Oni też skracają tydzień pracy. Nie chodzi tylko o work-life balance. "Przegrywamy"
Od 1 września w Urzędzie Miasta we Włocławku (woj. kujawsko-pomorskie) zostanie wprowadzony 35-godzinny tydzień pracy. Jak podkreślił w TOK FM prezydent miasta Krzysztof Kukucki, czas funkcjonowania i dostępności ratusza dla mieszkańców nie tylko się nie zmieni, a nawet będzie nieco dłuższy.
- Urząd będzie czynny jak dotychczas. W każdym ze scenariuszy zakładamy, że czas otwarcia urzędu dla mieszkańców może być lekko wydłużony, dlatego, że zorganizujemy sobie pracę w sposób suwakowy. Moi pracownicy będą w urzędzie przez 35 godzin tygodniowo, natomiast część z nich zacznie pracę trochę wcześniej, a część z nich po prostu wyjdzie z pracy trochę później - tłumaczył działacz Nowej Lewicy, a także były senator i były wiceminister rozwoju i technologii w "Popołudniu Radia TOK FM".
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
"Jesteśmy jednym z najbardziej zapracowanych narodów w Europie"
Zapytany o powód takiej decyzji, prezydent Włocławka odparł, że to "naturalna konsekwencja tego, co się dzieje na świecie".
- Jako naród mamy taką chęć do nadganiania zaległości i pracy. I tak przez te 30 lat tylko patrzyliśmy, żeby pracować jeszcze więcej i więcej. Efekt jest taki, że jesteśmy jednym z najbardziej zapracowanych narodów w Europie. Skoro 37 godzin tygodniowo to średnia dla Unii Europejskiej, a nieco ponad 34 godziny to średnia dla całego świata, to czas najwyższy poprawić ten balans pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym i w naszym kraju - wskazał Kukucki w rozmowie z Anną Piekutowską.
Urzędnicy nie mogą liczyć na podwyżkę. "Musimy szukać przewag"
Work-life balance to nie jedyna przyczyna zmian w ratuszu we Włocławku. Krótszy tydzień pracy to także element walki o pracownika, który nie może liczyć na podwyżkę.
- Przegrywamy walkę o pracownika na rynku pracy. Ustawa o pracownikach samorządowych daje pewne ograniczenia jeżeli chodzi o możliwości wynagradzania. Również finanse samorządowe przez ostatnie lata zostały zdemolowane i nie pozwalają na dawanie maksymalnych stawek. Jeżeli chcemy być atrakcyjni, to musimy szukać przewag w innych obszarach i przez jakiś czas pewnie taką przewagą będzie 35-godzinny tydzień pracy - argumentował Krzysztof Kukucki w TOK FM.
Włocławek nie jest pierwszym polskim miastem, którego włodarze zdecydowali się na wprowadzenie 35-godzinnego tygodnia pracy. Prekursorem w tej kwestii jest Leszno w Wielkopolsce. Od 1 lipca tamtejsi urzędnicy miejscy pracują o pięć godzin krócej przy zachowaniu dotychczasowej wysokości wynagrodzenia, a także wymiaru urlopu wypoczynkowego.