,
Obserwuj
Małopolskie

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Zakopanem bez "Ognia". Radny PiS oburzony

zsz
4 min. czytania
27.02.2025 11:14
Podczas środowej sesji Rady Powiatu Tatrzańskiego radny Piotr Bąk (PiS) wyraził w formie interpelacji zaniepokojenie zmianami w programie mających się odbyć w piątek obchodów Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" w Zakopanem. Z programu usunięto apel pod pomnikiem mjr. Józefa Kurasia "Ognia".
|
|
fot. East News/Paweł Murzyn
  • 1 marca obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych;
  • Z programu tegorocznych obchodów w Zakopanem (woj. małopolskie) zniknął apel pod pomnikiem jednego z 'żołnierzy wyklętych' mjr. Józefa Kurasia "Ognia";
  • Radny PiS Piotr Bąk złożył interpelację w tej sprawie. Jego zdaniem ta decyzja to 'cios dla rodzin' żołnierzy i 'historyczne nieporozumienie';
  • Starosta powiatu tatrzańskiego Andrzej Skupień zmianę w programie obchodów tłumaczył tym, że co roku "udział w tych uroczystościach był obciążony interwencjami rodziców". "Świętować należy w miejscach, które nie budzą negatywnych kontrowersji i nikogo nie ranią" - powiedział samorządowiec.

Zamiast pomnika "Ognia" - dawna katownia gestapo

- Zmiana trasy uroczystości jest ciosem dla rodzin, które latami czekały na sprawiedliwość i oficjalne uznanie zasług swoich przodków. Mam nadzieję, że starosta jeszcze raz przemyśli tę decyzję i przywróci tradycyjny przebieg obchodów, oddając hołd pod pomnikiem "Ognia" - mówił radny Bąk, apelując do starosty o zmianę planu uroczystości.

Tradycyjne uroczystości w poprzednich latach obejmowały mszę świętą w kościele pw. Najświętszej Rodziny na Krupówkach, a następnie przemarsz ulicami miasta pod pomnik Józefa Kurasia i jego podkomendnych przy ul. Kościuszki, gdzie odbywały się Apel Poległych i wystąpienia artystyczne. W tym roku zakończenie uroczystości przeniesiono pod budynek dawnej katowni gestapo "Palace" przy ul. Chałubińskiego, gdzie mieści się muzeum poświęcone dziejom wojny na Podhalu. Tam zaplanowano Apel Pamięci.

Lokatorom zabrano strych

Radny PiS złożył interpelację. 'Historyczne nieporozumienie'

Radny Bąk podkreślił, że choć miejsce to jest ważnym punktem pamięci związanym z niemiecką okupacją podczas II wojny światowej, nie ma bezpośredniego związku z historią "żołnierzy wyklętych", którzy walczyli przeciwko reżimowi komunistycznemu po 1945 roku. - To historyczne nieporozumienie. Pomnik przy ul. Kościuszki to jedyne miejsce, gdzie rodziny żołnierzy mogą oddać hołd swoim bliskim, którzy nie mają własnych grobów - mówił Bąk.

Radny nawiązał do historii oddziału "Błyskawica", formacji antykomunistycznego podziemia w Małopolsce, oraz przypomniał, że decyzja o budowie pomnika była poprzedzona konsultacjami z historykami i Instytutem Pamięci Narodowej. Pomnik został uroczyście odsłonięty przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz syna majora Józefa Kurasia w 2006 r.

Radni z Zielonej Góry apelują do Tuska. 'Chodzi o to, żeby kary były nieuchronne'

Bąk w swojej interpelacji przypomniał, że w okresie PRL władze komunistyczne intensywnie próbowały zatuszować prawdziwą działalność majora Kurasia i jego oddziału. Propaganda przedstawiała "Ognia" wyłącznie jako bandytę, pomijając jego walkę o niepodległość i sprzeciw wobec narzuconego reżimu. Dokumenty były fałszowane, a relacje świadków tuszowane, aby zdusić pamięć o antykomunistycznym ruchu oporu na Podhalu. Dopiero po 1989 roku rozpoczęto systematyczne badania, które pozwoliły odkryć pełniejszy obraz działalności oddziału "Błyskawica".

Pomnik "Ognia" "podzielił Podhale". Rodzice się skarżą

Na wypowiedź radnego Bąka odpowiedział starosta powiatu tatrzańskiego Andrzej Skupień, który bronił decyzji o zmianie miejsca zakończenia uroczystości. Argumentował, że zmiana trasy i miejsca zakończenia uroczystości została podjęta po zebraniu z dyrektorami szkół.

- Dyrektorzy sami podnosili temat, że rokrocznie udział w tych uroczystościach był obciążony interwencjami rodziców. Ja rozumiem wszystkie przesłanki przedstawione przez radnego Bąka, natomiast bez wątpienia to miejsce podzieliło Podhale. Nie chciałbym oceniać i sięgać do historii, bo od tego są historycy i odpowiednie instytucje, natomiast uważam, że świętować należy w miejscach, które nie budzą negatywnych kontrowersji i nikogo nie ranią, a w tym miejscu tak niestety się stało - argumentował starosta Skupień.

Strach wokół lotniska w Jasionce. 'Nie jesteśmy przygotowani na żadną sytuację kryzysową'

Starosta tatrzański zaznaczył, że tegoroczna zmiana w programie Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" jest początkiem dyskusji o tym, jak powinniśmy to święto w przyszłości obchodzić.

- W tym roku poprowadzimy uroczystości do nowej instytucji, którą należy chronić, której tematyka jest w głównym stopniu skierowana na II wojnę światową, ale "żołnierze wyklęci" także uczestniczyli w tej wojnie. Instytucja Muzeum Tatrzańskiego jest przygotowana do tego, aby badać różne inne aspekty naszej historii. Myślę, że powinna ona przejąć rolę strażnika pamięci w naszym powiecie czy województwie, bo jest instytucją wojewódzką - zakończył starosta i dodał, że jest już za późno, żeby zmieniać program piątkowej uroczystości.

Kim jest mjr. Józef Kuraś "Ogień"?

Postać majora Kurasia "Ognia" od lat budzi kontrowersje. Choć dla wielu jest symbolem walki o niepodległość Polski, jego działalność partyzancka była przedmiotem sporów historycznych. Krytycy wskazują na przypadki nadużyć i tragiczne incydenty z udziałem jego oddziału, podczas gdy zwolennicy podkreślają, że działał w ekstremalnych warunkach wojny partyzanckiej, podejmując trudne decyzje w obliczu ciągłego zagrożenia życia.

We wsi Krempachy w pow. nowotarskim znajduje się z kolei pomnik upamiętniający ofiary oddziału "Ognia", a dla części społeczności słowackiej Kuraś pozostaje postacią odpowiedzialną za śmierć ludności cywilnej.

Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" to święto państwowe obchodzone 1 marca od 2011 r.

Posłuchaj: