Pył saharyjski nad Polską? "Spektakularnych efektów bym się nie spodziewał"
Dr Grzegorz Duniec, dyrektor Centrum Meteorologicznej Osłony Kraju mówił w TOK FM, że pył saharyjski o którym donosiły media, jeśli dotrze do Polski - to głównie do części południowej. - To będą bardzo znikome ilości, raczej takich spektakularnych efektów jak na południu Europy bym się nie spodziewał - powiedział.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak powstaje pył piaskowy?
- Kiedy może trafić do naszego kraju?
Jak informuje tvnmeto.pl, do Polski zmierza pył znad Sahary. Grzegorz Duniec tłumaczył w TOK FM, że pył składa się z drobinek piasku, które są porywane z Sahary, a następnie transportowane np. w kierunku Europy.
Wskazał, że aby takie cząstki mogły zostać porwane, muszą występować prądy wstępujące powietrza oraz silniejszy wiatr.
Jak wyjaśniał, według doniesień medialnych w północno-zachodniej części Sahary wystąpiła burza piaskowa, pył dostał się do wyższych warstw troposfery i "zaczął przemieszczać się w naszym kierunku". - Nie zawsze jest tak, że on się będzie przemieszczał w kierunku Europy. To zależy od sytuacji synoptycznej, bo może się zdarzyć np. tak, że ten pył będzie wywiewany nad Atlantyk - dodał.
Gość TOK FM wskazał, że jeżeli w ogóle pył dotrze do Polski, to z symulacji numerycznych wynika, że będzie to już dziś, w południowej i południowo-zachodniej części kraju.
- To będą bardzo znikome ilości koncentracji tego pyłu, raczej takich spektakularnych efektów bym się nie spodziewał. Tak jest na południu Europy, gdzie jest większe stężenie pyłu w jednostce objętości powietrza i niebo jest żółte, czy nawet pomarańczowe - powiedział.
Źródło: TOK FM, tvn24.pl