Operacja "Horyzont" ruszyła. "Sygnał do wszystkich, którzy chcieliby nam zaszkodzić"
Ruszyła operacja "Horyzont", w które ma wziąć udział nawet 10 tys. żołnierzy. - Póki co, my troszeczkę ćwiczymy. To jest też rodzaj przetarcia się "w razie W" - mówił w TOK FM poseł Piotr Strach. Zastępca przewodniczącego Komisji Obrony Narodowej wyjaśnił, że w działania zaangażowani będą głównie żołnierze WOT-u i inne służby.
Operacja "Horyzont". Prewencja i propaganda
W piątek o północy wystartowała operacja "Horyzont", mająca na celu wzmocnienie bezpieczeństwa polskiej infrastruktury krytycznej. Weźmie w niej udział nawet 10 tys. żołnierzy, którzy wspólnie z innymi służbami będą monitorować kluczowe linie kolejowe i węzły komunikacyjne w całym kraju.
- To sygnał do wszystkich, którzy chcieliby nam zaszkodzić - mówił w "Poranku TOK FM" zastępca przewodniczącego Komisji Obrony Narodowej Piotr Strach z Polski 2050. Gość Jacka Żakowskiego ocenił, że operacja ta ma głównie "walor odstraszania i prewencji". Polityk zwrócił uwagę również na propagandowy charakter "Horyzontu".
- Nie łudźmy się: póki co, my troszeczkę ćwiczymy. To jest też rodzaj przetarcia się "w razie W" - skomentował polityk Polski 2050. W operację "Horyzont" - jak wyjaśnił Piotr Strach - będą zaangażowane głównie Wojska Obrony Terytorialnej. - To są ludzie, którzy są na miejscu - wskazał rozmówca Jacka Żakowskiej. Dodatkowym wsparciem mają być także m.in. strażacy czy Straż Graniczna.
- Nikt nie będzie chodził z wykrywaczem metalu wzdłuż torów - zapewnił Strach. Według polityka bardzie realne i efektywne będzie użycie monitoringu z dronów oraz śmigłowców.
Jak zaznaczył Piotr Strach, polskie wojsko regularnie jest wykorzystywane do radzenia sobie z kryzysami. - Należy to potraktować jako kolejny kryzys - stwierdził wiceprzewodniczący Komisji Obrony Narodowej, odnosząc się do aktów dywersji na kolei. To w reakcji na te incydenty prezydent Karol Nawrocki zdecydował o rozpoczęciu operacji "Horyzont".
Źródło: TOK FM