Zaskakujące badanie w nowym programie profilaktycznym. Nawet lekarze "muszą doczytać"
- W ramach programu 'Moje zdrowie' będzie można wykonać morfologię, sprawdzić m.in. poziom cholesterolu czy stężenie glukozy we krwi;
- Po otrzymaniu wyników lekarz rodzinny będzie miał obowiązek przeprowadzenia całościowej analizy i pokazania pacjentom, na co powinni zwrócić szczególną uwagę;
- Wśród badań profilaktycznych, które dostaniemy do wykonania, znajdzie się tzw. lipoproteina (a). To w profilaktyce - nowe badanie, kardiologom co prawda znane od dawna, ale lekarzom rodzinnym - niekoniecznie;
- "Dzięki temu badaniu mamy szansę uniknąć albo wydłużyć czas do zawału czy udaru" - mówi lekarz.
Program "Profilaktyka 40 plus" odchodzi do lamusa. Zaraz po majówce wchodzi nowy projekt pod nazwą 'Moje zdrowie'. Będzie to bilans zdrowia osoby dorosłej. Przebadać będą się mogli już 20-latkowie (wcześniej programem objęte były osoby od 40. roku życia wzwyż). - To jest niezwykle ważne, że rozszerzamy populację, która może skorzystać z tej profilaktyki. Chcemy uczyć młodych ludzi, że warto się badać i w ten sposób dbać o swoje zdrowie - mówi dr Tomasz Zieliński, prezes Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych - Pracodawców.
Nowy program profilaktyczny 'Moje zdrowie' zakłada, że osoby w wieku 20-49 lat będą mogły przejść badania co pięć lat, a starsze - co trzy lata.
Pacjent zacznie od specjalnej ankiety, którą będzie można wypełnić przez internet - na swoim Internetowym Koncie Pacjenta albo - z pomocą personelu medycznego - w przychodni lekarza rodzinnego.
Nowy program "Moje zdrowie". Jakie będą badania?
Lekarz oceni nasz styl życia, m.in. pod kątem otyłości czy ryzyka chorób sercowych. Podstawowy zakres badań będzie obejmował m.in. morfologię, poziom cholesterolu, stężenie glukozy we krwi (pod kątem cukrzycy). Zbadany zostanie również poziom kreatyniny we krwi czy poziom TSH (choroby tarczycy).
W zależności od wieku pacjenta - ale też tego, co wpiszemy w ankiecie - będziemy mogli dostać skierowanie na badanie prób wątrobowych, na przeprowadzenie testu PSA (badanie dla mężczyzn) czy na oznaczenie przeciwciał anty HCV - jest to badanie, które wykazuje obecność lub brak przeciwciał przeciwko wirusowi zapalenia wątroby typu C.
Co ważne - nie zostaniemy pozostawieni sami sobie z wynikami, co było dość częste przy programie "Profilaktyka 40 plus". Jak mówi dr Tomasz Zieliński, teraz lekarz rodzinny będzie miał obowiązek przeprowadzenia całościowej analizy naszych wyników i pokazania nam, na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę, czego się wystrzegać (np. w diecie) i jakie badania wykonywać regularnie. Chodzi m.in. o dokonanie oceny globalnego ryzyka sercowo-naczyniowego.
Nowy program "Moje zdrowie", a w nim... zupełna nowość
Wśród badań profilaktycznych, które dostaniemy do wykonania, znajdzie się tzw. lipoproteina (a). To zupełnie nowe badanie, kardiologom co prawda znane od dawna, ale lekarzom rodzinnym - niekoniecznie.
Lekarze z Lublina, z którymi rozmawialiśmy, przyznają, że o tym badaniu nie słyszeli. - Nigdy go nie zlecałem - mówi jeden z nich (celowo nie podajemy nazwiska).
- Muszę sobie doczytać, by wiedzieć - dodaje inny z medyków POZ.
- To, że w środowisku nie wszyscy wiedzą, co to za badanie i do czego służy, jest naturalne. To dla nas nowość. I teraz między innymi po to odbywają się spotkania edukacyjne. Przygotowujemy się do wdrażania tego nowego programu - mówi dr Zieliński.
Lipoproteina A. Co to za badanie?
Jak mówi nam kardiolog, prorektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, prof. Maciej Banach, badanie lipoproteiny (a) jest niezwykle ważne. - Warto wiedzieć, jaki jest jej poziom w organizmie. Bo gdy wskaźnik jest podwyższony, istnieje większe ryzyko zawału, udaru, choroby tętnic obwodowych czy migotania przedsionków. Dlatego jest to bardzo ważne badanie i bardzo się cieszę, że wchodzi do zakresu badań profilaktycznych - podkreśla prof. Banach.
Czarny scenariusz dla polskich pacjentów. Już za siedem lat. 'Chaos'
Badanie, zgodnie z założeniami, u większości będzie wykonywane raz w życiu. Prorektor KUL przyznaje, że sam długo go nie wykonywał, ale - gdy zaczął do niego przekonywać innych - postanowił, że wykona je także sobie. - Wyszło, że poziom lipoproteiny mam podwyższony i muszę uważać. Tego się - przynajmniej na razie - nie leczy, choć prace nad nowymi lekami trwają. Ale można zmienić styl życia, można zmienić dietę, można sprawdzać regularnie inne czynniki ryzyka, jak ciśnienie czy poziom cholesterolu - tłumaczy.
- Dzięki temu badaniu mamy szansę uniknąć albo wydłużyć czas do zawału czy udaru. Po prostu sprawdzamy, na ile pacjent jest zagrożony w tym zakresie. Oczywiście czynników ryzyka jest dużo, a lipoproteina A jest jednym z kilku najważniejszych, jeśli chodzi o choroby sercowo-naczyniowe - dodaje dr Tomasz Zieliński.
Polacy nie chcą się badać?
Badania profilaktyczne nie są mocną stroną Polaków. Do końca 2024 roku z programu "Profilaktyka 40 plus" skorzystało tylko nieco ponad cztery miliony osób, czyli zaledwie 20 procent uprawnionych.
- Było wiele przypadków wykrytego nadciśnienia, problemów z poziomem cholesterolu czy cukrzycą, o których pacjenci nie mieli pojęcia. Ale nie tylko. Miałem też co najmniej kilka przypadków nowotworów jelita grubego, które udało się wykryć dzięki badaniu kału na krew utajoną. Pacjenci są już po operacjach. Na szczęście choroba była na wczesnym stadium - mówi dr Zieliński.
Polacy nie chcą się badać, ale on znalazł na to sposób. Wystarczyła prosta rzecz