Poważna awaria w Katowicach. Pasażerowie utknęli w pociągach. Nowe informacje
W Katowicach rano doszło do przepalenia sieci trakcyjnej. Pasażerowie dwóch pociągów, które stanęły przed stacją, utknęli i musieli czekać na przyjazd spalinowej lokomotywy. Po godz. 9 napięcie zostało przywrócone, a pociągi kursują normalnie.
"W związku z przepaleniem sieci trakcyjnej, do którego doszło w piątek, 9 stycznia po godz. 7 pociągi wjeżdżają do stacji Katowice wyłącznie od strony Katowic Ligoty. Niemożliwy jest wjazd od strony Chorzowa, Mysłowic i Sosnowca" - poinformowały w piątek rano Koleje Śląskie. Uruchomiono zastępczą komunikację autobusową na odcinkach Chorzów Batory-Katowice, Mysłowice-Katowice i Sosnowiec Główny-Katowice.
Przed wjazdem do Katowic stanęły dwa pociągi Kolei Śląskich z pasażerami. Przewoźnik podał, że nie ma możliwości opuszczenia pojazdów i pociągi czekają na lokomotywę spalinową, która ma doprowadzić je do stacji Katowice. Jak podała katowicka "Gazeta Wyborcza", opóźnienia pociągów sięgały ponad 90 minut.
Utrudnienia miały pierwotnie potrwać "do godzin popołudniowych", ale o 10.25 Koleje Śląskie poinformowały, że "PKP PLK przywróciło napięcie w stacji Katowice" ("Wyborcza" napisała, że stało się to o godz. 9.30), zaś pociągi, które utknęły przed wjazdem do stacji do Katowic, "bezpiecznie dowiozły pasażerów". "O ile nie pojawią się kolejne awarie, pociągi Kolei Śląskich podczas popołudniowego szczytu komunikacyjnego będą jeździły punktualnie" - dodano.
Źródło: Koleje Śląskie, "Gazeta Wyborcza"