Wyrok ws. push-backów na granicy z Białorusią. Sąd przyznał zadośćuczynienie trzem Afgańczykom
Trzech obywateli Afganistanu dostanie od polskich podatników zadośćuczynienie za nielegalny push-back. Cztery lata temu, po przekroczeniu granicy, mężczyźni poprosili w Polsce o ochronę, służby wypchnęły ich do Białorusi.
- Sąd Okręgowy w Białymstoku uznał, że zatrzymanie Afgańczyków i sposób jego przeprowadzenia były bezprawne, co skutkowało zasądzeniem zadośćuczynienia;
- Pełnomocnicy cudzoziemców złożyli apelację, domagając się wyższej kwoty, ale pozostałą część wyroku uznali za satysfakcjonującą;
- Orzeczenia sądów - od Hajnówki po WSA w Warszawie - konsekwentnie potwierdzają, że push-backi stosowane na granicy polsko-białoruskiej są rażąco sprzeczne z prawem.
Afgańczyków reprezentowała adwokatka Małgorzata Jaźwińska ze Stowarzyszenia Interwencji Prawnej.
- Sąd Okręgowy w Białymstoku zgodził się z nami w tym zakresie, że faktycznie to zatrzymanie nie powinno mieć miejsca. Sposób, w jaki zostało dokonane, nie powinien się wydarzyć i w związku z tym zasądził im zadośćuczynienie - przekazała w rozmowie z reporterem TOK FM Jakubem Medkiem.
Mężczyźni dostali po 5 tys. zł zadośćuczynienia. Wnioskowali o 80 tys. zł. - I w tym aspekcie złożyliśmy apelację od wyroku Sądu Okręgowego. Natomiast pozostałą część wyroku uważamy za dosyć satysfakcjonującą - dodała Jaźwińska.
Push-backi na granicy polsko-białoruskiej
Push-backi w myśl przepisów międzynarodowych są nielegalne. Niedopuszczalne jest, gdy cudzoziemiec chce złożyć wniosek o nadanie mu statusu uchodźcy, a służby wniosku nie przyjmują i wyrzucają go na Białoruś. Polskie władze wprowadziły wprawdzie przepisy (rozporządzenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji), które mówią, że cudzoziemiec przekraczający w sposób sprzeczny z prawem granicę RP może zostać przez Straż Graniczną zawrócony do granicy państwa i zmuszony do jej przekroczenia bez przeprowadzenia jakiejkolwiek procedury administracyjnej. Jednak nie zmienia to faktu, że tego typu przepisy są niezgodne z aktami wyższego rzędu. Zwracał na to uwagę m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich.
RPO - od wejścia w życie rozporządzenia - kilka razy w swoich wystąpieniach pisał m.in. o tym, że nowy zapis jest niezgodny z prawem krajowym i międzynarodowym. Rzecznik wskazywał m.in., że stosowanie uregulowanej w rozporządzeniu procedury zawracania cudzoziemców do granicy godzi w prawo cudzoziemców do ubiegania się w Polsce o ochronę międzynarodową, a tym samym narusza art. 56 ust. 2 Konstytucji RP i art. 18 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, które prawo to gwarantują.
Warto dodać, że po wyroku sądu z Hajnówki w sprawie push-backów były też inne orzeczenia potwierdzające, że tego typu procedury stosowane przez polskie służby nie powinny mieć miejsca. W tej sprawie wypowiadał się choćby Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, który stwierdził, że push-backi na granicy polsko-białoruskiej są rażąco sprzeczne z prawem. Sprawa dotyczyła Syryjczyka, który został zatrzymany, a następnie wypchnięty na Białoruś przez Straż Graniczną w listopadzie 2021 roku. Sąd uznał, że postanowienie Komendanta Placówki Straży Granicznej, na podstawie którego dokonano push-backu, jest nieważne, bo wydano je z rażącym naruszeniem przepisów prawa.
Posłuchaj:
Źródło: TOK FM