,
Obserwuj
Warmińsko-mazurskie

By dostać się do dziecka, strażacy musieli użyć siły. Matka była na dyskotece

zsz
1 min. czytania
10.02.2025 12:52
Mieszkająca z córką 33-letnia kobieta w nocy z soboty na niedzielę zostawiła 3-letnie dziecko same na noc i poszła na dyskotekę. Płacz dziewczynki w środku nocy usłyszała sąsiadka, aby pomóc dziecku strażacy musieli siłą otworzyć drzwi - podała policja.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Oficer prasowa policji w Nidzicy Alicja Pepłowska przekazała w poniedziałek PAP, że o płaczu i wołaniu matki przez 3-latkę zaalarmowała policję sąsiadka.

- Było to o 1.30 w nocy. Dziecko się obudziło, wystraszyło, że jest samo w domu. Ponieważ policjanci nie mieli jak wejść do mieszkania poprosili o pomoc strażaków i ci siłowo otworzyli drzwi - powiedziała Pepłowska.

33-latka wróciła w dyskoteki pijana. Może usłyszeć zarzuty

Zapłakaną, wystraszoną 3-latkę, która była sama w mieszkaniu przekazano pod opiekę babci.

- Matka dziewczynki wróciła do domu po 1,5 godziny. Okazało się, że była na dyskotece w miejscowym klubie. Gdy przyszła policjanci przebadali ją alkomatem, który wykazał 2,5 promila alkoholu - powiedziała Pepłowska i dodała, że z powodu stanu upojenia alkoholowego z 33-latką nie wykonano jeszcze żadnych czynności śledczych.

Tutaj 'tankowanie wina' nabiera nowego znaczenia. Wszystko przez Zetki

Prawdopodobnie kobiecie zostanie przedstawiony zarzut narażenia córki na niebezpieczeństwo, co jest zagrożone karą do 5 lat więzienia.

Wcześniej policja nie miała informacji, by kobieta niewłaściwie opiekowała się córką. Sytuacja rodzinna dziecka będzie badana.

Posłuchaj: