,
Obserwuj
Lubelskie

Podpalili dwóch mężczyzn na stosie z mebli. "Było widać, że nad sobą nie panują"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl, PAP
2 min. czytania
24.09.2025 11:12

Trzech mężczyzn w wieku od 35 do 39 lat odpowie przed sądem za zabicie dwóch osób w marcu br. w mieszkaniu przy ul. Narutowicza w Chełmie (Lubelskie). Według ustaleń prokuratury najpierw brutalnie pobili, a potem podpalili pokrzywdzonych na stosie z mebli. Grozi im dożywocie.

fot. chelm.policja.gov.pl
  • Prokuratura zarzuca oskarżonym działanie ze szczególnym okrucieństwem, rozciąganie w czasie momentu śmierci ofiar i czerpanie patologicznej satysfakcji z zadawania cierpienia;
  • W toku śledztwa ustalono, że sprawcy brutalnie bili pokrzywdzonych pięściami, kopali ich po całym ciele, a Tomasz B. dodatkowo uderzył jedną z ofiar krzesłem;
  • Wszyscy trzej mężczyźni byli wcześniej karani, obecnie przebywają w areszcie i czekają na proces, którego pierwszy termin wyznaczono na 22 października.

Prokuratura Rejonowa w Chełmie skierowała akt oskarżenia w tej sprawie do Sądu Okręgowego w Lublinie. Śledczy zarzucili dwóm braciom: 39-letniemu Tomaszowi B. i 35-letniemu Krzysztofowi B. oraz 37-letniemu Piotrowi B. zabicie ze szczególnym okrucieństwem mężczyzn w wieku 42 i 66 lat. Prokuratura oskarżyła ich również o sprowadzenie zagrożenia życia i zdrowia wielu osób poprzez pożar mieszkania w kamienicy przy ul. Narutowicza w Chełmie.

Redakcja poleca

Pobili, a potem podpalili. Jedna z ofiar spłonęła żywcem

Według ustaleń prokuratury kilku mężczyzn piło razem alkohol. W pewnym momencie Tomasz B. z nieustalonego dotąd powodu zaatakował pokrzywdzonych. Do ataku dołączyli pozostali oskarżeni, którzy - jak podano - wielokrotnie bili swoje ofiary pięściami oraz kopali po głowach i całym ciele. Najbardziej agresywny był Tomasz B., który uderzył też jedną z ofiar krzesłem w tułów. Moment uderzenia został uwieczniony na nagraniu z monitoringu w pobliżu klatki wejściowej do kamienicy. Według relacji świadka "było widać, że oni (oskarżeni) nad sobą nie panują; ten Tomasz B. dostał jakiejś białej gorączki".

Pobici mężczyźni stracili przytomność. Oskarżeni zabrali znalezione w mieszkaniu materiały tekstylne oraz meble i ułożyli te rzeczy oraz pokrzywdzonych w stos, który następnie Tomasz B. podpalił. Po zajęciu pomieszczenia przez ogień oskarżeni wyszli z mieszkania.

66-letni pokrzywdzony zmarł następnego dnia w szpitalu w wyniku wstrząsu oparzeniowego. Stwierdzono u niego rozległe oparzenia czwartego stopnia, a także m.in. tłuczone rany głowy i twarzy, krwiaki.

Redakcja poleca

Według prokuratury bezpośrednią przyczyną śmierci pokrzywdzonych było ich podpalenie, a oskarżeni "celowo rozciągali w czasie moment pozbawienia życia pokrzywdzonych, czerpiąc patologiczną przyjemność z zadawania im cierpienia połączonego z towarzyską konsumpcją alkoholu".

Brutalne zabójstwo w Chełmie. Podejrzanym grozi dożywocie

Oskarżeni byli wielokrotnie wcześniej karani. Bracia Tomasz B. i Krzysztof B. nie przyznali się do zarzucanych im czynów i odmówili składania wyjaśnień. Zaś Piotr B. nie przyznał się do współudziału w zabójstwie, a jedynie do pobicia i nieudzielenia pomocy. Wszyscy są obecnie aresztowani. Grozi im dożywocie.
Termin pierwszej rozprawy wyznaczono na 22 października br.

Posłuchaj:

Źródło: PAP