advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Wielkopolskie

"To, co zrobiono z tą kamienicą, to zbrodnia". Prezydent Poznania zapowiada zmiany w prawie

4 min. czytania
12.10.2024 11:34
Miasto Poznań złożyło w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez właścicieli nieruchomości przy ul. Roosevelta 8. Opuszczoną przez lata, zabytkową kamienicę trzeba było we wrześniu pilnie rozebrać - istniała groźba zawalenia.
|
|
fot. Lukasz Cynalewski /Agencja Wyborcza.pl

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak powiedział PAP, że będzie zabiegał o wprowadzenie zmian w prawie, dających w określonych przypadkach możliwość wywłaszczenia właściciela nieruchomości, gdy nie wykonuje on ciążących na nim obowiązków.

 

Kamienica przy Rooswelta groziła zawaleniem

 

13 września na ścianie opuszczonej, zabytkowej kamienicy przy ul. Roosevelta 8 zauważono pęknięcia i zmiany strukturalne. W związku z możliwością zawalenia się budynku, z dwóch sąsiednich kamienic ewakuowano ponad 30 osób. Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego wydał decyzję o rozbiórce pustostanu.

Zastępca dyrektora Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków Urzędu Miasta Poznania Jacek Maleszka poinformował PAP, że w związku z tym zdarzeniem do Prokuratury Rejonowej Poznań-Grunwald skierowane zostało zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Lawina wniosków o kontrole. Tragiczny pożar nadal niepokoi mieszkańców

 

W zawiadomieniu wskazane zostały dwa potencjalne przestępstwa: sprowadzenie zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach zdefiniowane w kodeksie karnym oraz doprowadzenie do częściowego zawalenia się kamienicy i konieczności natychmiastowej jej rozbiórki z uwagi na bezpośrednią groźbę zawalenia się pozostałej konstrukcji.

Ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami za niszczenie lub uszkadzanie zabytku przewiduje karę nawet do 8 lat więzienia.

Władze miasta od początku podkreślały, że choć zgodnie z prawem zabytki podlegają ochronie konserwatorskiej, to jednak na ich właścicielu spoczywa konieczność opieki - bez względu na ich stan zachowania i stan techniczny.

Właściciele kamienicy chcieli wypisać budynek z rejestru zabytków, rozebrać i odbudować w takim samym kształcie. Później miał w nim powstać hotel.

W poprzednich latach biuro miejskiego konserwatora zabytków (MKZ) nakazało właścicielom wykonanie podstawowych prac, które zabezpieczyłyby cenną kamienicę przed dalszą destrukcją. W 2021 roku miasto nałożyło karę pieniężną, której właściciele nie zapłacili - odwołali się od tej decyzji.

Sprawa kamienicy przy Roosvelta. 'Zamierzam rozmawiać z parlamentarzystami'

 

MKZ zawiadomił też prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego m.in. na braku należytego zabezpieczenia obiektu przed postępującym zniszczeniem. Postępowanie trwa.

- To, co zrobiono z tą kamienicą, to zbrodnia. Patrzę na tę sprawę także przez pryzmat potrzeby większej aktywności organów państwa w zakresie regulacji prawnych. Prawo własności to również obowiązki - powiedział PAP Jacek Jaśkowiak.

- Uważam, że w określonych sytuacjach, gdy właściciel nie wykonuje ciążących na nim obowiązków, powinno nastąpić wywłaszczenie. Tu mieliśmy do czynienia z wieloletnim ignorowaniem zaleceń konserwatora zabytków. Inwestor, poprzez swoje wieloletnie zaniechania, doprowadził do konieczności wyburzenia budynku, by osiągnąć swoje cele biznesowe. Dodatkowo, w tym przypadku doszło naszym zdaniem, do narażenia wielu osób na utratę zdrowia lub życia. Na wiele dni trzeba było też zamknąć fragment ulicy Roosevelta, co spowodowało ogromne problemy komunikacyjne w mieście - dodał.

Prezydent Poznania zadeklarował, że będzie zabiegał o wprowadzenie takich zmian w prawie.

- Zamierzam rozmawiać na ten temat z parlamentarzystami. Powinniśmy móc dbać o nasze dziedzictwo, a do tego potrzebne są narzędzia - w rękach ministra kultury czy konserwatora zabytków - powiedział prezydent Poznania.

Jacek Jaśkowiak podkreślił, że podobnie kwestia ma się z obiektami, w których przez lata, czasem przez dekady trudno jest skontaktować się z właścicielem.

- Tak było z kamienicą przy ul. Kraszewskiego, w której w sierpniu był pożar, eksplozje i gdzie zginęli strażacy. Powinny istnieć narzędzia pomagające prostować nieuregulowane kwestie własnościowe. Zgłaszałem ten problem na poziomie Unii Metropolii Polskich - powiedział.

Pluskwy w areszcie śledczym. 'Gdy zobaczyłem mojego klienta, byłem wstrząśnięty'

 

'Bolesny wyjątek'

 

Jaśkowiak przypomniał, że gdy obecni właściciele nabyli w 2005 roku kamienicę przy ul. Roosevelta 8, był to budynek zamieszkały.

- Na to, co zrobiono z nim przez kolejne lata, nie powinno być przyzwolenia. Ta kpina z ciążących na właścicielach praw i obowiązków, której w tym przypadku byliśmy świadkami, budzi moje oburzenie - powiedział.

Prezydent przyznał, że miasto nie ma spisu budynków będących w sytuacji podobnej do tej z ul. Roosevelta. Znane są mu jednak obiekty, które są w rękach prywatnych, są obiektami cennymi architektonicznie, nie są jednak należycie utrzymane.

Wskazał m.in. na degradującą się od lat tzw. sołtysówkę na poznańskim Łazarzu czy budynki zlokalizowane przy ul. Działyńskich.

Pytany o funkcjonujące w mediach społecznych, sporządzane przez internautów listy budowli, które w mieście mogą runąć jako kolejne podkreślił, że miasto nie ma narzędzi, by skutecznie doprowadzać właścicieli takich budynków do stosownych działań.

Zaznaczył, że problemy z utrzymaniem budynków w mieście to w skali miasta istotny, ale jednak margines. Wskazał, że każdego roku w Poznaniu rewaloryzowane są kolejne cenne architektonicznie kamienice.

- Wyburzenie grożącej zawaleniem secesyjnej kamienicy to bolesny wyjątek; te bardzo cenne, charakterystyczne dla Poznania obiekty są restaurowane, ratowane, odnawiane - powiedział PAP Jaśkowiak.

Budynek przy ul. Roosevelta 8 był secesyjną perełką. Trafił do rejestru zabytków w 1980 roku. W 2015 trafił tam ponownie - tym razem jako część zespołu zabytkowych kamienic przy tej ulicy i niezwykle cenny przykład zabudowy secesyjnej w Poznaniu.

Prezydent Poznania zapowiedział kontrole kamienic należących do miasta. Ma być bezpieczniej

 

Zespół kamienic przy ul. Roosevelta został wzniesiony po 1905 r. Należał do kompleksu osiedla domów Niemieckiej Spółdzielni Urzędników Państwowych, zbudowanych przez spółkę Böhmer i Preul. Wszystkie budynki charakteryzują się znakomitymi rozwiązaniami architektonicznymi, funkcjonalnością wnętrz, przemyślaną i bogatą dekoracją fasad. Są niezwykle cennym świadectwem dawnego Poznania - a kamienica pod numerem 8 była najstarszą z nich.

Posłuchaj:

 

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>