,
Obserwuj
Lubelskie

Karol Nawrocki odwiedzi Chełm. Nowe decyzje ws. muzeum i centrum Kaczyńskiego?

5 min. czytania
11.07.2025 06:59
Z resortem kultury czy bez - za dwa lata Muzeum Rzezi Wołyńskiej i Centrum Prawdy i Pojednania im. Lecha Kaczyńskiego w Chełmie zostanie otwarte - przekonuje prezydent tego miasta Jakub Banaszek. W piątek, z okazji rocznicy rzezi wołyńskiej, w Lubelskiem ma pojawić się prezydent elekt Karol Nawrocki.
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl
  • Muzeum Rzezi Wołyńskiej w Chełmie to jeden ze sztandarowych pomysłów Prawa i Sprawiedliwości;
  • Za rządów PiS podpisano umowę o wspólnym prowadzeniu tej jednostki przez miasto i Ministerstwo Kultury, po przejęciu władzy przez koalicję 15 października, resort się z tego wycofał;
  • Władze Chełma na czele z prezydentem Jakubem Banaszkiem poszły na drogę sądową. Teraz ogłaszają, że instytucja w mieście i tak powstanie - mówią, że za dwa lata;
  • W piątek w Chełmie zaplanowano przemówienie Karola Nawrockiego. W programie jest również podpisanie dokumentacji przetargowej do ogłoszenia postępowania na budowę Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie.

Ministerstwo Kultury nie zamierza finansować budowy Muzeum Rzezi Wołyńskiej i Centrum Prawdy i Pojednania im. Lecha Kaczyńskiego w Chełmie. Jednak prezydent tego miasta - związany z PiS Jakub Banaszek - nie odpuszcza. Zapowiada, że - z resortem kultury czy bez niego - za dwa lata muzeum zostanie otwarte. 

Wizyta Karola Nawrockiego w Chełmie

W piątek (11 lipca) oraz przez cały weekend prezydent Chełma organizuje w mieście obchody 82. rocznicy Krwawej Niedzieli na Wołyniu. Odbędą się one pod patronatem prezesa IPN, a dziś prezydenta elekta Karola Nawrockiego. Sam Nawrocki ma zresztą przyjechać do Chełma na te uroczystości w piątek wieczorem. Zaplanowano przemówienie prezydenta elekta, ale nie tylko. W programie jest również podpisanie dokumentacji przetargowej do ogłoszenia postępowania na budowę Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie (w organizacji). 

- Tutaj nie chodzi o jakieś cele moje, moich współpracowników czy Prawa i Sprawiedliwości. Po prostu chcieliśmy zrobić to, co jest od dawna w Polsce potrzebne. Ministerstwo Kultury w oficjalnych pismach poinformowało nas, że budowa muzeum jest przedwczesna i nieprzemyślana. To mocne słowa (...). Zważywszy też na to, że na Ukrainie powstają muzea, pomniki ludzi, którzy czczą Banderę, banderyzm, dowódców i to nam nie przeszkadza. A przeszkadza nam to, że powstała taka inicjatywa i że jest ona 'przedwczesna i nieprzemyślana' - powiedział na konferencji prasowej w Sejmie Jakub Banaszek. 

- My robimy swoje. Jako włodarz miasta jestem przygotowany do realizacji tej inwestycji samemu, ale jednocześnie sprawa ma nadany bieg sądowy. Jako prawnik mogę powiedzieć, że materiał dowodowy, który został przekazany [do sądu], jest mocny i jednoznaczny - przekonywał samorządowiec.

W jego ocenie umowa między Chełmem a resortem kultury jest wiążąca, nie było podstaw do jej wypowiedzenia. - Dziwię się, że tak się wydarzyło. Rozumiem, że czasem polityka bierze górę nad ważnymi rzeczami, ale minęło od tego czasu kilkanaście miesięcy. Miasto wykazało, że ta inicjatywa rozpoczęła się wiele lat wcześniej. Nie ustajemy i liczę na to, że za dwa lata będziecie państwo mogli przyjechać do Chełma i znajdzie się tam wystawa organizowana nie przez samorząd miasta, tylko przez Ministerstwo Kultury - mówił dalej Banaszek.

- Bo taki był od początku cel, że samorząd zrealizuje tę inwestycję, ale to, jak będzie wyglądała wystawa i w jaki sposób będzie poprowadzona, to będzie decyzja historyków pod egidą ministra kultury i dziedzictwa narodowego - przypomniał. 

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak wskazał z kolei, że inicjatywa została podjęta za czasów rządów PiS i teraz przechodzi w fazę realizacji. - To ważna inicjatywa, która będzie symbolem pamięci o ofiarach rzezi wołyńskiej, ale także będzie forum, na którym - jestem o tym przekonany - będzie można szukać porozumienia z Ukrainą w tej sprawie. Centrum Prawdy i Pojednania (...) jest formą otwarcia na współpracę z tymi, którzy pamiętają o tragicznej przeszłości, ale którzy chcą dobrosąsiedzkich relacji polsko-ukraińskich - podkreślił Błaszczak. 

Miasto kontra Ministerstwo Kultury. O co chodzi w sporze o muzeum w Chełmie?

Przypomnijmy, Muzeum Rzezi Wołyńskiej w Chełmie to jeden ze sztandarowych pomysłów Prawa i Sprawiedliwości. O inwestycji mówiono od kilku lat. Tuż przed wyborami 15 października prezydent Chełma i ówczesny minister kultury Piotr Gliński podpisali list intencyjny, a już po wyborach - 27 listopada 2023 roku - miasto i ministerstwo zawarły umowę "w sprawie prowadzenia jako wspólnej instytucji kultury pod nazwą Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej oraz Centrum Prawdy i Pojednania im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Chełmie w organizacji". Opisywaliśmy to kilka miesięcy temu

Po zmianie władzy kolejny minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz wycofał się z ustaleń swojego poprzednika. "Umowa w sprawie prowadzenia - jako wspólnej instytucji kultury pod nazwą 'Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej oraz Centrum Prawdy i Pojednania im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Chełmie' (w organizacji) zostaje rozwiązana z dniem 31.12.2024 r. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego wypowiedział ww. umowę pismem z dn. 16.01.2024 r., a w odpowiedzi na korespondencję Prezydenta Chełma, w piśmie z dn. 16 lutego 2024 r. utrzymał tę decyzję w mocy" - przekazało TOK FM w grudniu ubiegłego roku Centrum Informacyjne Ministerstwa Kultury. 

Władze Chełma złożyły w sądzie pozew przeciwko Ministerstwu Kultury, o czym pisaliśmy szerzej TUTAJ. Pozew jest obszerny - wraz z uzasadnieniem liczy 32 strony. Miasto oszacowało wartość sporu na 100 tysięcy zł. Wnosi o uznanie wypowiedzenia umowy za bezskuteczne i nie wywołujące skutków prawnych. Władze Chełma są w tej sprawie wspierane przez warszawską kancelarię mecenasa Jacka Dubois i jego wspólników. Sprawa trafiła do sądu w Chełmie, a stąd do Sądu Okręgowego w Lublinie. Jak przekazało nam biuro prasowe sądu, do dziś nie ma jeszcze wyznaczonego terminu pierwszej rozprawy. 

Co wiemy o planach budowy muzeum w Chełmie?

Zgodnie z ustaleniami, instytucja miała być prowadzona wspólnie - przez władze miasta i resort kultury. W latach 2024-2026 miasto miało przekazać na działanie muzeum 100 tys. złotych, a minister - 900 tys. złotych. W 2027 roku zarówno miasto, jak i ministerstwo miały dać już po milionie złotych, a od 2028 roku oba podmioty zobowiązały się do przekazywania Muzeum Rzezi Wołyńskiej - corocznie - po dwa miliony złotych.

Dodatkowo Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w latach 2024-2027 miało przekazać na wydatki inwestycyjne, związane z adaptacją nieruchomości na potrzeby muzealne, ogromną dotację celową w kwocie 162,9 mln złotych. W umowie znalazł się także zapis, że "w szczególnie uzasadnionych przypadkach może być ona rozwiązana za wypowiedzeniem. Okres wypowiedzenia wynosi sześć miesięcy, ze skutkiem na koniec roku budżetowego, w którym okres ten upływa (...)". I z tego właśnie zapisu skorzystał minister kultury, Bartłomiej Sienkiewicz.