,
Obserwuj
Małopolskie

"Zaczyna brakować na życie". Pracownicy strajkują w trzech miastach

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
3 min. czytania
20.11.2025 10:22

We czwartek o godz. 6 rano w zakładzie Valeo w Chrzanowie oraz jego oddziałach w Trzebini i Mysłowicach rozpoczął się dwudniowy strajk generalny. "Ceny rosną, trzeba zapłacić rachunki i wyżywić rodzinę. Ludziom zaczyna brakować na życie" - mówiła "Gazecie Krakowskiej" Katarzyna Jamróz, przewodnicząca WZZ "Sierpień ’80" w Valeo.

fot. Aliaksandr Valodzin/East News
  • Pracownicy i związki zawodowe wskazują na narastające napięcia w zakładach i podejmowanych przez Valeo próbach zniechęcania do strajku;
  • Strajk przebiega w sposób zorganizowany, a jego kontynuacja zależy od gotowości dyrekcji do rozmów;
  • Główne postulaty obejmują podwyżkę płacy podstawowej o ok. 1 000 zł, poprawę warunków pracy i przestrzeganie przepisów dotyczących czasu pracy.

Jak relacjonuje "Gazeta Krakowska", już w pierwszych minutach pracownicy masowo opuszczali stanowiska, gromadząc się pod bramami zakładów. Protestują poprawy warunków pracy, wzrostu wynagrodzeń i zakończenia nacisków ze strony kierownictwa. "Nie chcemy narażać zakładu na straty finansowe. Chcemy dialogu, szacunku i sprawiedliwego wynagrodzenia za naszą pracę" - podkreśla Katarzyna Jamróz, przewodnicząca WZZ "Sierpień ’80" w Valeo.

Związkowcy twierdzą, że w ostatnich dniach w niektórych działach pojawiały się próby zniechęcania pracowników do udziału w strajku, co podniosło napięcie. Atmosfera jest trudna od tygodni - część pracowników brała zwolnienia lekarskie ze względu na stres. Pod bramą zakładu pojawiają się również inne organizacje związkowe i mieszkańcy miasta.

Protest przebiega w sposób zorganizowany: pracownicy rejestrują wejścia, po czym wychodzą przed zakład. Nad bezpieczeństwem czuwa Komisja Krajowa "Sierpnia ’80", a strajkujący pozostają poza stanowiskami pracy przez całą dniówkę. Strajk potrwa do piątkowego wieczora. Ewentualna kontynuacja zależy od gotowości dyrekcji do rozmów.

"Większość zarabia najniższą krajową"

Związkowcy wskazują także, że dyrekcja przygotowywała zakład na przestój, szkoląc pracowników biurowych i sprowadzając załogę ze Skawiny, co odebrano jako próbę osłabienia protestu. "Zastanawiające jest to, czy te osoby mają odpowiednie szkolenia, kwalifikacje oraz aktualne badania, bo specyfika pracy na produkcji jest zupełnie inna niż w biurze" - wskazuje Jamróz, dodając, że postulaty dotyczą całej załogi.

Główne przyczyny protestu to niskie płace i warunki pracy. "Na produkcji zatrudnionych jest około 1500 pracowników, większość zarabia najniższą krajową lub niewiele powyżej - dwieście, trzysta złotych więcej. Ceny rosną, trzeba zapłacić rachunki i wyżywić rodzinę. Ludziom zaczyna brakować na życie" - mówi przewodnicząca.

Zakład w Chrzanowie odpowiada za produkcję lamp dla fabryk samochodowych, Trzebinia - za aftermarket, a Mysłowice - za magazyn. Zatrzymanie wszystkich trzech lokalizacji może - jak wskazują związkowcy - wywołać "efekt domina" w łańcuchu dostaw. Planowany jest również wyjazd delegacji pracowników do centrali we Francji, by - jak mówią - uświadomić zarządowi realia pracy w Polsce.

Valeo: Żądania związkowców "niemożliwe do zrealizowania"

Valeo wydało oświadczenie w sprawie postulatów pracowników. "Pomimo trudnej sytuacji w sektorze motoryzacyjnym, w fabryce w Chrzanowie (…) w 2025 roku wprowadzono podwyżki wynagrodzeń" - czytamy. W październikowym piśmie firma informowała, że "wciąż ponosi znaczące straty finansowe". "W świetle obecnej sytuacji gospodarczej żądania wysuwane przez Związek Zawodowy ‘Sierpień ’80’ są niemożliwe do zrealizowania. Ewentualny strajk może pogłębić trudną sytuację finansową przedsiębiorstwa i negatywnie wpłynąć na naszą wspólną przyszłość" - wskazano. Zarząd przypomniał też o zawartym w marcu porozumieniu płacowym z NSZZ "Solidarność".

Związkowcy domagają się podwyżki płacy podstawowej o ok. 1 000 zł (zamiast proponowanych 200 zł), dodatku stażowego, benefitów socjalnych oraz przestrzegania przepisów dotyczących odpoczynku, wolnych niedziel i nadgodzin.

Posłuchaj:

Źródło: "Gazeta Krakowska"