Ostatnie Pokolenie z wyrokiem za akcję na koncercie Taylor Swift. "Akt tchórzostwa"
- Pięcioro aktywistów Ostatniego Pokolenia, którzy 2 sierpnia ub.r. wzięli udział w blokadzie przed koncertem Taylor Swift na Stadionie Narodowym w Warszawie, zostało skazanych na karę grzywny;
- "Zgadzam się z państwem, że państwa motywacje troski i planetę i kryzys klimatyczny są szczere i ważne. Niemniej nie wpływa to na znoszenie kary czy działania bezprawne" - powiedziała sędzia Sądu Rejonowego Praga Południe w uzasadnieniu wyroku;
- Radomir Majewski - jeden ze skazanych - po ogłoszeniu wyroku wydał oświadczenie, w którym nazwał decyzję sądu "aktem tchórzostwa";
- Ostatnie Pokolenie ostrzega przed skutkami kryzysu klimatycznego, sięgając przy tym po kontrowersyjne metody takie jak m.in. oblanie farbą warszawskiej Syrenki i blokady dróg. Postulują o przeznaczenie pieniędzy na transport publiczny zamiast na kolejne autostrady oraz wprowadzenie ogólnopolskiego biletu miesięcznego za 50 zł.
W środę Sąd Rejonowy Praga-Południe w Warszawie skazał pięcioro członków organizacji Ostatnie Pokolenie na grzywny od 200 do 400 zł za blokadę wjazdu na koncert Taylor Swift.
Chodzi o wydarzenia z 2 sierpnia ub.r., kiedy amerykańska piosenkarka grała drugi w Warszawie koncert w ramach trasy "The Eras Tour". Jeszcze przed występem aktywiści Ostatniego Pokolenia zapowiedzieli, że "powitają artystkę". Przebrani za fanów Swift pojawili się pod Stadionem Narodowym, obsypali wjazd pomarańczowym proszkiem i blokowali przejazd czarnej furgonetki, w której - ich zdaniem - przebywała znana z podróżowania prywatnymi odrzutowcami piosenkarka. Przez całą akcję trzymali banery z napisami "Nie stać nas na superbogaczy" oraz "Bogacze żyją na nasz koszt".
'Jedna z większych afer medycznych w Polsce'. Ruszyła kontrola NFZ, RPP chce wyjaśnienie
"Zgadzam się z państwem, że państwa motywacje troski i planetę i kryzys klimatyczny są szczere i ważne. Niemniej nie wpływa to na znoszenie kary czy działania bezprawne" - powiedziała sędzia, uzasadniając wyrok.
Ostatnie Pokolenie mówi o "akcie tchórzostwa". Będą kolejne blokady
Jeden ze skazanych - Radomir Majewski, po ogłoszeniu wyroku wydał oświadczenie, w którym nazwał decyzję sądu "aktem tchórzostwa". "Cieszymy się, że sąd rozumie nasze motywacje. Jednak co nam po tym, jeśli wciąż chroni miliarderów wyjętych spod prawa? Skazuje ludzi za obywatelskie nieposłuszeństwo przeciwko superbogaczom takim jak Taylor Swift, których rozpustne życie ma katastrofalne skutki dla reszty społeczeństwa. 1% najbogatszych ludzi na świecie odpowiada za tyle samo emisji CO2, co najbiedniejsze 5 miliardów ludzi. A to my, piątka zwykłych ludzi, zostaliśmy dziś ukarani za sprzeciw wobec szkód wyrządzanych nam przez bogaczy, kiedy oni pozostają bezkarni. A sąd ich tylko w tej bezkarności utwierdził" - przekazał aktywista.
Organizacja zapowiedziała odwołanie się od wyroku. Aktywiści zasugerowali również, że w marcu wrócą do częstszych protestów i znów będą blokować drogi.
Akcje Ostatniego Pokolenia
Ostatnie Pokolenia działa w Warszawie od ponad roku. Ich postulaty od początku pozostają niezmienne - to przeznaczenie pieniędzy na transport publiczny zamiast na kolejne autostrady oraz wprowadzenie ogólnopolskiego biletu miesięcznego za 50 zł. Zanim ruszyły blokady dróg, aktywiści m.in. blokowali ulice w centrum miasta, oblali barwnikiem pomnik warszawskiej Syrenki czy fasadę galerii handlowej Złote Tarasy, opóźnili start pierwszej w sezonie gonitwy na Służewcu oraz zakłócili koncert w Filharmonii Narodowej.
Posłuchaj: