,
Obserwuj
Mazowieckie

"Każda przerwa w szkole była dla mnie koszmarem". Pokazują, jak uciec od przebodźcowania

3 min. czytania
24.03.2024 12:32
W pokoju wyciszenia nie tylko o ciszę chodzi - przekonuje Fundacja Kulawa Warszawa, która zachęca szkoły, muzea, galerie handlowe i inne obiekty użyteczności publicznej do tworzenia takich miejsc. Pierwsze efekty już są, ale to wciąż kropla w morzu potrzeb.
|
|
fot. kitzcorner / Elements Envato

"Jako dziecko - jeszcze przed diagnozą - nie wiedziałam, czym jest sensoryka, przebodźcowanie ani pokój wyciszenia. Każda przerwa w szkole była dla mnie koszmarem. Pamiętam, że gdy było już naprawdę źle, chowałam się w pustej, niezagospodarowanej przestrzeni pod schodami. Trochę jak w książkach o Harrym Potterze, ale wtedy ich nie znałam. (...) Z czasem inne dzieci też odkryły tę kryjówkę i nachodziły mnie tam. Ale pewnego dnia dostałam mp3 i słuchawki. Dzięki temu mogłam poczuć realne wyciszenie chociaż na chwilę. To naprawdę było dla mnie odkrycie. Gdy teraz o tym myślę, wiem, że pokoje wyciszenia są ważne. Dla innych takich dzieciaków. I nie tylko dla dzieciaków" - to relacja jednej z podopiecznych Fundacji Kulawa Warszawa, zajmującej się działaniem na rzecz szeroko pojętej dostępności.

Relacja pokazuje, jak bardzo osoby w spektrum autyzmu (i inne osoby neuroróżnorodne) potrzebują miejsca do wyciszenia. Chodzi o to, by mieć gdzie schronić się od mrugających świateł, głośnych dźwięków czy innych bodźców. Jeśli czegoś takiego nie ma, może się pojawić płacz, nerwy, ale też agresja czy autoagresja. Stąd tak ważne, by w galeriach handlowych, instytucjach, urzędach, ale też np. placówkach oświatowych czy na uczelniach powstawały pokoje wyciszeń. W części szkół już są, ale to wciąż kropla w morzu potrzeb.

Po wypadku matki Łukasz został sam. 'Takie sytuacje śnią się po nocach rodzicom'

Fundacja Kulawa Warszawa i Institutum Investigationis Scovorodianum postanowiły wyjść temu naprzeciw, stąd pomysł na akcję informacyjną pod hasłem #(s)pokójwyciszenia. - Celem kampanii jest pokazanie, czym tak naprawdę jest miejsce wyciszenia, komu służy i jak może wyglądać. Przede wszystkim chcemy zamanifestować naszą niezgodę na robienie pomieszczeń, które wyglądają jak izolatki i wykorzystywane są w sytuacji wybuchu emocji osób w spektrum autyzmu - mówi Agnieszka Warszawa z Instytutu (sama też jest osobą w spektrum autyzmu, była jedną z bohaterek serialu radiowego TOK FM 'Kolorowe ptaki'.)

Jak dodaje, w części obiektów użyteczności publicznej pojawiają się miejsca, uznawane za "pokoje wyciszeń", choć nie mają z nimi nic wspólnego. Są białe, puste, np. z jednym materacem na podłodze. Przypominają wspomniane już izolatki. - Nie tak to powinno wyglądać - kręci głową Warszawa.

- Chcemy pokazywać, jak mogłyby i jak powinny wyglądać przestrzenie wyciszenia. Chodzi nam o fajne, dobrze przygotowane i przemyślane miejsca - uzupełnia Izabela Sopalska-Rybak, prezeska Fundacji Kulawa Warszawa.

Nie chodzi tylko o ciszę

Alex Rumińska, prowadząca na Facebooku profil "Konsultacje w spektrum" podkreśla, że w takich miejscach jak np. galeria handlowa jest mnóstwo bodźców: zapachów, dźwięków, kolorów. - One nie pozwalają nam się skoncentrować. Gdy czuję, że bodźców jest za dużo, czuję się jakby mnie coś wypełniało od środka tak, że zaraz pęknę, rozpadnę się na kawałki. Dlatego w takich sytuacjach, gdy emocje nie dają już rady, potrzebny jest właśnie pokój, w którym można odreagować - mówi.

Podkreśla, że w pokoju nie chodzi tylko o ciszę. - Powinny tam być przedmioty, które pozwolą odpocząć. Są na przykład sensoryczne, elastyczne kokony, które ułatwiają poczuć własne ciało - mówi gościni TOK FM. W grę wchodzą też huśtawki, materace, pufy, drabinki linowe, namioty, deski równoważne i inne pomoce wykorzystywanych przy integracji sensorycznej. - Nie ma żadnego modelu pokoju do wyciszenia się. Ważne, by osoba w spektrum poczuła się w nim dobrze, by nie miała wrażenia, że chodzi tylko o to, by była odizolowana - mówi Agnieszka Warszawa.

Pokój wyciszeń. 5 najważniejszych punktów

Fundacja wskazuje na pięć rzeczy, o których warto pamiętać, projektując pokój wyciszeń. Chodzi o miejsce do siedzenia, odpowiednie oświetlenie, dźwięk lub jego brak, gadżety pomagające zaopiekować zmysły oraz oddzielenie przestrzeni do wyciszenia bodźców od gadżetów sensorycznych. Na pytanie, co z kolorami, eksperci odpowiadają, że też powinny się w takim miejscu pojawić.

W kampanię (s)pokójwyciszenia mogą się włączać osoby prywatne i instytucje. Wystarczy przesłać do jej organizatorów np. zdjęcia lub film z miejsca wyciszenia w swojej instytucji wraz z krótkim opisem (maksymalnie 5 zdań). Wszystko jest na bieżąco publikowane w mediach społecznościowych. Można też opublikować manifest pomysłodawców kampanii na profilach swojej placówki i oznaczyć to odpowiednim hasztagiem: #spokójwyciszenia #zadużobodźców #nieizoluj #strefawyciszenia #wyciszamsię #wyciszzmysły. Można również podzielić się swoim doświadczeniem w zakresie korzystania z miejsc wyciszenia. Pierwsze zgłoszenia już są - między innymi z Muzeum Żydów Polskich POLIN.