,
Obserwuj
Lubelskie

Awantura o migrantów w Chełmie. "Można było zapytać. Są maile, telefony"

7 min. czytania
07.05.2025 17:14
Awantura o migrantów na Lubelszczyźnie. Prezydent Chełma zamieścił w mediach społecznościowych zdjęcie sugerujące duży napływ cudzoziemców do miasta i zapowiedział apel o zwołanie sesji rady w tej sprawie. Wojewoda lubelski nie kryje oburzenia i przekonuje, że to "straszenie mieszkańców w celu osiągnięcia korzyści politycznej".
|
|
fot. Krzysztof Radzki/East News
  • Wpis prezydenta Chełma ze zdjęciem przedstawiającym dużą grupę osób wywołał dyskusję;
  • Prezydent Jakub Banaszek podaje, że temat imigrantów budzi w mieście 'zaniepokojenie';
  • Wojewoda lubelski Krzysztof Komorski odpowiada, że PiS straszy mieszkańców i zapowiada wnioski do prokuratury.

We wtorek na profilu prezydenta miasta Chełm pojawił się wpis dotyczący imigrantów. Jakub Banaszek, który jest związany z Prawem i Sprawiedliwością (choć formalnie nie jest członkiem żadnej partii), podał, że "w przestrzeni publicznej" pojawiają się informacje - w tym zdjęcia - dotyczące obecności imigrantów w mieście. Podkreślił, że budzi to "zaniepokojenie społeczne". Zamieścił też fotografię sprzed delegatury Urzędu Wojewódzkiego w Chełmie, na której widać dużą grupę osób.

"Docierają do mnie sugestie, by Rada Miasta Chełm przyjęła stosowne uchwały, w których opowiedziałaby się przeciwko przyjmowaniu imigrantów. Chciałbym jednak przypomnieć, że tego typu akty, ze względu na brak umocowanych prawnie kompetencji, oprócz doniosłego brzmienia nie mają żadnej mocy" - wskazał w swoim wpisie prezydent Chełma, zapowiadając - mimo wszystko - że zwróci się z apelem o zwołanie specjalnego posiedzenia rady w tej sprawie.

Pod postem pojawiły się antyimigranckie komentarze, w tym m.in. zapowiedzi "obywatelskich patroli", które miałyby "chronić" mieszkańców Chełma przed cudzoziemcami.

"Straszenie migrantami"

Wojewoda lubelski Krzysztof Komorski odpowiada, że to fałszywa narracja, której cel jest jeden - "straszenie mieszkańców Lubelszczyzny migrantami w celu osiągnięcia korzyści politycznej". - Pytam, na logikę, każdego myślącego człowieka - czy nielegalni imigranci staliby przed delegaturą Urzędu Wojewódzkiego po to, by dać się złapać? Czy są to raczej osoby, które przebywają u nas legalnie i stoją w kolejce, by przedłużyć swój pobyt w Polsce lub go zalegalizować? - komentuje wojewoda.

Żołnierze z nerwicami i atakami paniki. 'Dramatyczne historie' w polskiej armii

- Rzeczywiście, była kolejka przed urzędem, ale to dlatego, że po weekendzie majowym i kilku dniach wolnych, kiedy punkty przyjęcia interesantów były nieczynne, osób zainteresowanych załatwieniem spraw urzędowych po prostu było więcej. Dziwi mnie zaniepokojenie prezydenta Chełma i innych chełmskich polityków z PiS, a także ich wpisy w mediach społecznościowych - dodaje Komorski. I zaznacza, że prezydent mógł zapytać urzędników od wojewody o tę sytuację. - A nie zwrócił się do mnie wcześniej z żadnymi pytaniami w tej sprawie. Żyjemy w XXI wieku. Są maile, telefony - mówi dalej wojewoda.

I apeluje do mieszkańców, by "nie dali się podpuszczać politykom". Wpis o imigrantach przed urzędem w Chełmie zamieściła też Beata Mazurek, europosłanka PiS z tego regionu.

Tu warto odnotować, że dzień po pierwszym wpisie (tj. w środę) prezydent Jakub Banaszek zamieścił też wpis drugi. Wskazał w nim, że skontaktował się z Urzędem Wojewódzkim i wyjaśnił, skąd wzięła się grupa osób przed urzędem.

Również w środę Banaszek poinformował, że wystąpił z wnioskiem o zwołanie nadzwyczajnej Sesji Rady Miasta Chełm na 20 maja.

Dlaczego przed urzędem była kolejka?

W delegaturach Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie (Chełm, Zamość, Biała Podlaska) cudzoziemcy - w tym m.in. studenci z Zimbabwe, Rwandy czy innych krajów afrykańskich, których w Lublinie jest sporo - mogą załatwić dokładnie te sprawy, co w stolicy województwa. I czasami tak robią.

- Rozpatrujemy choćby wnioski o pobyt czasowy, pobyt stały, pobyt rezydenta długoterminowego Unii Europejskiej. I nie ma przeszkód, by student z Lublina pojechał do Zamościa. Rzeczywiście, może to tak wyglądać, że np. w Chełmie łatwiej się umówić na wizytę i złożyć wniosek, ale trzeba pamiętać, że postępowania trwają dokładnie tyle samo - mówi TOK FM dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie Dariusz Sala.

Tak też było w sytuacji, której zdjęcia rozeszły się po sieci. Studenci - cudzoziemcy z Lublina - pojechali do Chełma potwierdzić legalny pobyt. A skąd kolejka? "W Oddziale w Chełmie nie ma elektronicznej rezerwacji terminu wizyty na złożenie wniosku. Na początku każdego miesiąca prowadzone są osobiste bądź telefoniczne zapisy na złożenie wniosków w konkretnym dniu kolejnego miesiąca. Wnioski składają nie tylko cudzoziemcy mieszkający w Chemie oraz przyległych powiatach, ale także z terenu całego województwa lubelskiego. Tak było właśnie 5 maja, gdzie w kolejce oczekujących znalazło się ponad 100 osób" - napisała w oświadczeniu rzeczniczka wojewody lubelskiego Dorota Grabowska.

Co na to urząd miasta?

Wysłaliśmy do Urzędu Miasta pytania w tej sprawie. Całą odpowiedź, zgodnie z prośbą, podajemy na końcu artykułu. Rzecznik prezydenta Banaszka pisze, że: "Nie ma lepszej formy wyjaśnienia nurtującego problemu, niż bezpośrednia, publiczna dyskusja na ww. temat, w trakcie której mieszkańcy będą mieli dostęp do rzetelnych informacji od przedstawicieli zainteresowanych instytucji. W ten sposób unikniemy generowania kolejnych 'fake newsów', które budzą społeczny niepokój".

"Do wpisu dołączono zdjęcie, ponieważ mieszkańcy wysyłali je zarówno do przedstawicieli miasta, jak i samego Prezydenta. Chcąc odnieść się do sprawy, którą podnosili mieszkańcy, konieczne było zilustrowanie omawianej tematyki" - pisze rzecznik prezydenta Damian Zieliński.

Radni KO z Chełma zbulwersowani wpisem Banaszka

Klub radnych Koalicji Obywatelskiej z chełmskiej Rady Miasta wydał w środę oświadczenie w tej sprawie. "Informacje, które pojawiły się w przestrzeni publicznej, a zwłaszcza we wpisach prezydenta Miasta Chełm(...) wymagają zdecydowanej reakcji wobec próby podsycania strachu i nastrojów antyimigranckich wśród mieszkańców naszego miasta, gdyż zostały one oparte na fałszywych przesłankach" - piszą radni, odnosząc się do kolejki przed delegaturą UW w Chełmie.

"Nie pozwólmy, aby emocjonalne i nieodpowiedzialne wpisy podważały zaufanie społeczne i dobre imię miasta Chełm. Fakt, że Polska nie popiera paktu migracyjnego nie może doprowadzić do sytuacji, w której my Polacy, a zwłaszcza Chełmianie będziemy postrzegani jako społeczność rasistowska. Zadajmy sobie pytanie: czy chcemy, aby nasze rodziny, znajomych, sąsiadów przebywających za granicą traktowano w podobny sposób?" - pytają radni z Koalicji Obywatelskiej.

Zwrot akcji w Zamościu ws. uchwały przeciwko migrantom. 'Tu chodzi nie tylko o honor'

Temat migrantów na Lubelszczyźnie wraca ostatnio często.

Pisaliśmy na naszym portalu o antymigranckiej uchwale przyjętej przez Radę Miasta Zamość, z której ostatecznie radni się wycofali, gdy usłyszeli, że mogą przez nią stracić dofinansowanie z Unii Europejskiej.

Nie dalej jak w poniedziałek opisywaliśmy też konferencję posłów PiS w Lublinie - Mariusza Błaszczaka i Michała Moskala. Politycy - powołując się na dane - podali, że liczba przestępstw dokonywanych przez cudzoziemców rośnie i tylko w ubiegłym roku ich liczba wyniosła 470. Nie wspomnieli jednak, że aż 219 przestępstw popełniła jedna osoba.

Wojewoda lubelski rozważa zawiadomienia do prokuratury w związku z wypowiedziami polityków PiS o cudzoziemcach. Chodzi m.in. o tę konferencję. - Poproszę o przenalizowanie tego przez nasz dział radców prawnych, natomiast będziemy bardzo radykalnie reagować na tego typu aktywność. Nie możemy pozwolić, aby tego typu sformułowania w tak łatwy sposób przychodziły nieodpowiedzialnym politykom - podsumował Komorski.

---------------------------------------------------------------------

Cała odpowiedź udzielona nam przez rzecznika prezydenta Chełma Damiana Zielińskiego. Publikujemy na prośbę urzędu.

[Pytanie]: dlaczego Pan prezydent zamieścił swój wpis o rzekomo napływającej do Chełma nielegalnej migracji - przed sprawdzeniem tej informacji u źródła?

Pan Prezydent nie zamieścił wpisu 'o rzekomo napływającej do Chełma nielegalnej migracji'. Jest to nieprawda. Prezydent zamieścił wpis, w którym poinformował o propozycji zwołania nadzwyczajnej Sesji Rady Miasta właśnie po to, by wyjaśnić problem i to nie tylko w kontekście opublikowanego w przestrzeni publicznej, licznie powielanego przez mieszkańców zdjęcia, lecz informacji kolportowanych w przestrzeni publicznej przez chełmian od kilku tygodni. Nie ma lepszej formy wyjaśnienia nurtującego problemu, niż bezpośrednia, publiczna dyskusja na ww. temat, w trakcie której mieszkańcy będą mieli dostęp do rzetelnych informacji od przedstawicieli zainteresowanych instytucji. W ten sposób unikniemy generowania kolejnych 'fake newsów', które budzą społeczny niepokój. Mieszkańcy bardzo często nie mają dostępu do źródeł, dlatego podczas Sesji będą mogli zadać konkretne pytania i uzyskać merytoryczne odpowiedzi.

Sugerowanie, że chęć wyjaśnienia sprawy po to, by uniknąć 'fake newsów' i uspokoić nastroje, ma charakter wpisu 'o rzekomo napływającej do Chełma nielegalnej migracji' wynika albo z niedokładnego zapoznania się z treścią wpisu, albo negatywną intencją po to, by przedstawić sprawę pod z góry przyjętą tezę.

Wpis w mediach społecznościowych stanowił naturalną odpowiedź włodarza miasta na motywowane niepokojem liczne komentarze i publikacje mieszkańców Chełma, które często przesycone były duży ładunkiem emocjonalnym, niesprzyjającym merytorycznej dyskusji, a przede wszystkim wyjaśnieniu sprawy. We wpisie Prezydent wyraźnie podkreślił, że "zagadnienie bez wątpienia wywołuje emocje, natomiast wymaga spokojnego i przede wszystkim merytorycznego wyjaśnienia, a nie populistycznych działań".

[Pytanie]: dlaczego nie zaczekaliście Państwo z opublikowaniem tego wpisu, wpisując się w ten sposób - m.in. w opinii wojewody lubelskiego - w kampanię wymierzoną w cudzoziemców w Polsce?

Publikacja wpisu była związana z licznymi prośbami mieszkańców o zajęcie stanowiska, przesyconymi niepokojem komentarzami oraz ogromnymi emocjami, które generowały internetowe wpisy. Obowiązkiem Prezydenta Miasta jest odniesienie się do sprawy w sytuacji, w której mieszkańcy wyrażają niepokój, a w przestrzeni publicznej szerzą się niepotwierdzone doniesienia. Prezydent wyraźnie zaznaczył, że poprosił o informacje u źródła, wezwał do zaniechania populistycznych działań oraz w najszybszym możliwym czasie przekazał informacje powzięte z LUW. Nie mamy wiedzy, dlaczego LUW, posiadając informacje wczoraj, nie przekazał ich opinii publicznej w tym dniu.

[Pytanie]: dlaczego dołączono do tego wpisu zdjęcie - czy osoby na nim występujące wyraziły zgodę na robienie im tego zdjęcia? Czyje to zdjęcie? Kto jest jego autorem? Sam Pan prezydent?

Do wpisu dołączono zdjęcie, ponieważ mieszkańcy wysyłali je zarówno do przedstawicieli miasta, jak i samego Prezydenta. Chcąc odnieść się do sprawy, którą podnosili mieszkańcy, konieczne było zilustrowanie omawianej tematyki. Zdjęcie było publikowane w sieci i licznie powielane przez internautów, natomiast fotografia zamieszczona na profilu prezydenta, została w odpowiedni sposób zabezpieczona przed możliwością identyfikacji osób znajdujących się na zdjęciu, w przeciwieństwie do zdjęć publikowanych przez internautów.

Bardzo proszę o zacytowanie odpowiedzi na pytania w całości po to, by uniknąć wyrwania ich z kontekstu.