Śmierć narciarza na stoku w Szczyrku. Nowe informacje
W czwartek popołudniu media obiegła informacja o śmierci narciarza na trasie narciarskiej numer 1 w ośrodku Szczyrk Mountain Resort (woj. śląskie). Nie było świadków.
TVN24 podał szczegóły tragedii. Do zdarzenia doszło około godz. 13.00, a ofiarą był 48-letni obywatel Czech.
Warunki na stoku sprzyjały. Jak doszło do tragedii w Szczyrku?
Trasa numer 1 w ośrodku w Szczyrku to tzw. trasa czerwona, czyli umiarkowanie trudna. Warunki panujące na stoku nie stwarzały zagrożenia. Mimo to mężczyzna wypadł z trasy. Ratownikom z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego nie udało się go uratować.
Tragedia na stoku w Szczyrku. Nie żyje narciarz
"Policjanci i prokurator stwierdzili, że prawdopodobną przyczyną zdarzenia była nadmierna prędkość i nieopanowanie nart oraz techniki jazdy przez osobę poszkodowaną" - przekazał na antenie TVN24 Ryszard Kurowski, ratownik dyżurny GOPR Beskidy.
Kurowski dodał, że od początku tegorocznych ferii zimowych ratownicy GOPR interweniowali około 600 razy, większość wezwań dotyczyła łagodnych w skutkach wypadków jak np. urazy kończyn.
Posłuchaj: