Lubelskie. Kilkadziesiąt ton niebezpiecznych odpadów. KAS zatrzymała dwie ciężarówki
Chodzi o dwie ciężarówki z naczepami, w których było kilkanaście rozbitych samochodów, a także różne części samochodowe, w tym zużyte i skorodowane. Przewóz odpadów ujawniono na drogach województwa lubelskiego.
Nielegalny przewóz odpadów jest zagrożony karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 2 lat. Śledztwo w tym przypadku prowadzi Lubelski Urząd Celno-Skarbowy w Białej Podlaskiej, pod nadzorem prokuratury.
Jak informuje Justyna Pasieczyńska, rzeczniczka prasowa szefa Krajowej Administracji Skarbowej, z zebranych danych wynika, że firma, która sprowadziła odpady z Wielkiej Brytanii, nie ma pozwolenia na transgraniczne przemieszczanie takich towarów. Dodatkowo części samochodowe i zdezelowane auta były umieszczone na naczepach w sposób niewłaściwy, co stwarzało niebezpieczeństwo w ruchu drogowym. Pojazdy nie były też właściwie oznakowane.
W sprawę zaangażował się Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w Lublinie, który potwierdził, że - zgodnie z przepisami ustawy Prawo ochrony środowiska - przewożone towary to odpady, w tym odpady niebezpieczne.
To już kolejne takie zatrzymanie. Dla przykładu, w październiku 2022 roku łódzka Krajowa Administracja Skarbowa zatrzymała przewóz niemal 25 ton nielegalnych odpadów, również z Wielkiej Brytanii. Wtedy chodziło o rozdrobnione odpady tworzyw sztucznych, które próbowano wwieźć bez odpowiedniego oznakowania, a także bez wymaganych dokumentów. Również w październiku przechwycono 11 ton zużytych akumulatorów i akcesoriów samochodowych, które były z kolei przewożone przez Podlasie bez odpowiednich zezwoleń oraz zgłoszenia w Systemie Elektronicznego Nadzoru Transportu (SENT).
Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w takich przypadkach może nałożyć karę od 20 tysięcy do 100 tysięcy złotych.