Jak terroryści wjechali do Polski? Nowe ustalenia ws. dywersji na kolei
Ukraińcy Jewhienij Iwanow oraz Ołeksandr Kononow, podejrzewani o przeprowadzenie aktów dywersji na kolei na zlecenie Rosji, do Polski wjechali z Białorusi, wykorzystując fałszywe paszporty - ustalił Onet.
Według informacji portalu, 41-letni Jewhienij Iwanow [Yevhenii Ivanov] i dwa lata młodszy Ołeksandr Kononow [Oleksandr Kononov] byli mózgami operacji dywersyjnej na polskiej kolei, a w naszym kraju przebywali jedynie kilka godzin. Pozostałe zadania wykonali ich pomocnicy, których już zatrzymały polskie służby.
Onet powołuje się na ukraińskie media, wedle których dane Iwanowa pokrywają się z danymi mężczyzny, który miał być zwerbowany przez rosyjskie służby specjalne przed styczniem 2024 roku. Miał m.in. współpracować z rosyjskim GRU, które zleciło mu przygotowanie sabotażu we lwowskim zakładzie produkującym drony.
Iwanow i Kononow udali się na Białoruś przez przejście graniczne w Terespolu zanim jeszcze ich zidentyfikowano. Obu za przeprowadzone akty dywersji grozi dożywocie.
W weekend na trasie Warszawa-Lublin doszło do dwóch aktów dywersji; podczas pierwszego z nich eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy. W innym miejscu pociąg z 475 pasażerami musiał nagle hamować z powodu uszkodzonej linii kolejowej. Prokuratura wszczęła w poniedziałek śledztwo w sprawie aktów dywersji o charakterze terrorystycznym.
Źródło: Onet, PAP