Kończy się czas na wielki przegląd schronów. "Do części nikt nie zaglądał przez 30 lat"
Samorządowcy zaczynają wdrażać przepisy nowej ustawy o obronie cywilnej. Do 15 kwietnia muszą zrobić przegląd schronów i budynków ochronnych. W działania zaangażowana jest straż pożarna i nadzór budowlany. Chodzi o to, by sprawdzić, czy obiekty spełniają wymogi ustawowe. - Nazywając rzeczy po imieniu, będziemy mierzyć choćby grubość stropów, szerokość korytarzy czy pomieszczeń w takich schronach. Do części z nich nikt nie zaglądał od trzydziestu, a czasami nawet więcej lat. Część tych obiektów w ogóle nie ma dokumentacji, nie wiadomo, gdzie jej szukać - mówi Robert Krakowiak, główny specjalista do spraw ochrony ludności i obrony cywilnej Starostwa Powiatowego w Łęcznej.
Niebezpieczna Jasionka. Okazuje się 'białą plamą'. 'Nie mamy nic'
Sprawdzenie jest kluczowe, bo na przykład w Lublinie schron jest pod jednym z urzędów, przez lata nikt z niego nie korzystał, ale do urzędu dobudowano tzw. łącznik. I pojawiło się pytanie, czy w sytuacji kryzysowej, gdy gruz z łącznika spadnie na ziemię, to czy nie zasypie otworów wentylacyjnych schronu albo wyjścia ewakuacyjnego.
Czego nadal brakuje?
Burmistrzowie, wójtowie i starostowie czekają na rozporządzenia do ustawy o obronie cywilnej. Część z nich już się ukazała, ale nie wszystkie. We wtorek opublikowano jedno z nich - dotyczące wyposażenia schronów. Jak pisaliśmy na naszym portalu, na wyposażeniu schronów i innych budowli ochronnych ma się znaleźć m.in. woda do picia i żywność o długim okresie przydatności do spożycia, a także apteczki, latarki i radioodbiorniki.
Bunkrów to tu nie ma? W Poznaniu mają być. Ładne, deweloperskie
Nie ma natomiast na razie rozporządzenia w sprawie finansowania działań związanych z wdrażaniem ustawy. Chodzi m.in. o Plan Ochrony Ludności. - Wiemy, jakie kwoty mamy dostać, ale na rozporządzenie czekamy - przyznaje dyrektor Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Lublinie, Mirosław Sokal. To samo słyszymy w starostwie w Łęcznej. - Czekamy na pieniądze. Mamy już plany, jak je podzielimy. Większość trafi do gmin, a my jako starostwo mamy w planach m.in. zakup mikrobusów czy autobusów do ewentualnej ewakuacji mieszkańców - mówi starosta, Daniel Słowik.
Nie ma też na razie rozporządzenia dotyczącego ewakuacji mieszkańców, choć gminy i powiaty mają plany przygotowane w tym zakresie już wcześniej. Trwa natomiast wymiana sprzętu do nawiązywania łączności - na razie dotyczy to strażaków. Urządzenia są wymieniane na cyfrowe, m.in. po to, by trudniej było je namierzyć osobom z zewnątrz. Gminy mają systemy łączności, ale starego typu - na wzór radioodbiorników CB. - Sprawdzamy łączność z gminami każdego dnia - mówią nam urzędnicy ze starostwa w Łęcznej.
Posłuchaj podcastu!