,
Obserwuj
Śląskie

PiS podrzuca następcom gorący kartofel. "Potrzebne szybkie decyzje"

Grzegorz Kozieł, TOK FM
3 min. czytania
15.11.2023 14:53
Górnictwo jest w poważnych tarapatach, to "gorący kartofel", który PiS podrzucił przyszłemu rządowi - mówi TOK FM szef śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" Dominik Kolorz.
|
|
fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

W rozmowie z nami Dominik Kolorz kreśli same czarne scenariusze. Jego zdaniem Polska Grupa Górnicza w marcu straci płynność finansową, a luka w przychodach spółki wyniesie od 5 do 7 mld złotych. - Tyle trzeba pomocy dla PGG, zgodnie z zapisami umowy społecznej. Jak na razie ta kwota w budżecie państwa nie jest zapisana - informuje nas związkowiec.

Kolorz przypomina, że mechanizm wsparcia wynika z umowy społecznej między związkowcami i przedstawicielami rządu. Podpisany w maju 2021 roku dokument określa również harmonogram wygaszania polskiego górnictwa. Zgodnie z nim budżet państwa ma dopłacać do redukcji wydobycia w kopalniach, które będą stopniowo zamykane do końca 2049 roku.

Prezes PGG Tomasz Rogala wyliczył, że oznacza to subwencje rzędu nawet 100 mld złotych. Tyle tylko, że umowa społeczna dotycząca transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego wciąż nie została zaakceptowana przez Komisję Europejską. Nie udało się to rządowi Zjednoczonej Prawicy. - Bez tej akceptacji Komisja Europejska może stwierdzić, tak jak 15 lat temu w przypadku stoczni, że 'sorry Winnetou', ale pomoc rządu jest nielegalna i trzeba ją zwrócić - przypomina lider śląsko-dąbrowskiej "Solidarności".

Politycy Koalicji Obywatelskiej deklarowali przed wyborami respektowanie oraz szybkie uzyskanie unijnej notyfikacji umowy społecznej. Górnicze związki oczekują od nowego rządu załatwienia tej sprawy w Brukseli.

Poruszenie wśród górników. Apelują o uchylenie drobnych przewinień, by mogli odebrać 'czternastki'

Kolorz uważa, że obecna fatalna sytuacja branży przypomina tę z 2015 roku, czyli z końcówki rządów PO i PSL. - Wtedy też podrzucono ciepły kartofel rządowi Prawa i Sprawiedliwości. Też podpisywano z nami porozumienia, których nie dotrzymywano. Teraz jest podobnie. Wtedy PiS naprawił wszystko to, co zepsuła Platforma, a teraz PO ma szansę naprawić to wszystko, co zepsuł PiS - ocenia nasz rozmówca.

"Daliśmy odczuć tej władzy, że jesteśmy nią zmęczeni"

W podobnym tonie wypowiada się przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego "Sierpień 80" Bogusław Ziętek. W jego ocenie również polskie górnictwo węgla kamiennego - w wyniku błędów popełnionych przez rząd Zjednoczonej Prawicy - wejdzie w przyszły rok z ogromnymi problemami.

Szef "Sierpnia 80" przekonuje, że do Polski niepotrzebnie wpłynęła ogromna ilość towaru przypominającego węgiel. Importowany surowiec wypchnął z rynku polski węgiel, a to odbiło się na wynikach PGG. - Względem górnictwa i energetyki muszą szybko zapaść polityczne decyzje. Niestety tracimy czas, a to wszystko uderzy w naszą kieszeń. Politycy bawią się w jakieś przepychanki. Dla mnie wynik wyborów jest jasny. Dotychczasowa opozycja powinna stać się władzą, a obecna władza - opozycją. Daliśmy wszyscy odczuć tej władzy, że jesteśmy nią zmęczeni - mówi TOK FM Ziętek.

Polska Grupa Górnicza nie komentuje informacji związkowców. Choć w październiku prezes spółki Tomasz Rogala potwierdził, że z powodu mniejszej sprzedaży węgla i zmniejszonych przychodów w przyszłym roku firma będzie potrzebować budżetowego wsparcia.

Górnicy a nowy rząd. Są już pierwsze warunki. 'Inaczej będą protesty'

Z innej perspektywy patrzy na branżę Polska Izba Gospodarcza Sprzedawców Węgla. W komunikacie opublikowanym na stronie zwraca uwagę, że choć wydobycie węgla w Polsce systematycznie spada, to zarobki górników rosną w tempie, którego mogą im tylko pozazdrościć inne grupy zawodowe.

"Przypomnijmy, że w 2023 roku związki zawodowe wynegocjowały kolejne podwyżki rzędu 15,4 proc. Co więcej - związki zawodowe pod koniec roku rozpoczną negocjację podwyżek dla górników na kolejny rok. Można więc śmiało stwierdzić, że za coraz wyższe pensje górników znów zapłacą wszyscy podatnicy, bo na tę chwilę nie ma żadnych perspektyw, że PGG będzie w stanie sama na nie zarobić" - czytamy na stronie PIGSW.