Samorządy sprzedają węgiel? Gill-Piątek: "Szopka propagandowa w Otwocku"
Dystrybucja węgla przez samorządy. Jacek Sasin prosi, Jarosław Margielski 'organizuje' węgiel
Jacek Sasin, minister Aktywów Państwowych, zwrócił się do samorządów o włączenie się do dystrybucji węgla.
Uzasadniał, że to właśnie samorządy powinny pomóc swoim mieszkańcom w zakupie węgla na zimę. Nie wspomniał przy tym, że za zabezpieczenie opału dla Polaków ustawowo odpowiedzialny jest jego resort, a nie prezydenci miast.
Po pierwszych, negatywnych reakcjach samorządów, Jacek Sasin wzmocnił przekaz i postanowił odciąć się odpowiedzialności.
- Luka węglowa wynika z tego, że samorządowe ciepłownie kupowały rosyjski węgiel. - powiadomił na swoim Twitterze Jacek Sasin..
Dodał, że rząd — choć nie po jego stronie leży wina, bo 'spółki państwowe nie miały na ten rok zakontraktowanej ani tony rosyjskiego węgla' - pomoże uporać się z problemem.
— Dziś musimy się razem zmierzyć z tym problemem. Dziękuję wszystkim samorządom, które włączyły się w pomoc mieszkańcom — Pisał na Twitterze Sasin
W odpowiedzi na apel ministra zgłosili się też tacy włodarze miast, którzy zakasali rękawy i zabrali się do pracy. Cel to sprowadzenie dla swoich mieszkańców 'taniego węgla'.
Przypomnijmy, wg. przedstawicieli partii rządzącej węgiel miał kosztować:
- 996,60 zł za tonę. Rząd przyjął nawet w czerwcu projekt ustawy, która miała ustabilizować cenę węgla i zwiększyć jego dostępność. Bardzo szybko okazało się, że cena jest nierealna,
- 1000 zł. 'Będą dopłaty (na węgiel- przyp. redakcji) i cały mechanizm obniżenia ceny węgla - celem jest 1999 zł, plus 1000 zł dopłaty, czyli węgiel po 1000 zł - powiedział podczas spotkania w Szczecinie na początku października prezes PiS Jarosław Kaczyński.
- do 2 tys. zł — taką cenę premier Morawiecki podał 6 października podczas spotkania z władzami lokalnymi.
Prezydent miasta Otwock Jarosław Margielski, jako jeden z nielicznych, odpowiedział na apel ministra Sasina i obiecał dostarczyć swoim mieszkańcom 'tani' węgiel po… 2,9 zł za tonę.
Otwocki węgiel to 'ustawka'? Gill-Piątek 'ładowarka przerzuca węgiel z ciężarówki na wagę i z powrotem'
Młody prezydent Otwocka bardzo szybko zdobył popularność, szczególnie w rządowych mediach.
- W poniedziałek (3 października br.), na terenie PSZOK w Otwocku odbyła się konferencja prasowa wicepremiera Jacka Sasina (...) Otwock jako jeden z pierwszych samorządów w Polsce odpowiedział na prośbę rządu i przy współpracy z PGE oraz miejskimi spółkami OZEC i OPWiK, uruchomiło na terenie PSZOK, sprzedaż opału. Wszystko po to, aby w czasach kryzysu energetycznego węgiel dla mieszkańców Otwocka był tani i bardziej dostępny. - czytamy na profilu społeczności mieszkańców miasta.
Otwock odpowiedział na propozycję rządu. O tanim węglu można jednak zapomnieć
Konferencja, przywoływana we wpisie Facebookowym była też pokazywana w telewizji publicznej jako przykład miasta, które dba o potrzeby mieszkańców.
- Szopka propagandowa w Otwocku - skomentowała wydarzenie posłanka opozycji z 'Polska 2050' Hanna Gil - Piątek. - Ładowarka przerzuca węgiel z ciężarówki na wagę i z powrotem, kręci to TVP - wyjaśniła Gill-Piątek
'Samorządowy pakiet rządowy'. Dlaczego samorządowcy mówią 'nie'?
Inni samorządowcy nie zgadzają się jednak na handel węglem i tłumaczą, że takie zadanie nie mieści się w ich kompetencjach. Zauważali też, że nie mają wykwalifikowanej kadry, placów na składy węgla. Na przejęcie obowiązków dystrybutorów węgla nie pozwala im też prawo — np. samorządy mają obowiązek przeprowadzania przetargów.
- Nie damy się wkręcić. Sprzedaży węgla przez samorząd mówię 'nie' - powiedziała w TOK FM prezydentka Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska.
- Rząd ma problemy z dystrybucją węgla. Jacek Sasin wpadł na pomysł, by przekazać brudną robotę samorządom. Zapomniał, że czasami warto się pobrudzić, by nie zaliczyć prawdziwej plamy jak ta na kopercie tzn. na honorze — napisała na Twitterze Elżbieta Radwan, burmistrz Wołomina.
A w liście wysłanym do ministra Sasina wezwała ' Proszę wziąć się do roboty!'
Prezydent Sopotu, także przeciwny dystrybucji węgla przez samorządy, wskazuje jednak warunki, w których jest w stanie włączyć się w dystrybucję.
- Dla nas są trzy warunki: żeby ten węgiel był po tysiąc złotych, żeby jednak nam go dostarczono, bo nie wszyscy mają tak blisko jak Sopot czy Świnoujście, że sobie to odbiorą w porcie. A trzecia rzecz: żeby włączyć w to specjalistów, którzy są od tej dystrybucji — powiedział prezydent Sopotu Jacek Karnowski w TVN24.
Takimi specjalistycznymi placówkami, dysponującymi placami węglowymi były składy węglowe współpracujące z Polską Grupą Górniczą. W połowie roku, umowy z niemal 4 tys. składów w całej Polsce, zostały rozwiązane.
- Idzie zima, węgla nie ma przez Sasina! - zauważyła w Sejmie w Agnieszka Dziemianowicz — Bąk
- Rząd od prawie roku wiedział, że nadejdzie kryzys i zabraknie węgla - nie zrobił nic i dziś próbuje zrzucić winę na samorządy. Nie z nami te numery! Albo Sasin dowiezie ludziom węgiel, albo to ludzie wywiozą Sasina na taczkach! - napisała posłanka na swoim Twitterze.