,
Obserwuj
Polska

Surowa ocena Nowackiej. "Doskonale weszła w buty Czarnka"

Kamil Śmiałkowski
3 min. czytania
22.08.2024 21:14
Preze Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz przyznał, że nauczyciele doceniają styczniowe podwyżki, ale "nie zapominajmy, że życie jest bardzo dynamiczne". - Siądźmy, rozmawiajmy, a nie mówmy, że dzisiaj nie ma pieniędzy - powiedział na antenie TOK FM.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Przygotowany przez PSL projekt ustawy o wychowaniu patriotycznym jest już w Sejmie. Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz w TOK FM wyraził ubolewanie, nikt nie konsultował tego projektu z tą organizacją.

- Związek z założenia bardzo krytycznie odnosił się zawsze do tego, co działo się w latach rządów Prawa i Sprawiedliwości, kiedy projekty poselskie w postaci wrzutek były składane, żeby ominąć partnera społecznego. Wydaje się, że ta zła tradycja nie powinna być kontynuowana - mówił rozmówca Karoliny Lewickiej.

Wychowanie patriotyczne. "Jak byśmy trafili na spaloną ziemię"

Mówiąc już o samym projekcie ludowców, Broniarz wskazał jego błędne założenia. Według gościa 'Poranka Radia TOK FM' dokument przygotowano tak, jakby wcześniej patriotyzmu w żadnej formule w polskich szkołach nie było. - Tak jak byśmy trafili na spaloną ziemię, jakby się nic nie działo, jakby szkoła, podstawa programowa, nauczyciele całkowicie ten wątek do tej pory pomijali. Nic bardziej błędnego - podkreślił.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

- Nauczyciele nie potrzebują tutaj dodatkowych podpowiedzi i wskazań. Bo wydaje mi się, że jak nauczyciele w Płocku omawiają sprawę Władysława Broniewskiego, to wiedzą, gdzie mogą pójść do muzeum, do miejsca narodzin poety - argumentował. Tłumaczył, że tego rodzaju podpowiedzi i wrzutki są zbędne, bo "próbują pokazać edukację w świetle czy kontekście nieistniejącym". - Podstawa programowa, moim zdaniem, wypełnia wszelkie kryteria do tego, żeby mówić o wychowaniu patriotycznym w takim kształcie i na takim poziomie, jakiego oczekiwalibyśmy od szkoły uczniów i nauczycieli - stwierdził szef ZNP.

Doceniamy, ale życie jest dynamiczne

Gość TOK przyznał, że niepokoją go rokrocznie powracające informacje o brakach kadrowych w szkołach i nie rozumie, jak ministra Nowacka może bagatelizować tę kwestię. - Pani Minister doskonale weszła w buty pana ministra Czarnka, być może nieświadomie. Pan minister Czarnik też próbował pokazać, że brak w szkole jednego nauczyciela nie jest jakimś wielkim dramatem - stwierdził.

W szkołach brakuje anglistów, matematyków i psychologów. Problem z wakatami dotyczy nie tylko szkól ogólnokształcących. - Parę dni temu rozmawiałem z moim kolegą z Kielc, który mówi, że w tej chwili w wielu szkołach branżowych nauczyciele realizują po dwa etaty, bo po prostu nie ma kto przyjść uczyć - relacjonował, dodając, że najważniejszym problemem jest poziom wynagrodzenia. - My doceniamy to, co się stało w styczniu (podwyżki zapowiedziane przez nową koalicję rządową - red.), ale nie zapominajmy, że życie jest bardzo dynamiczne. Od stycznia do sierpnia minęło osiem miesięcy i jak spadła wartość pieniądza - powiedział Sławomir Broniarz, przekonując, że nauczyciele widzą, że na rynku są teraz zupełnie inne poziomy zatrudnienia.

'Rozpłtuje się histeria'. Mucha odpowiada koledze z Trzeciej Drogi. 'Widzę tylko Banderę'

Na temat nauczycielskich wynagrodzeń związkowcy cały czas rozmawiają z MEN-em. Ale - jak podkreślił gość TOK FM - rozmowy grupy roboczej sprawy nie załatwią. I przypomniał raz jeszcze o obywatelskim projekcie ustawy, która czeka w Sejmie. - Oczekiwalibyśmy, że Komisja edukacji, nauki, młodzieży rychło siądzie do tego dokumentu. Siądźmy, rozmawiajmy, a nie mówmy, że nie ma pieniędzy - podsumował.