, po 18 latach za kratami, Komenda został uznany za niewinnego. Po powrocie na wolność przyznano mu prawie 13 mln zł zadośćuczynienia.
Znamy laureata pokojowej nagrody Nobla. Nihon Hidankyo to japońska organizacja antynuklearna
W ostatnim okresie życia poróżnił się z rodziną, zarówno swoją matką, która walczyła wcześniej o jego wolność, jak i partnerką, z która ma 3-letniego syna. Kontakty utrzymywał głównie ze starszym bratem Gerardem, który opiekował się nim podczas walki z nowotworem.
W październiku, jak donosi 'Fakt', rozpocznie się sprawa o majątek, który pozostawił. "Informujemy, że w Sądzie Rejonowym dla Wrocławia - Śródmieścia toczy się sprawa w przedmiocie stwierdzenia nabycia spadku po T.K. z wniosku G.K. przy udziale F.K." - poinformowało gazetę Biuro Rzecznika Prasowego Sąd Okręgowego we Wrocławiu. Nie wiadomo, czy zmarły zostawił testament, czy też dziedziczyć po nim będzie tylko jego syn.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>