,
Obserwuj
Śląskie

Wygaszanie górnictwa po nowemu? Powstaje specjalny oddział

arak
2 min. czytania
25.02.2025 20:43
Polska Grupa Górnicza - największy producent węgla kamiennego w Unii Europejskiej - tworzy Zakład Likwidacji Kopalń. Nowy oddział ma przyszłości realizować obowiązki dotychczas wykonywane przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń. Co to oznacza dla wygaszania górnictwa?
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Czym zajmie się Zakład Likwidacji Kopalń?

Do Zakładu Likwidacji Kopalń przekazywane będą nieprodukcyjne części zakładów, czyli np. szyby czy wyrobiska górnicze wraz z terenami, obiektami i urządzeniami na powierzchni. Jak wyjaśnia Ewa Grudniok, rzeczniczka Polskiej Grupy Górniczej, chodzi o zagospodarowanie ich na nowo, w tym tworzenie miejsc pracy.

- Zamknięcie kopalni nie oznacza likwidacji. Chcemy wykorzystywać ten zasób, który mamy. Z jednej strony zasób ludzki, ale też ogromną infrastrukturę, która dzisiaj jest w rękach PGG. Chcemy prowadzić racjonalną transformację spółki, zdolną przeobrażać tereny pogórnicze w nowe przestrzenie gospodarcze generujące przyszłe miejsca pracy - mówi rzeczniczka.

Kiedy zacznie działać Zakład Likwidacji Kopalń?

PGG planuje, że Zakład Likwidacji Kopalń będzie działał od połowy tego roku. Wcześniej powinna zostać znowelizowana ustawa górnicza, której projekt zakłada, że wygaszanie zakładów będzie prowadzone przez przedsiębiorców górniczych. Państwowe dotacje na ten cel otrzymać więc będzie PGG, a nie - jak dotąd - Spółka Restrukturyzacji Kopalń.

Mieszkańcy górą, kopalni nie będzie. Jest finał głośnej sprawy w Mysłowicach

- Konieczne jest dostosowanie struktury funkcjonowania spółki do przyjęcia i rozliczenia dwóch niezależnych dotacji budżetowych, a tym samym skorzystanie z osobnego źródła finansowania przeznaczonego na wygaszanie nieprodukcyjnych części kopalń - mówi Bartosz Kępa, p.o. prezesa PGG S.A.

Obecnie zajmuje się tym SRK, która m.in. prowadzi fizyczną likwidację wyrobisk czy wyburza budowle na powierzchni. Natomiast przepisy nie pozwalają jej - podobnie jak i spółkom węglowym - adaptować majątku po kopalniach do nowych celów gospodarczych. Na podstawie obowiązującej ustawy można darować je gminom tylko na cele publiczne. Dlatego na bazie majątku pogórniczego nie powstawały nowe przedsiębiorstwa, a tym samym nowe miejsca pracy. Duża część pokopalnianych gruntów leży dziś niezagospodarowana, mimo że w wielu miejscach posiada potencjał inwestycyjny.

Wygaszanie górnictwa. Co się zmieni?

Ten mechanizm mają zmienić nowe przepisy. W nowelizacji ustawy górniczej, nad którą obecnie pracuje Ministerstwo Przemysłu, spółki węglowe (PGG, Węglokoks Kraj i Południowy Koncern Węglowy) zaproponowały, aby przepisy umożliwiły im m.in. zawiązywanie spółek kapitałowych, które prowadziłyby działalność z wykorzystaniem składników majątku likwidowanych kopalń.

PGG zapewnia, że interesy pracowników zatrudnionych w częściach kopalni wyłączanych z eksploatacji zostaną w pełni zabezpieczone. Górnicy sami zdecydują, czy chcą skorzystać z pakietów osłonowych, czy też zostaną alokowani do innych czynnych kopalń.

- Nikt z pracowników nie straci pracy. Wynagrodzenia nie zostaną obniżone, pracownicy nie stracą też swoich uprawnień, gwarancji ani przywilejów - uspokaja Damian Czoik, dyrektor HR w PGG.

Początek wprowadzania zmian został zaplanowany w PGG na 1 lipca tego roku. Dlatego też spółce bardzo zależy na tym, aby ustawę górniczą udało się znowelizować i wprowadzić w życie do końca czerwca po to, by m.in. terminowo rozpocząć łączenie kopalni Bielszowice i Halemba.