,
Obserwuj
Dolnośląskie

Poszli w ślady Leszna i Włocławka. "Zobaczymy, jak to się będzie sprawować"

zsz
3 min. czytania
14.02.2025 10:28
W Urzędzie Miasta w Świebodzicach (woj. dolnośląskie) od 1 marca urzędnicy będą pracować przez siedem godzin dziennie z zachowaniem dotychczasowego wynagrodzenia. Burmistrz liczy, że dzięki temu urzędnicy będą pracowali efektywniej.
|
|
fot. Agnieszka Dobkiewicz
  • Urząd Miasta w Świebodzicach na Dolnym Śląsku wprowadza u siebie krótszy dzień pracy. Rozwiązanie ma charakter pilotażowy i będzie obowiązywać przez pół roku - od marca do sierpnia;
  • Burmistrz Świebodzic Paweł Ozga liczy, że pracownicy, mając 7-godzinny dzień pracy, będą efektywniejsi. 'Pensja pozostaje taka sama' - podkreślił;
  • Po wprowadzeniu pilotażu, urząd będzie funkcjonował dla mieszkańców tak jak do tej pory;
  • Świebodzice są pierwszym miastem w województwie dolnośląskim, w którym zostanie wdrożone takie rozwiązanie. Krótszy dzień pracy funkcjonuje już w ratuszach w Lesznie (woj. wielkopolskie) oraz we Włocławku (woj. kujawsko-pomorskie).

 

 

Duża zmiana w ratuszu w Świebodzicach. Godzina pracy mniej, pensja ta sama

 

Skrócony czas pracy dla urzędników w Świebodzicach będzie miał charakter pilotażowy; rozwiązanie będzie testowane przez pół roku, od marca do sierpnia.

- Zobaczymy, jak to się będzie sprawować. Liczę na to, że pracownicy, mając 7-godzinny dzień pracy, będą pracować efektywniej. Poza godzinami pracy nic to nie zmienia dla pracowników. Pensja pozostaje taka sama, a mieszkańcy będą mieli otwarty urząd tak, jak do tej pory. Myślę, że będzie to z korzyścią dla pracowników - powiedział Serwisowi Samorządowemu PAP burmistrz Świebodzic Paweł Ozga.

Brytyjski bank zniknie z Polski do końca roku. Grupowe zwolnienia w Warszawie

 

Burmistrz podkreślił, że rozwiązanie dotyczące skrócenia czasu pracy jest zgodne z tym, co obecnie dzieje się na rynku pracy w Europie. Przypomniał, że w parlamencie również prowadzone są prace nad zmianą przepisów w tym zakresie. Ozga zaznaczył, że przed podjęciem decyzji o wprowadzeniu pilotażu przeanalizowano sytuację dotyczącą obecnego funkcjonowania urzędu.

- Często przychodząc pierwszy do pracy, a wychodząc ostatni, obserwuję, jak pracownicy przychodzą do pracy. Niestety ludzie od wielu, wielu lat są nauczeni, że przychodzą do pracy na godzinę 7.30. Ja tłumaczę grzecznie, że tak naprawdę o 7.30 powinniśmy rozpocząć pracę. Bo mamy 8-godzinny dzień pracy. My nie przychodzimy do pracy na 7.30, tylko rozpoczynamy pracę o 7.30 i pracujemy do 15.30, a nie wychodzimy o 15.30. W związku z powyższym powiedziałem, że jeżeli jest taka sytuacja, może zróbmy 7-godzinny dzień pracy, trzydziestopięciogodzinny tydzień pracy, ale efektywnie - wyjaśnił Ozga.

Zdaniem burmistrza skrócenie czasu pracy może być też dodatkową zachętą dla potencjalnych pracowników magistratu.

- Jestem jednym z przykładów, który szuka pracowników i wiem, co w tej chwili dzieje się na rynku pracy. Jestem przykładem, że wiele osób odchodzi ode mnie do korporacji tylko z tego względu, że płace w samorządach są takie, a nie inne - powiedział burmistrz. - Często rozmawiam z ludźmi, żeby uświadomić, jak ta praca wygląda tu, jak tam. W działalności gospodarczej czy w korporacjach nie wszędzie są płacone 'trzynastki', nie ma tej opieki socjalnej, a skrócony czas pracy w urzędzie za wynagrodzenie, jakie było przy ośmiu godzinach, może być dodatkową zachętą - dodał.

'House of Cards' po sanocku. Burmistrz chce, by premier odwołał radę miasta

 

Krótszy dzień pracy w trzecim ratuszu w Polsce 

 

Po wprowadzeniu pilotażu, urząd będzie funkcjonował dla mieszkańców tak jak dotychczas. Część urzędników będzie zaczynała pracę o 7.30 i kończyła o 14.30, a część będzie pracowała w godzinach 8.30 - 15.30.

Dotychczas decyzję o skróceniu dnia pracy dla urzędników podjęły miasta Leszno i Włocławek. Świebodzice są pierwszym samorządem na Dolnym Śląsku, który wdraża takie rozwiązanie.

Posłuchaj: