,
Obserwuj
Śląskie

Śmierć mężczyzny na plebanii w Sosnowcu. Jest akt oskarżenia

3 min. czytania
27.03.2025 11:02
Prokuratura przesłała do sądu akt oskarżenia przeciwko księdzu Krystianowi K. z diecezji sosnowieckiej, w którego mieszkaniu ponad rok temu zmarł młody mężczyzna. Odpowie on m.in. za nieumyślne spowodowanie śmierci i posiadanie znacznej ilości narkotyków.
|
|
fot. Daniel Drob / Gazeta.pl
  • Ksiądz Krystian K., w którego mieszkaniu w marcu ub.r. zmarł młody mężczyzna, został oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci oraz posiadanie znacznej ilości narkotyków. Proces odbędzie się w Sądzie Rejonowym w Sosnowcu;
  • Śledczy zarzucają księdzu Krystianowi K. popełnienie jeszcze jednego przestępstwa, jednak treści tego zarzutu nie zdradzają, tłumacząc to dobrem pokrzywdzonego;
  • Mimo wniosku prokuratury, sądy obu instancji nie zgodziły się na aresztowanie duchownego. Krystian K. będzie odpowiadał z wolnej stopy.

 

Informację o przesłaniu aktu oskarżenia przekazał w czwartek PAP zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Sosnowiec-Północ Michał Łukasik. Sprawę rozpozna Sąd Rejonowy w Sosnowcu.

Służby 20 marca 2024 r. otrzymały wezwanie do mieszkania zajmowanego przez księdza Krystiana K. z parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Sosnowcu. Był w nim niedający oznak życia młody mężczyzna, osoba świecka. Nie udało się go uratować.

Krótko po tej tragedii ksiądz K. usłyszał zarzut z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, bo funkcjonariusze znaleźli przy nim 3,55 grama mefedronu. Badania wykazały, że duchowny był pod wpływem tego środka. Nie przyznał się wówczas do winy i odmówił złożenia wyjaśnień. Prokuratura zastosowała wtedy wobec niego dozór policji, zakazała mu opuszczać kraj i zatrzymała paszport. Po przesłuchaniu został zwolniony.

Papież wybrał następcę abp. Marka Jędraszewskiego? Księża w Krakowie mogą być zaskoczeni

Ks. Krystian K. popełnił jeszcze jedno przestępstwo. Śledczy nabrali wody w usta

 

Na początku br. po uzyskaniu specjalistycznej opinii biegłego prokuratura ponownie wydała polecenie zatrzymania K., by uzupełnić i zmienić mu zarzuty. Główny z nich dotyczy nieumyślnego spowodowania śmierci.

"Zebrany materiał dowodowy wskazuje na to, iż zgon pokrzywdzonego spowodowany był działaniem podejrzanego i wynikał z podania pokrzywdzonemu różnych środków" - informował po rozszerzeniu zarzutów szef Prokuratury Rejonowej Sosnowiec-Północ Zbigniew Pawlik.

Prokuratura zmieniła też dotychczasowy zarzut dotyczący narkotyków. Okazało się, że znaleziony w mieszkaniu księdza mefedron mógłby odurzyć kilkadziesiąt osób, dlatego odpowie on za posiadanie znacznej ilości takich środków. Śledczy zarzucają księdzu Krystianowi K. popełnienie jeszcze jednego przestępstwa, jednak treści tego zarzutu nie zdradzają, tłumacząc to dobrem pokrzywdzonego. Prokuratura nie podaje też innych szczegółów - wniosła o to rodzina zmarłego.

Krystian K. uniknął aresztu

 

Po ponownym przesłuchaniu prokuratura domagała się aresztowania ks. K., jednak jej wniosku nie uwzględniły sądy obu instancji. Duchowny będzie odpowiadał w procesie z wolnej stopy.

Papież Franciszek już wie, ile będzie rządził Kościołem. 'Ambitny plan'

Śledczy, choć - jak zaznaczają - ustalili pełny przebieg zakończonych tragedią wydarzeń, tłumacząc to dobrem pokrzywdzonego i postępowania, nie informują także, o której godzinie zmarł mężczyzna i kiedy wezwano karetkę. Potwierdzają, że Krystian K. wybiegł w domu i wyrzucił w krzaki butelkę, w której była substancja o nazwie 1,4-butanodiol. Nie jest ona zabroniona, ale ma działanie podobne do narkotyków.

Diecezja sosnowiecka podawała, że ksiądz, w którego mieszkaniu rozegrała się tragedia, był rezydentem w parafii - miał prawo do zamieszkiwania w niej, nie był w niej proboszczem ani wikariuszem. W diecezji pełnił funkcję sędziego sądu biskupiego. Po tragedii decyzją administratora diecezji został zawieszony w pełnieniu tej funkcji do czasu wyjaśnienia sprawy.

Posłuchaj: