,
Obserwuj
Wielkopolskie

Wkurzeni mieszkańcy przyszli do ratusza. "Miasto tańczy, jak kuria zagra"

Błażej Grygiel
3 min. czytania
28.02.2025 14:39
Zaostrza się spór lokatorów z Kościołem o Osiedle Maltańskie w Poznaniu. - Prawie 90 procent mieszkańców deklaruje, że nie zamierza się wyprowadzać - mówi TOK FM Patryk Szynkowski z Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów. W piątek przyszli do urzędu miasta z prośbą o interwencję.
|
|
fot. Maciej Szefer, TOK FM
  • Osiedle Maltańskie w Poznaniu musi opuścić prawie 700 osób;
  • Wiele z nich mieszka tam od kilkudziesięciu lat;
  • Kuria wypowiedziała rodzinom umowy dzierżawy, plan zagospodarowania terenu dopuszcza w tym miejscu budowę bloków;
  • Miasto oferuje lokatorom z Osiedla Maltańskiego ubieganie się o mieszkania komunalne lub socjalnie i wzięcie udziału w miejskim programie "Mieszkanie do remontu";
  • Mieszkańcy twierdzą, że to gra na czas. Oczekują większej interwencji miasta. Podają też, że na osiedlu dzieją się niepokojące rzeczy.

Mieszkańcy Osiedla Maltańskiego w Poznaniu muszą opuścić działki i domy, w których mieszkają często od kilkudziesięciu lat. Poznańska kuria - do której należy ten teren - wypowiedziała im umowy dzierżawy. Kościół chce odzyskać grunt. Jednak większość z prawie 700 lokatorów deklaruje, że nie zamierza się wyprowadzać i szuka pomocy. W piątek delegacja pojawiła się w biurze spraw lokalowych urzędu miasta.

Atmosfera wśród lokatorów była naprawdę gorąca. Na spotkaniu dało się słychać hasło: "Miasto tańczy, jak mu kuria zagra". Mieszkańcy napisali też list otwarty do pełnomocniczki prezydenta Poznania ds. ochrony lokatorów z prośbą o interwencję. Stwierdzili w nim, że władze miasta "nie wykazują wystarczającego zainteresowania sytuacją mieszkańców" Osiedla Maltańskiego. Dołączyli też raport na temat swojej sytuacji społecznej i ekonomicznej. Dokument przygotowało Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów.

Posłanka PiS przed ołtarzem z listem od Nawrockiego. 'Jawna bezczelność'

- Około 90 procent osób na osiedlu deklaruje, że pomimo wypowiedzenia umowy przez parafię nie wyprowadzi się z Osiedla Maltańskiego - mówi TOK FM Patryk Szynkowski z Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów.

Co się dzieje na Osiedlu Maltańskim? "Rozwalają ogrodzenia, drzwi i okna"

Bronisława Waszkiewicz mieszka na Osiedlu Maltańskim od ponad 40 lat. Przyznaje, że obawia się o swój los. Podkreśla, że presja narzucana przez zarządcę terenu jest coraz większa. - Przyjeżdżają jacyś ludzie, rozwalają ogrodzenia, drzwi i okna. Wchodzą do domków. Tymczasem prezydent Poznania twierdzi, że to nie jego sprawa - kręci głową mieszkanka. - A my chcemy, żeby to była jego sprawa, bo jednak nas tam zameldował i przed laty podatki miasto też od nas pobierało - dodaje.

Nie chcę wiatraków pod oknami. 'Czuję się oszukana i zawiedziona'

Jakie możliwości mają mieszkańcy?

Miasto oferuje lokatorom z Osiedla Maltańskiego ubieganie się o mieszkania komunalne lub socjalnie i wzięcie udziału w miejskim programie "Mieszkanie do remontu". - Jeśli nie uda się otrzymać lokalu w tym roku, należy próbować w kolejnym - informuje szefowa biura spraw lokalowych Dobrosława Janas. Moi rozmówcy uważają, że to gra na czas. Boją się, że za chwilę mogą stracić dach nad głową, zwłaszcza że - jak mówią - na terenie osiedla nieustannie dochodzi do wyburzeń pustych już domów.

Firma "Komandoria", która zarządza terenem, potwierdziła, że 12 lutego na Osiedlu Maltańskim prowadzone były czynności "przez uprawnione osoby wyznaczone przez zarządcę nieruchomości w asyście funkcjonariuszy policji oraz komornika sądowego". "Działania te dotyczyły wyłącznie nieruchomości, które - według dokumentacji zarządcy terenu - są niezamieszkałe i opuszczone" - poinformowała spółka w oświadczeniu.

I podała, że ze wszystkich czynności został sporządzony protokół przez komornika sądowego, a także notatki policyjne z wylegitymowania nielegalnie przebywających na posesji osób. "Dokumentacja fotograficzna została wykonana wyłącznie w celach urzędowych, w ramach standardowej procedury inwentaryzacyjnej i stanowi załącznik do protokołu komorniczego" - podano w oświadczeniu.

Co ma Kościół do Osiedla Maltańskiego?

Teren osiedla od XII wieku należał najpierw do zakonu Joannitów, a potem parafii św. Jana Jerozolimskiego. Przed wojną został udostępniony niezamożnym osobom, by mogły uprawiać tu warzywa i owoce. Po wojnie komunistyczne władze bezprawnie przejęły teren i utworzyły tam ogródki działkowe. 30 lat temu ogródki zostały wykreślone z rejestru. Od lat większość umów dzierżawy była przedłużana okresowo z zastrzeżeniem, że prędzej czy później nadejdzie moment, że trzeba będzie się wyprowadzić. Teren osiedla przeznaczony jest w miejskich planach zagospodarowania pod zabudowę wielorodzinną.