,
Obserwuj
Śląskie

Śmierć narciarza na stoku w Szczyrku. Nowe informacje

zsz
1 min. czytania
14.02.2025 11:12
W czwartek po południu w Szczyrk Mountain Resort (woj. śląskie) doszło do tragedii - na stoku zginął 48-letni narciarz, obywatel Czech. Ryszard Kurowski ratownik dyżurny GOPR Beskidy przekazał TVN24, co na temat okoliczności wypadku ustaliła policja i prokuratura.
|
|
fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Wyborcza.pl

W czwartek popołudniu media obiegła informacja o śmierci narciarza na trasie narciarskiej numer 1 w ośrodku Szczyrk Mountain Resort (woj. śląskie). Nie było świadków.

TVN24 podał szczegóły tragedii. Do zdarzenia doszło około godz. 13.00, a ofiarą był 48-letni obywatel Czech.

Warunki na stoku sprzyjały. Jak doszło do tragedii w Szczyrku?

Trasa numer 1 w ośrodku w Szczyrku to tzw. trasa czerwona, czyli umiarkowanie trudna. Warunki panujące na stoku nie stwarzały zagrożenia. Mimo to mężczyzna wypadł z trasy. Ratownikom z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego nie udało się go uratować.

Tragedia na stoku w Szczyrku. Nie żyje narciarz

"Policjanci i prokurator stwierdzili, że prawdopodobną przyczyną zdarzenia była nadmierna prędkość i nieopanowanie nart oraz techniki jazdy przez osobę poszkodowaną" - przekazał na antenie TVN24 Ryszard Kurowski, ratownik dyżurny GOPR Beskidy. 

Kurowski dodał, że od początku tegorocznych ferii zimowych ratownicy GOPR interweniowali około 600 razy, większość wezwań dotyczyła łagodnych w skutkach wypadków jak np. urazy kończyn.

Posłuchaj: