Coś z tym węglem poszło nie tak. Część mieszkańców nadal czeka
Zgodnie z decyzją rządu, od grudnia mieszkańcy, którzy złożyli wniosek o dodatek węglowy lub mają odpowiedni wpis do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków, mogą kupować węgiel w cenie 'urzędowej'. To maksymalnie 2 tys. złotych za tonę. Za dystrybucję węgla odpowiadają gminy - niektóre podpisały umowy z podmiotami prywatnymi. Okazuje się jednak, że nie do wszystkich ten tańszy surowiec dotarł.
Do 6 stycznia samorządy z Lubelszczyzny zgłosiły zapotrzebowanie na około 97 tysięcy ton węgla dla swoich mieszkańców. - Zrealizowanych zostało około 79 tysięcy ton, to znaczy około 81,5 procent. To zapotrzebowanie z 2022 roku. Teraz jesteśmy w trakcie uzupełniającej realizacji za rok 2022 i rozpoczynamy drugą transzę, na rok 2023 - informuje wojewoda lubelski Lech Sprawka.
Te 81,5 procent realizacji to jednak średnia. Bo są gminy, w których do mieszkańców dostarczono nawet mniej niż 50 procent zamówionego węgla.
Na Lubelszczyźnie za dowóz surowca odpowiedzialne były trzy podmioty: PGE Paliwa, Polska Grupa Górnicza i kopalnia węgla w Bogdance. Co ciekawe - jedynie ten ostatni podmiot w całości zrealizował zamówienia na 2022 rok - to znaczy dostarczył tyle węgla, ile zamówiło 112 gmin. - Dwa pozostałe podmioty, z wielu różnych przyczyn, nie zrealizowały w pełni zapotrzebowania na węgiel - przyznaje Sprawka. I tłumaczy, że chodziło m.in. o kwestie logistyczne oraz finansowe. - Koszt przywożenia węgla ze Śląska był większy niż przywiezienie węgla z pobliskiej Bogdanki - słyszymy.
Bogdanka będzie pomagać
Dlatego teraz kopalnia w Bogdance ma ruszyć z pomocą do gmin, które początkowo dogadane były z kimś innym. - Dotyczy to między innymi gmin powiatu bialskiego, łukowskiego i radzyńskiego - mówi wojewoda. Podobnie będzie w powiecie tomaszowskim i w gminie Mircze z powiatu hrubieszowskiego. Bogdanka ma wspomóc dwa pozostałe podmioty tak, by ludzie dłużej nie musieli czekać na dostawę węgla do swoich domów.
Wojewoda przyznał też, że w procesie dystrybucji węgla pojawiały się różne problemy. Przykładowo - w Aleksandrowie miała się tym zająć prywatna firma, ale ostatecznie wycofała się i nie podpisała z wójtem żadnej umowy. - Gmina, mówiąc kolokwialnie, sparzyła się na tym. I teraz postanowiła, że sama się tym zajmie, bez pośredników - mówi Sprawka.
Dodatek węglowy
Przypomnijmy, w ramach wsparcia mieszkańcy mogli się starać także o tzw. dodatek węglowy. Do końca 2022 roku do gmin z Lubelszczyzny wpłynęło nieco ponad 370 tysięcy wniosków o wypłatę dodatku. Gminy dostały na ten cel prawie 917 mln złotych, z czego 898 mln poszło na wypłaty, a blisko 18 mln na koszty obsługi programu.
Wojewoda lubelski informuje także, że w 72 tysiącach przypadków wydano decyzje odmowne, pozostawiono wniosek bez rozpoznania lub wnioskodawca dobrowolnie go wycofał.