,
Obserwuj
Mazowieckie

Protest rolników w centrum Warszawy. Ratusz podał dane o liczbie uczestników

oprac. Karolina Wiśniewska
4 min. czytania
27.02.2024 11:15
Protest rolników w Warszawie sprzed Sejmu przeniósł się przed KPRM. Wcześniej delegacja spotkała się z marszałkiem Szymonem Hołownią, ale "nie doszło do porozumienia". W związku ze zgromadzeniem mieszkańcy stolicy przez cały dzień borykali się z utrudnieniami.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Po przejściu ulicami stolicy z placu Defilad na ulicę Wiejską protest rolników dotarł przed Sejm. Do budynków sejmowych weszła delegacja uczestników demonstracji. Marsz otwierał rolniczy ciągnik z transparentem z hasłami: 'Murem za rolnikiem', 'Jestem rolnikiem, nie niewolnikiem' i 'Zielony ład = głód'. W trakcie przemarszu uczestnicy protestu zatrzymali się pod tablicą ku pamięci założyciela i lidera Samoobrony Andrzeja Leppera i uczcili jego pamięć minutą ciszy.

Przed Sejmem jeden z liderów protestu Szczepan Wójcik powtarzał, że nie ma żadnego porozumienia z rządem. Podkreślał, że delegacja udająca się do Sejmu nie idzie podpisywać się pod ustępstwami, i że podstawowe postulaty rolników muszą być spełnione.

W Sejmie delegacja rolników spotkała się z marszałkiem Szymonem Hołownią. - To była zwykła rozmowa bez żadnych konkretów. Niestety, nic nie udało się ustalić, oprócz obietnicy, że stworzony zostanie okrągły stół z przedstawicielami rolników i władz. Nic poza słowami (...) Liczymy na realne i konkretne działania. Na razie nic z tego nie ma - mówił po spotkaniu Wójcik. Jak dodał, w jego ocenie rolnicy dalej będą protestować i blokować drogi.

Po spotkaniu z Szymonem Hołownią rolnicy przeszli na Aleje Ujazdowskie, przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.

Protest rolników w Warszawie. Ile osób?

Według szacunkowych danych Stołecznego Biura Bezpieczeństwa w dzisiejszym proteście wzięło udział około 10 tysięcy rolników - poinformowała we wtorek rzeczniczka stołecznego ratusza Monika Beuth. Stołeczna komenda przekazała, że nie odnotowano większych incydentów.

- Biorący udział w zabezpieczeniu dzisiejszej manifestacji policjanci udzielili pomocy mężczyźnie, który w okolicy ronda de Gaulle’a źle się poczuł i potrzebował pomocy. Wezwane na miejsce pogotowie przewiozło 68-latka do szpitala - podała komisarz Małgorzata Wersocka z KSP.

Protest rolników. Blokowali Aleje Jerozolimskie

Wcześniej, idąc z placu Defilad na Wiejską, rolnicy blokowali główne ulice miasta, m.in. Aleje Jerozolimskie i Marszałkowską. Były problemy z regularnym kursowaniem komunikacji miejskiej. Autobusy i tramwaje kierowano na trasy objazdowe.

Po godzinie 13 stołeczna policja podała, że ruch na Alejach Jerozolimskich jest przywracany. "Kursują już tramwaje, stopniowo na trasy podstawowe wracają autobusy komunikacji miejskiej" - podał Zarząd Transportu Miejskiego.

Cały protest ma trwać do godziny 15.

Protest rolników w Warszawie. Utrudnienia już od rana

Protest rolników trwa od rana. Około godziny 8 zablokowane były ronda na drodze krajowej nr 61 w Zegrzu - na odcinku między Michałowem-Reginów a Serockiem oraz na drodze krajowej nr 62 w Bolesławowie - na skrzyżowaniu dk 62 i drogi 632 w pobliżu miejscowości Dębe. Na miejscu policjanci informują o możliwych objazdach.

Spowolniony ruch był też na ul. Przyczółkowej na wysokości Pałacowej. "Protestuje grupa rolników, którzy cyklicznie wchodzą na przejście dla pieszych, a następnie po kilku minutach schodzą z niego przepuszczając oczekujące pojazdy" - napisała na portalu X KSP. W mediach społecznościowych policja na bieżąco informuje o utrudnieniach.

"Prosimy kierowców o korzystanie ze wskazywanych przez policjantów objazdów lub innych tras alternatywnych" - apelują funkcjonariusze.

Protest rolników. Szczegół, którego nikt nie zauważa. Z Rosją w tle

Protest rolników w Warszawie. Minister przeprasza mieszkańców

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski zaapelował we wtorek do rolników, by ich protest w stolicy był jak najmniej uciążliwy dla mieszkańców.

- Jestem przekonany, że protestujący rolnicy uczynią wszystko, aby ten protest, to zgromadzenie, nie było istotnym utrudnieniem dla mieszkańców Warszawy. A jednocześnie przepraszam mieszańców Warszawy za te utrudnienia - powiedział Siekierski w Programie 1 Polskiego Radia. Zaapelował jednocześnie do rolników "o jak najmniejszą uciążliwość organizowanych przez nich protestów".

Pytany, czy spotka się we wtorek z protestującymi rolnikami, odparł: "Zapewne tak". - Na bieżąco rozmawiam, nawet wczoraj telefonicznie, jak wracałem z Brukseli, z wieloma przedstawicielami środowisk protestujących. Rozmawiałem także z protestującymi wczoraj w Brukseli. Uczestniczyli tam głównie rolnicy z Belgii, ale także byli przedstawiciele z Hiszpanii, Włoch, Francji i innych państw - przekazał. Dodał, że był to protest o wymiarze międzynarodowym.

Protest rolników. Abp Gądecki zabrał głos. 'Nie wolno nam przechodzić obojętnie'

Protesty rolników

Wtorkowy protest jest organizowany jako Marsz Gwiaździsty na Warszawę. To kolejna odsłona trwających od 9 lutego protestów rolników. Ci blokują ważne trasy w wielu miejscach w Polsce, protestują także na polsko-ukraińskich przejściach granicznych.

Rolnicy domagają się zablokowania napływu do Polski zboża i innych produktów rolnych z Ukrainy. Nie chcą też unijnego Zielonego Ładu. Zakłada on m.in., że rolnicy będą uprawnieni do otrzymywania płatności, ale tylko, gdy będą działać z korzyścią dla klimatu, m.in. ugorowując część ziemi uprawnej oraz stosując o połowę mniejszą ilość chemicznych pestycydów do 2030 roku. Zdaniem protestujących osłabia to konkurencyjność ich produktów w stosunku do importowanych towarów, nie mówiąc o podwyższonych kosztach produkcji.

Źródła: PAP, własne