Bałagan z ocenami z religii. Tuż przed końcem roku. "Jest galimatias"
- Ocena z religii, tuż przed zakończeniem roku szkolnego, dzieli szkoły;
- Jedne zamierzają ją wliczać do średniej, a inne - nie;
- Rzecz w tym, że prawo oświatowe mówi, że w tym roku szkolnym stopnia z religii nie powinno się uwzględniać przy wyliczaniu średniej ocen danego ucznia;
- Ale co innego orzekł Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej. Co na to szkoły?
Prawo oświatowe mówi jasno - jeśli dziecko chodzi na religię, to na świadectwie promocyjnym i świadectwie ukończenia szkoły otrzyma z tego przedmiotu ocenę. Ale stopnia z religii nie powinno się uwzględniać przy wyliczaniu średniej ocen. To ważne, bo jest ona brana pod uwagę choćby przy naborze do liceów (są za nią określone punkty). Uwzględnia się ją również przy ustalaniu, czy uczeń powinien mieć świadectwo z czerwonym paskiem, czy też nie.
Tyle tylko, że Trybunał Konstytucyjny - w listopadzie ubiegłego roku - orzekł odwrotnie, czyli że religię do średniej wliczać trzeba. TK w składzie Jarosław Wyrembak, Stanisław Piotrowicz i Bogdan Święczkowski uznał, że rozporządzenie MEN w części dotyczącej tego, że ocena z religii ma być niewliczana do średniej - jest niezgodne z Konstytucją i z Konkordatem zawartym ze Stolicą Apostolską.
Bądź zmiany w zajęciach WF-u. 'To jest niefajne i po prostu odechciewa się ćwiczyć'
Chaos z ocenami z religii. Różne interpretacje
- Chciałabym wiedzieć jak jest, bo mojej córce może zabraknąć jednej dziesiątej punktu by uzyskać czerwony pasek. A z religii ma szóstkę, więc to podniosłoby jej średnią - mówi pani Ewa, urzędniczka, której córka idzie właśnie do ósmej klasy. - Nie rozumiem tego bałaganu. W mojej ocenie prawo powinno być jasne, a uczniowie od początku roku powinni wiedzieć na czym stoją - dodaje nasza rozmówczyni.
Dyrektorzy szkół nie kryją, że czują się wciągnięci w politykę i chaos prawny. Niektórzy mówią, że zastosują się do rozstrzygnięcia Trybunału, bo uznają, że jest wiążące, mimo że wyrok nie został na razie nigdzie opublikowany.
Sławosz Uznański-Wiśniewski leci w kosmos. To wtedy usłyszy ogromny huk. Kulisy misji Polaka
- Nie wyobrażam sobie inaczej. Jest wyrok który mówi, że dany przepis jest niezgodny z Konstytucją. To jak mam się zachować? Przecież rodzice mieliby do mnie pretensje - mówi nam dyrektor jednej z podstawówek pod Lublinem (prosi o niepodawanie nazwiska). Jak dodaje, nie chce brać na siebie odpowiedzialności za niewykonanie wyroku TK. - Nie mam ochoty być ciągany potem po sądach przez rodziców - mówi nasz rozmówca.
Lubelski kurator oświaty Tomasz Szabłowski w rozmowie z TOK FM przyznaje, że miał sporo pytań w tej sprawie od dyrektorów szkół z różnych miejscowości. Co im odpowiada? - Mówię wprost, że obowiązuje ich prawo oświatowe, a ono jest jasne i stanowi, że oceny z religii nie powinno się wliczać do średniej. Poza tym orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie jest opublikowane, więc nie obowiązuje. My mamy się stosować do prawa oświatowego - stwierdza Szabłowski.
Dyrektor Prywatnych Szkół im. Królowej Jadwigi w Lublinie Marek Krukowski mówi nam, że nie ma zamiaru wliczać ocen z religii do średniej, czyli zastosuje się do wydanego przez MEN rozporządzenia. Ale przyznaje, że chaos jest duży, a pytań i wątpliwości - wiele.
Hejt wobec córki Nawrockiego. 'Szczyt obrzydliwości. To jest dziecko'
- Nie spodziewałem się, że dożyję takich czasów, że będę musiał opowiedzieć się, które prawo jest obowiązujące. Ten bałagan dotyka szkół w niezwykle ważnym momencie. Za kilkanaście dni będziemy drukować świadectwa, trwa rekrutacja do szkół ponadpodstawowych i np. to, czy uczeń ma świadectwo z wyróżnieniem czy nie, może mieć dla niego kluczowe znaczenie - mówi dyrektor Krukowski.
Jak dodaje, nie chce być stroną, która ma zdecydować o tym, kto w tym sporze ma rację. - Jest galimatias i nie dziwię się, że dyrektorzy szkół są trochę "w rozkroku". Co najsmutniejsze obawiam się, że światopogląd dyrektorów i sympatyzowanie z daną opcją polityczną może mieć wpływ na to, jak dana osoba podejdzie do tego tematu - dodaje gość TOK FM.
Co z ocenami z religii? Niech kuratorium decyduje
Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 7 w Lublinie Mariusz Lisek mówi nam, że zastosuje się do wytycznych nadzoru pedagogicznego, czyli Kuratorium Oświaty. - Wiem, że jest wyrok Trybunału, mogę się z nim zgadzać lub nie, ale mam swojego zwierzchnika i zastosuję się do tego, co zdecyduje - mówi Lisek.
To samo słyszymy od dyrektor Danuty Nowakowskiej-Bartłomiejczyk ze Szkoły Podstawowej nr 6 w Lublinie. - Z tego co wiem wyrok nie jest jeszcze opublikowany. My mamy Radę Pedagogiczną dopiero 23 czerwca, po niej drukuje się świadectwa. Ale tak czy owak obowiązuje nas zawsze prawo oświatowe i wytyczne z Ministerstwa Edukacji. Wiemy, i taką informację przekazaliśmy nauczycielom, że w Lublinie - zgodnie z decyzją miasta - ocena z religii przy naborze do szkół ponadpodstawowch nie będzie brana pod uwagę przy wyliczaniu średniej ocen - mówi w rozmowie z nami pani dyrektor.
MEN na razie nie wydało oficjalnego komunikatu w tej sprawie. Jednak z rozmowie z 'Gazetą Wyborczą' wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer powiedziała, że "w sprawie wliczania ocen z religii do średniej obowiązuje ministerialne rozporządzenie, co oznacza, że mają nie być wliczane".