advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polska

Butelkę po piwie oddasz w aptece? Takie zmiany zaplanował resort. "Dla nas to kuriozalne"

jsx
2 min. czytania
16.08.2025 17:28
Według nowych przepisów w aptekach będzie można oddać butelkę zwrotną. - Apteka jako placówka ochrony zdrowia, miejsce, w którym szczepimy pacjentów, wykonujemy leki w odpowiedniej klasie czystości, miałaby stać się teraz punktem zbioru opakowań zwrotnych - mówił Marcin Piątek.
|
|
fot. Rafal Rodzoch / EAST NEWS
  • Duże apteki sprzedające produkty objęte kaucją będą musiały przyjmować opakowania zwrotne - wynika z przepisów, które w życie wejdą w październiku;
  • Aptekarze są przeciw, zwracają uwagę, że apteki to placówki ochrony zdrowia;
  • Marcin Piątek, szef Komisji do spraw informacji Naczelnej Rady Aptekarskiej przekonywał w TOK FM, że w przyszłości przepisy mogą objąć wszystkie apteki;
  • Farmaceuci będą próbowali przekonać resort do zmian. Jeśli się to nie uda, w grę wchodzi "żmudna kampania informacyjna".

Naczelna Rada Aptekarska sprzeciwia się przepisom, które od października będą zezwalać na zwracanie butelek z kaucją do aptek. Jak podkreśla, są one placówkami ochrony zdrowia, a nie punktami zbiórki opakowań.

System kaucyjny z automatu

Tymczasem resort klimatu który odpowiada za wdrożenie przepisów, zaznacza, że system nie dotknie wszystkich aptek, tylko te największe - o powierzchni powyżej 200 metrów kwadratowych - a jednocześnie sprzedające produkty objęte kaucją. Mniejsze będą mogły uczestniczyć w nim dobrowolnie.

- Apteki, wykonując swoje funkcje zaopatrywania ludności w leki, dodatkowo zajmują się także obrotem detalicznym różnego rodzaju innymi preparatami, także produktami spożywczymi, oczywiście o ściśle określonym składzie regulowanym przepisami. To z automatu włączyło apteki do systemu kaucyjnego związanego z ustawą - tłumaczył w "Pierwszym programie" Marcin Piątek, prezes Pomorsko-Kujawskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej, szef Komisji do spraw informacji Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Jak wyjaśniał, sprzedawane w aptekach produkty pakowane są chociażby w butelki PET czy opakowania szklane. - Dla nas jest to absolutnie niezrozumiałe, jednocześnie kuriozalne. Apteka jako placówka ochrony zdrowia, miejsce, w którym szczepimy pacjentów, wykonujemy leki w odpowiedniej klasie czystości, w którym przyjmujemy pacjentów, miałaby stać się teraz punktem zbioru opakowań zwrotnych - żachał się Piątek.

Kto się liczy z aptekarzami

- Nie możemy wykluczyć, że regulacje w przyszłości się zmienią, jeżeli będziemy chcieli osiągać wysokie odsetki odbioru opakowań z rynku. To nas niepokoi - mówił gość Wojciecha Muzala. Zwracał uwagę, że przepisy jasno określają, co może znajdować się w poszczególnych pomieszczeniach aptek. - Każda zmiana przeznaczenia pomieszczeń wymagałaby dodatkowego kontaktu z urzędnikami i uiszczenia stosownej opłaty - dodał.

Piątek wskazywał, że Naczelna Izba Aptekarska zgłaszała swoje poprawki do projektu zmian przepisów, ale nie zostały one uwzględnione. - Informacja ministerstwa klimatu jest bardzo jasna. Nie będzie żadnych odstępstw od tego systemu. Apteki nie będą wyłączane, ze względu na to, że w ocenie ministerstwa tworzyłoby to pewnego rodzaju lukę czy wyłom w systemie - mówił.

Aptekarze będą próbowali przekonać ministra do nowelizacji przepisów. Jeśli się nie uda? - Będzie nas czekała żmudna kampania informacyjna, kierowana zarówno do pacjentów, jak i farmaceutów. Jak postąpić, być może zrezygnować z obrotu pewnego rodzaju produktami, utrudniając pacjentom dostęp do tych środków, a może przeszkolić się i przygotować do obsługi tego systemu. Natomiast mamy jako farmaceuci dużo różnego rodzaju obowiązków i obawiamy się, że to może stanowić nadmierne obciążenie biurokratyczne - ocenił Piątek.