Inspektorzy PIP wkraczają na budowy. "Do wypadków dochodzi najczęściej przez ludzkie błędy"
Z okazji rozpoczynającego się Tygodnia Bezpieczeństwa w Budownictwie (organizowanego przez Porozumienie dla Bezpieczeństwa w Budownictwie) inspektorzy z Państwowej Inspekcji Pracy odwiedzili budowę bloku na ulicy Puszczykowej w Osielsku pod Bydgoszczą. Tłumaczyli pracownikom, jak prawidłowo zabezpieczać teren czy jakie środki ochronne stosować. - Na tej budowie pracuje około 40 osób. Takie spotkania są ważne, by przypominać wszystkim zasady bezpieczeństwa. Nam też zależy, by nikomu podczas pracy nic się nie stało - podkreślał Paweł Biedziński, główny specjalista ds. BHP firmy Betpol.
"Metr czy dwa to też jest wysokość"
Wypadki na budowach się jednak zdarzają i - jak mówili specjaliści - najczęściej z powodu błędów ludzkich. - Najwięcej zaniedbań dotyczy zabezpieczenia prac na wysokości i niestety czynnik ludzki jest tu decydujący - oceniała inspektor Grażyna Kodan z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Bydgoszczy. - Na budowach najważniejsze są zbiorowe środki zabezpieczające, czyli na przykład barierki czy też - jak tu widzimy, na tej konkretnej budowie - rusztowania z siatką zabezpieczającą. Bardzo ważne jest również zabezpieczanie ciągów komunikacyjnych takich jak klatki schodowe - tłumaczyła nasza rozmówczyni.
Inspektorzy uczulali też pracowników, że nie ma bezpiecznej wysokości. - Metr, półtora czy dwa to też jest wysokość. Podczas upadku również dochodzi do wypadków ciężkich, a nawet śmiertelnych - podkreślała Kodan.
Uwaga wykopy!
Od początku roku w województwie kujawsko-pomorskim doszło do 53 wypadków przy pracy, z czego pięć wydarzyło się na budowach. Dwa były śmiertelne, a trzy ciężkie. Jak podkreślali specjaliści, oprócz prac na wysokości, bardzo niebezpieczne są też prace w wykopach. - Często obserwujemy źle zabezpieczone wykopy przy kładzeniu różnego rodzaju instalacji czy przygotowywaniu fundamentów - wymieniała Kodan. - Tymczasem osunięcie gruntu jest bardzo niebezpieczne i może skończyć się tragicznie - dodała.
Inspektorzy podali, że otrzymują też sporo zgłoszeń o wypadkach podczas montowania i naprawy instalacji elektrycznej. - Przy takich pracach dochodzi do wielu poparzeń, które czasami skutkują amputacją kończyny lub nawet śmiercią - podała nasza rozmówczyni.
"A po co mi ten hełm?"
Specjaliści od BHP przyznawali, że na przestrzeni lat wiele się zmieniło na lepsze. Wzrosła świadomość pracodawców i pracowników. - Kilkanaście lat temu, jak wchodziłam na budowę, to większość pracowników nie miała hełmów ochronnych na głowie. Kiedy nakazywałam ich zakładanie, to pracownik pytał: 'A czy to jest potrzebne?', 'A po co?', 'A jest gorąco...'. Dziś takie pytania nie są już zadawane - cieszyła się inspektor Kodan.
Tydzień Bezpieczeństwa w Budownictwie - którego tegoroczne hasło brzmi "Uważam, nie narażam" - potrwa od 15 do 21 maja. - Będziemy odwiedzać budowy w całym regionie. We wtorek będziemy na przykład w Toruniu, na budowie nowych bulwarów nad Wisłą - zapowiadała Małgorzata Grzanka z Okręgowej Inspekcji Pracy w Bydgoszczy.