Kolejny incydent na kolei. Sprawę bada policja
"Trzy dni po aktach dywersji na torach na Mazowszu i Lubelszczyźnie doszło do incydentu na wiadukcie kolejowym położonym nad Rospudą w miejscowości Raczki. Nieznani sprawcy ułożyli na torach przeszkodę z konarów drzew i gałęzi. Sprawą zajmuje się m.in. suwalska policja" - ustalili autorzy podkastu "W związku ze śledztwem” - Mariusz Gierszewski z Radia ZET i Dominika Długosz z "Newsweeka".
Kolejny incydent na kolei. Sprawę bada policja
Jak dowiedzieli się autorzy podkastu "W związku ze śledztwem”, w wyniku przeszkody maszynista PKP musiał się zatrzymać. Sprawę bada policja. Informacja trafiła też do ABW.
Dziennikarze zwrócili uwagę, że do tej niebezpiecznej sytuacji "doszło na strategicznej trasie kolejowej Ełk-Suwałki wiodącej do przejścia granicznego na Litwę Trakiszki-Mockava".
To kolejny incydent po tym jak w weekend 15-16 listopada na trasie Warszawa-Dorohusk doszło do aktów dywersji. W Mice (woj. mazowieckie, pow. garwoliński) eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy. W innym miejscu, niedaleko stacji kolejowej Gołąb (pow. puławski, woj. lubelskie), w niedzielę pociąg z 475 pasażerami musiał nagle hamować z powodu uszkodzonej linii kolejowej.
Prokuratura stawia w tej sprawie zarzuty trzem obywatelom Ukrainy, którzy działali na zlecenie Federacji Rosyjskiej.
Źródło: Radio Zet