Korek "z Warszawy do Dubaju". Tyle jedzenia trafia do kosza. "Skala jest absurdalna"
- Polska należy do tych krajów Europy, które jedzenia marnują najwięcej. Co roku do kosza wraz ze zmarnowaną żywnością wyrzucamy od 2 do 3 tys. złotych - mówi w TOK FM Łukasz Sołtysiak z Federacji Banków Żywności.
Święta to czas, w którym na stoły trafia dużo jedzenia, niestety znaczną jego część ostatecznie wyrzucamy. Każdego roku na śmietnik trafia bowiem 5 milionów ton żywności.
- Skala marnowanej żywności jest absurdalna i niewyobrażalna. Gdybyśmy mieli załadować zmarnowaną żywność na tiry i ustawić je zderzak w zderzak, to z Warszawy utworzyłby się korek aż do Dubaju - podkreślił w "Świątecznym Poranku TOK FM" Łukasz Sołtysiak z Federacji Banków Żywności.
Gość Macieja Kluczki zwrócił uwagę, że same gospodarstwa domowe odpowiadają za ok. 60 proc. zmarnowanej żywności.
- Na każdego Polaka przypada zatem ok. 60 kg zmarnowanej żywności rocznie. Jeżeli mogę to ująć w bardziej finansowym wymiarze, to przeciętne gospodarstwo domowe wyrzuca do kosza wraz ze zmarnowaną żywnością od 2 do 3 tys. złotych rocznie - wyjaśnił Sołtysiak.
Co zrobić, by nie marnować jedzenia?
Gość TOK FM dodał, że powodów marnowania żywności jest niestety bardzo dużo, począwszy od przeoczenia daty ważności danego produktu, co może się wiązać z tym, że po prostu kupujemy zbyt wiele, po fakt, że nie potrafimy zarządzać tym, co mamy w lodówce.
Kama Siwek z polskiego stowarzyszenia zero waste zwróciła uwagę, że święta to prawdziwy festiwal dla producentów żywności, którzy dążą do tego, żeby sprzedać jak najwięcej. Dlatego, jak wskazała, pierwszym krokiem do niemarnowania jedzenia jest świadome podejście do tego, co i ile kupujemy.
- Nawet jeśli jesteśmy przywiązani do tradycji i sałatka jarzynowa musi być na stole, ale wiemy, że sięgnie po nią tylko jeden wujek, nie róbmy jej zatem całej miski - przekonywała gościni TOK FM.
Redaktor Kluczka dopytywał, czy robienie listy zakupów i przegląd tego, co już mamy w naszych domowych spiżarkach, jest dobrym pomysłem.
- Tak, to jest rozwiązanie. Sklepy mają wiele lat doświadczenia w sprzedawaniu nam nadmiaru jedzenia i o to im chodzi. Są promocje typu dwa plus jeden, są aplikacje, które znają nasze preferencje, dlatego wchodząc do sklepu, trzymajmy się tej listy i dwa razy się zastanówmy, czy naprawdę czegoś ponadto potrzebujemy - doprecyzował Sołtysiak.
Goście Macieja Kluczki zwrócili też uwagę, że warto jedzeniem dzielić się z potrzebującymi. - Dzielmy się nie tylko tym, co może się zmarnować w naszych lodówkach. Zwłaszcza w okresach przedświątecznych zachęcamy do dzielenia się produktami o dłuższym terminie przydatności, czyli różnych kaszami, makaronami, konserwami, ale także do dzielenia się artykułami, które mogą po prostu sprawić komuś radość, czyli kawami, herbatami i słodyczami - skwitował Łukasz Sołtysiak.
Żródło: TOK FM