Największe polskie miasto bez kolei poczeka na nią jeszcze dłużej. "To jest dramat"
Największe polskie miasto bez kolei poczeka na nią jeszcze dłużej. 'To jest dramat'
Michał Urgoł prezydent liczącego 90 tys. mieszkańców Jastrzębia-Zdroju, dowiedział się o rezygnacji z budowy linii w ramach programu Kolej Plus podczas ostatniego spotkania dotyczącego budowy Kolei Dużych Prędkości do CPK w Katowicach. Uczestniczyli w nim samorządowcy, przedstawiciele mieszkańców oraz Piotr Malepszak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury. - Idzie do kosza projekt Kolei Plus, którą mieszkańcy Jastrzębia-Zdroju mieli mieć w 2029 r. do Katowic i miasta sąsiednich. 2029 r. nie jest już realny - komentował prezydent po spotkaniu. - Do kosza idą też pieniądze wydane na ten projekt, bo były gotowe wszystkie uzgodnienia, zgody środowiskowe. Wiem, że już wystąpiono o pozwolenia na budowę - dodaje. Tylko Jastrzębie-Zdrój miało wydać na ten cel przynajmniej 730 tys. zł.
Podczas prezentacji w Urzędzie Marszałkowskim okazało się, że podłączenie Jastrzębia do kolei ma być realizowane właśnie w ramach Kolei Dużych Prędkości. Natomiast ma się to stać nie wcześniej niż w 2035 roku. - Jeżeli mieszkańcy mają być wykluczeni przez kolejne 5-6 lat, może wprowadźmy kolej zastępczą na bilecie PKP i puśćmy autobusy, które realizowałyby ten transport - apeluje do marszałka województwa prezydent miasta.
Stanowcze słowa RPO w TOK FM. 'Ta ustawa jest niezgodna z konstytucją'
'To jest dramat'
Michał Urgoł przyznaje jednocześnie, że nowa propozycja ma jeden walor. Chodzi o czas przejazdu, który zgodnie z prezentacją wyniósłby 35 minut pomiędzy Jastrzębiem, a Katowicami (czas podróży między tymi miastami w przypadku Kolei Plus został oszacowany na 72 minuty). Obecnie z Katowic do Jastrzębia-Zdroju i w drugą stronę kursują prywatne busiki. Czas przejazdu uzależniony jest warunków drogowych, czy natężenia ruchu i wynosi ok. 1 godziny 20 minut. - Zdecydowanie wygodniej byłoby koleją - mówi nam jedna z pasażerek busika.
- To jest dramat. Bardzo brakuje tej kolei. Ja już trzy lata dojeżdżam z Jastrzębia do Katowic busikiem na studia i jest to bardzo niewygodne - dodaje kolejna pasażerka.
- Widać kolej nieprędko odbierze nam pracę - cieszy się natomiast kierowca busika z firmy Drabas, który jest sceptyczny wobec pomysłu połączenia kolejowego między miastami - Powiem szczerze, że nie wiem, czy ta kolej zarobiłaby na siebie. Tu tylko na porannych kursach jest komplet - dodaje.
'Utknęły na wysokościach' i już się nie zobaczę. 'Popłakałyśmy się'
Władze Jastrzębia-Zdroju podkreślają jednak, że nie chodzi tylko o połączenie miasta ze stolicą województwa, ponieważ planowana infrastruktura miała służyć połączeniom regionalnym. - Proszę pamiętać, że to linia, która nie tylko skomunikuje Jastrzębie z Katowicami, ale także będzie oknem na świat, ponieważ dzięki tej linii również będziemy mogli myśleć o ewentualnych połączeniach z Przyczyną, z pobliskimi Beskidami czy chociażby z Bielskiem-Białą - zwraca uwagę Jacek Stefaniak naczelnik Wydziału Informacji i Promocji UM Jastrzębia-Zdroju.
Co będzie dalej?
Naczelnik podkreśla, że na razie władze miasta czekają na oficjalne pismo, albo z ministerstwa, albo z urzędu Marszałkowskiego z informacją dotyczącą zaniechania projektu Kolei Plus i odbudowie linii nr 159. - W tej chwili ustalamy terminy spotkań zarówno z panem marszałkiem, jak i z ministrem infrastruktury, aby jeszcze raz na ten temat rozmawiać- dodaje.
W najbliższy czwartek pod obrady Rady Miasta ma trafić projekt uchwały dotyczący sprzeciwu wobec likwidacji połączenia z Katowicami.
Jastrzębie-Zdrój przestało być uzdrowiskiem po II Wojnie Światowej, ponieważ w latach 50. XX wieku zostały odkryte tu bogate złoża węgla. Pierwsza kopalnia powstała na początku lat 60., a w 1963 roku Jastrzębie-Zdrój otrzymało prawa miejskie. Ostatni pociąg pasażerski z Jastrzębia-Zdroju odjechał 18 lutego 2001 r.
Posłuchaj podcastu!