Sołtys z Lubelszczyzny złożył "kondolencje" wyborcom Trzaskowskiego. Mieszkańcy oburzeni
- Sołtys Wojciech Furtak wywiesił ogłoszenie, w którym zakpił z wyborców Rafała Trzaskowskiego, składając im 'kondolencje. Wywołało to oburzenie części mieszkańców;
- Furtak w rozmowie z Wirtualną Polską tłumaczył, że ogłoszenie było spontaniczne i było wyrazem radości z wygranej jego kandydata. Jak podkreślił, nie żałuje swoich słów;
- Spór zaostrzyła odpowiedź anonimowego mieszkańca - wyborcy Trzaskowskiego, po której sołtys usunął wszystkie ogłoszenia.
Sołtys wsi na Lubelszczyźnie zakpił z wyborców Trzaskowskiego. 'Co najmniej nie na miejscu'
Mieszkańcy wsi Kraczewice Prywatne oraz Szczuczki-Kolonia na Lubelszczyźnie są podzieleni po ogłoszeniu, jakie zawiesił na tablicach ogłoszeń sołtys i wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Poniatowej (woj. lubelskie) Wojciech Furtak. Ogłoszenie, opatrzone podpisem oraz czerwoną pieczęcią sołecką, pojawiło się 13 czerwca, mimo iż nosiło datę 2 czerwca.
W ogłoszeniu Furtak podziękował mieszkańcom za frekwencję wyborczą - przekraczającą 71 proc. - oraz pogratulował zwolennikom Karola Nawrockiego, kandydata Prawa i Sprawiedliwości. Przy tym pozwolił sobie zakpić z wyborców jego rywala - Rafała Trzaskowskiego z Koalicji Obywatelskiej.
"Zarazem składam kondolencje dla 147 wyborców, którzy byli innego zdania i oddali swój głos na kontrkandydata Rafała Trzaskowskiego. Niech przemijający czas będzie dla przegranych ostoją i ukoi gorycz porażki" - można było przeczytać w odezwie.
Rząd ma w końcu rzecznika prasowego. Donald Tusk podał nazwisko
Wielu mieszkańców odebrało ten fragment jako niestosowny. 'Jako wieloletni mieszkaniec wsi Kraczewice czuję ogromny niesmak oraz napiętnowanie wyborców nieprzychylnych panu sołtysowi. Składanie kondolencji przez pana Furtaka w tej sytuacji jest co najmniej nie na miejscu' - skomentował w wiadomości przesłanej do redakcji Wirtualnej Polski jeden z mieszkańców.
Sołtys Furtak nie żałuje. 'Szkoda mi tych ludzi'
Furtak odniósł się sprawy. "Jestem szczęśliwym człowiekiem, dlatego że wygrał mój kandydat. W imieniu tych czterystu paru osób wyraziłem opinię. (...) Ja wiem, że to być może była forma spontaniczna, ale jestem wychowany w duchu prawdy" - powiedział.
Protesty pod oknami biskupów i Nuncjaturą Apostolską. 'Zostaliśmy okłamani'
Po dwóch dniach sołtys zauważył, że ogłoszenia nie zostały zerwane i uznał to za wyraz akceptacji. Jednak w niedzielę 15 czerwca, w dzień Pierwszej Komunii Świętej, na tablicy przed kościołem ktoś wywiesił odpowiedź podpisaną 'wyborca Rafała Trzaskowskiego'.
"Podchodzę i czytam. A tam napisali, że jestem osobą dzielącą ludzi. Między innymi opierali się o dekalog, podali przykazanie siódme, ósme i dziewiąte, które w ogóle nie mają nic wspólnego z tematem. A przecież co mówi przykazanie piąte 'nie zabijaj'? Wiadomo, który kandydat popiera aborcję. Całkowicie sobie strzelili w kolano" - ocenił samorządowiec.
Sołtys usunął odpowiedź, a następnie zdjął także własne ogłoszenia. Mimo to - jak zaznaczył - nie żałuje swoich słów. "Żadnej decyzji nie żałuję. (...) Szkoda mi tych ludzi, bo wiem, że idą w złym kierunku" - stwierdził.
Posłuchaj: