,
Obserwuj
Mazowieckie

Obcokrajowcy o kosztach życia w Warszawie. "Polski sen dawno się skończył"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
3 min. czytania
26.01.2026 14:30

"Czy ktoś może mi wytłumaczyć, jak to możliwe, że ludzie wciąż nazywają Polskę europejskim 'cudem' wzrostu i wielkiego potencjału? - pyta Matteo, obcokrajowiec mieszkający w Warszawie, cytowany przez "Gazetę Wyborczą". Czy w stolicy rzeczywiście jest tak drogo jak w innych europejskich stolicach?

13.01.2026, Warszawa (zdjęcie ilustracyjne)
13.01.2026, Warszawa (zdjęcie ilustracyjne)
fot. Dawid Wolski/East News
  • Internetowa dyskusja obcokrajowców mieszkających w Polsce ujawniła rosnące poczucie, że ceny w Warszawie dogoniły europejskie stolice, a wzrost kosztów życia nie idzie w parze ze wzrostem płac;
  • Finalny raport ESPON pokazuje, że po uwzględnieniu relacji cen mieszkań do dochodów Warszawa należy do najbardziej niedostępnych rynków mieszkaniowych w UE.
  • Eksperci i rozmówcy wskazują, że problem wynika z nieskutecznej polityki mieszkaniowej i szczególnie dotyka młodych oraz nowych mieszkańców dużych miast.

Dyskusję o kosztach życia w Warszawie wywołał wpis cudzoziemca mieszkającego w stolicy, opublikowany na początku stycznia na facebookowej grupie ekspatów. "Spróbuję być prowokacyjny, ale opierać się na faktach" - zapowiedział Matteo, wyliczając m.in. "900-1000 euro za 30-metrowe mieszkanie, 6-7 euro za cappuccino, prawie 50-procentowe potrącenia między brutto a netto przy przeciętnej polskiej pensji i w zasadzie brak realnych świadczeń w zamian dla obywateli". "Czy ktoś może mi wytłumaczyć, jak to możliwe, że ludzie wciąż nazywają Polskę europejskim 'cudem' wzrostu i wielkiego potencjału? Dla mnie wygląda to jak przekręt w stylu: 'zachodnie standardy bez państwa opiekuńczego'" - skomentował Matteo cytowany przez "Gazetę Wyborczą".

Post wywołał setki komentarzy, głównie ze strony zagranicznych specjalistów pracujących w Warszawie, którzy porównywali ceny i jakość życia z innymi europejskimi miastami. Zwracali też uwagę, że wzrost wynagrodzeń nie nadąża za wzrostem cen, szczególnie mieszkań. Jednocześnie - wskazała "GW" - część tez Matteo jest przesadzona: cappuccino w sieciowych kawiarniach kosztuje zwykle ok. 20-24 zł, a potrącenia z przeciętnej warszawskiej pensji wynoszą niecałe 30 proc., przy średnim wynagrodzeniu ok. 10,7 tys. zł brutto, co daje 7,6 tys. zł netto. Za nieuprawnione uznaje też twierdzenie o "braku realnych świadczeń". "Darmowe edukacja, publiczna służba zdrowia, choć trzeba też przyznać, że często niewydolna, płatny urlop, 800 plus. To są właśnie cechy państwa opiekuńczego" - przypomniała redakcja.

Redakcja poleca

W komentarzach pojawiły się także głosy krytyczne wobec sytuacji mieszkaniowej. Brytyjczyk Euan pisał, że polityka ulg dla inwestorów doprowadziła do boomu nieruchomościowego i wykluczenia wielu mieszkańców z rynku. "Jako ktoś z Wielkiej Brytanii wiem, że tzw. ekonomia skapywania nie działa. Bogaci stają się coraz bogatsi, a biedni coraz biedniejsi. Ale tak właśnie funkcjonuje kapitalizm w XXI wieku" - skonkludował. Pitter z kolei zwracał uwagę na rozdźwięk między danymi makroekonomicznymi a codziennym doświadczeniem. "Może Polska wciąż dobrze wygląda na wykresach PKB i w prezentacjach. Ale na poziomie codziennego życia, dla zwykłych ludzi, polski sen dawno się skończył" - ocenił.

Dostępność mieszkań w Warszawie "Wyniki są dość szokujące"

"Wyborcza" przywołała finalne wyniki raportu ESPON "Dom dla każdego. Dostęp do przystępnych cenowo i wysokiej jakości mieszkań". Wynika z niego, że średnie ceny mieszkań na sprzedaż w Warszawie to blisko 5 tys. euro za metr, a ceny najmu to 15-20 euro za metr, co nominalnie zbliża stolicę Polski do wielu zachodnich metropolii. Kluczowe okazuje się jednak zestawienie cen z dochodami - w Polsce na spłatę kredytu na 45-metrowe mieszkanie potrzeba ponad trzech dekad, a na wynajem lokum w stolicy trzeba przeznaczyć "między jedną trzecią a dwie trzecie przeciętnego wynagrodzenia", czyli więcej niż w takich miastach jak Paryż, Wiedeń czy Oslo.

Redakcja poleca

"Wyniki są dość szokujące, bo jasno widać, że w Warszawie, ale i w innych dużych polskich metropoliach, mieszkania są jednymi z najbardziej niedostępnych cenowo w Unii Europejskiej" - skomentowała socjolożka dr Justyna Orchowska z Uniwersytetu Warszawskiego. Jej zdaniem to "dobitny dowód, że dotychczasowe polskie pomysły dotyczące polityki mieszkaniowej się nie sprawdziły", a doświadczenia Francji, Austrii czy krajów skandynawskich pokazują, jak skuteczne jest rozbudowane mieszkalnictwo społeczne.

W tekście "GW" znalazły się także relacje Polek pracujących w za granicą, które zauważają, że mimo bardzo wysokich nominalnych kosztów życia za granicą, relacja cen do zarobków w Warszawie staje się coraz mniej korzystna. Jak podsumowuje Katarzyna z Monachium: "Kiedy przyjeżdżam do Warszawy i widzę te ceny, to zastanawiam się, jak ludzie z polską pensją dają radę" - podsumowała Katarzyna z Monachium.

Posłuchaj:

Źródło: "Gazeta Wyborcza"