Pilna zmiana w sądzie. Minister Bodnar cofa decyzję Ziobry. "Czekamy na nowego prezesa"
Bartosz Kamieniak nową funkcję miał objąć od wtorku (19 grudnia) po tym, jak skończyła się kadencja dotychczasowego prezesa Sądu Okręgowego w Lublinie Krzysztofa Niezgody. Decyzję o powołaniu Kamieniaka podjął minister Zbigniew Ziobro pod koniec swojego urzędowania.
Tak się jednak nie stanie. Na razie Sądem Okręgowym w Lublinie kierują dwie panie wiceprezes, jeszcze z czasu "dobrej zmiany". - Czekamy na decyzję w sprawie nowego prezesa. Jesteśmy przekonani, że będzie to sędzia, dla którego najważniejsze są takie wartości jak konstytucja, praworządność, demokracja i niezależność sądownictwa - mówi nam jeden z lubelskich sędziów, który chce zachować anonimowość.
I dodaje, że prezesem, który powinien zostać odwołany, jest też sędzia Jerzy Daniluk z Sądu Apelacyjnego w Lublinie. - Mam nadzieję, że to kwestia dni. Wiem, że sędziowie rozmawiają o tym między sobą, by podjąć uchwałę z apelem do ministra o jego odwołanie - słyszymy.
Bartosz Kamieniak prezesem nie będzie
Informacja o powołaniu Kamieniaka na prezesa lubelskiego sądu dotarła tu w ostatnich dniach urzędowania Zbigniewa Ziobry na stanowisku ministra. Pisaliśmy o tym na naszym portalu. - To cementowanie wymiaru sprawiedliwości. Chcą, dopóki jeszcze mogą, wszystko w sądach obsadzić swoimi - mówili nam sędziowie.
Kamieniak był przed laty m.in. asystentem sędziego i asesorem sądowym, aż w końcu - postanowieniem prezydenta z marca 2008 roku - powołano go do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Rejonowego w Puławach. W 2018 roku - decyzją Krajowej Rady Sądownictwa - został sędzią Sądu Okręgowego w Lublinie, orzeka w Wydziale Karnym. Do lutego 2024 roku jest też delegowany do Sądu Apelacyjnego.
'Sędziowie nie chcą wracać do 'szklanej wieży''. Liczą na pomoc Bodnara
Bartosz Kamieniak pełnił też do tej pory funkcję zastępcy rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Lublinie. To właśnie on zasłynął oskarżeniem sędziego Dariusza Mazura z Krakowa. Poszło o jedną z wypowiedzi medialnych, w której Dariusz Mazur skrytykował I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzatę Manowską. Chodziło o słowa z połowy 2021 roku, dotyczące przywrócenia przez Manowską Izby Dysplinarnej, uznanej przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej za nielegalną (sprawę przypominaliśmy tu).
Mazur usłyszał wtedy zarzut związany z popełnieniem deliktu dyscyplinarnego poprzez uchybienie godności sędziego. Od początku przekonywał, że prawa nie złamał - w jego obronie stanęła zresztą liczna grupa sędziów i prokuratorów z Polski i Europy. Były listy poparcia, a na nich ponad 1100 podpisów. Co ciekawe - dziś Mazur jest wiceministrem sprawiedliwości i jednym z najbliższych współpracowników Adama Bodnara.
Nie tylko Lublin
Zgodnie z komunikatem resortu sprawiedliwości - minister Adam Bodnar cofnął powołania na prezesów sądów nie tylko Bartoszowi Kamieniakowi z Lublina, ale również Jackowi Szrederowi - na stanowisko prezesa Sądu Apelacyjnego w Szczecinie i Stanisławowi Olchowemu - na stanowisko prezesa Sądu Okręgowego w Radomiu.
Cofnięte nominacje mają również Paweł Siwek - na stanowisko prezesa Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze, Anna Gąsior-Majchrowska - na stanowisko prezesa Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim oraz Wojciech Karwat - na stanowisko prezesa Sądu Rejonowego w Radomiu.
"Wszyscy wymienieni wyżej sędziowie zostali z wyprzedzeniem wyznaczeni na stanowiska prezesów sądów przez poprzedniego Ministra Sprawiedliwości. Wobec trwających kadencji ich poprzedników nie doszło jeszcze do objęcia przez nich stanowisk funkcyjnych, co od strony formalnej umożliwia nowemu Ministrowi Sprawiedliwości cofnięcie decyzji o ich powołaniu" - czytamy na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości.
Bodnar zapowiedział też, że w najbliższych dniach zwróci się do zgromadzeń ogólnych sędziów poszczególnych sądów o wskazanie 2-3 kandydatów na prezesów. Minister nie kryje, że chciałby, aby to właśnie środowiska sędziowskie wskazały najlepszych kandydatów, a to wskazanie będzie podstawą podjęcia decyzji przez ministra.
Bodnar zabrał się do przywracania praworządności. Będzie odwoływał neosędziów?