,
Obserwuj
Wielkopolskie

Dzień otwarty w szkole "do likwidacji". "Jesteśmy w dziwnej sytuacji"

Błażej Grygiel
2 min. czytania
28.02.2025 16:19
Rodzice dzieci ze szkoły podstawowej w Lesznie wierzą w ocalenie placówki - mimo decyzji radnych o rozpoczęciu procedury likwidacji. Na razie, jak mówią, panuje chaos. W piątek szkołę odwiedził kurator, który powiedział, że żadne dokumenty dotyczące zamknięcia szkoły do niego nie dotarły. Rodzice zapraszają więc na dzień otwarty.
|
|
fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

O co chodzi w tej sprawie?

O problemach Szkoły Podstawowej nr 1 w Lesznie pisaliśmy już na naszym portalu. Rada miasta podjęła decyzję o wygaszeniu tej placówki - mimo sprzeciwu rodziców uczących się tam dzieci. Jako powód władze Leszna podają problemy demograficzne i budżetowe.

Likwidacja nie jest przesądzona?

W piątek (28 lutego) podstawówkę odwiedził Wielkopolski Kurator Oświaty Igor Bykowski, który przez dwie godziny sprawdzał, jak wygląda sytuacja w placówce. - Rozmawiał z nauczycielami i z nami - rodzicami. Powiedział, że jego zdaniem nie ma przesłanek do likwidacji szkoły - mówi nam mama jednego z dzieci uczących się w tej szkole Agnieszka Ptaszyńska.

Zarówno protestujący, jak i kurator przekonują, że urząd miasta nie dostarczył żadnych dokumentów do kuratorium. - Rada podjęła uchwałę intencyjną, a nie likwidacyjną. Na moje biurko faktycznie żadne dokumenty jeszcze nie trafiły - mówi nam Bykowski.

- Co więcej, Leszno nie dostarczyło żadnych dokumentów nam, rodzicom, a jest taki obowiązek. Każdy rodzic musi być osobiście poinformowany o zamiarze likwidacji szkoły - zwraca uwagę Ptaszyńska. - Jesteśmy więc w dziwnej sytuacji. Z jednej strony urząd powtarza, że szkoła jest w trakcie likwidacji, a pan kurator mówi, że tak nie jest. Że na razie to tylko 'zamiar' - rozkłada ręce nasza rozmówczyni.

Wkurzeni mieszkańcy przyszli do ratusza. 'Miasto tańczy, jak kuria zagra'

Dzień otwarty wbrew miastu?

Rodzice i nauczyciele liczą więc, że szkołę da się jeszcze uratować. Planują też kolejne akcje. - W sobotę organizujemy "drzwi otwarte", mimo że prezydent [Leszna] zakazał nam je robić. Powiedział, że szkoła ma ich nie organizować i ma mówić wszystkim uczniom, którzy chcieliby się zapisać oraz ich rodzicom, że placówka jest w trakcie likwidacji - wskazuje Ptaszyńska.

Dlaczego miasto likwiduje szkołę?

Leszczyńska "jedynka" to jedyna w mieście podstawówka ucząca w duchu "budzącej się szkoły", która chętnie przyjmuje dzieci z orzeczeniami. Do placówki chodzi około 300 uczniów.

- Likwidacja tej szkoły nie jest wynikiem funkcjonowania tej placówki. Jest to ocena demografii - mówił niedawno prezydent Leszna Grzegorz Rusiecki. Wtórował mu wiceprezydent Maciej Grabianowski. - Na przestrzeni 27 lat ubyło 58 oddziałów szkolnych i przedszkolnych. Na przestrzeni najbliższych 6 lat ubędzie nam ich 55. To obrazuje skalę zjawiska - tłumaczył.