Wziął udział w nowym szkoleniu "wGotowości". Tak wyglądają nowe ćwiczenia MON
- Stwierdziłem, że to nie tylko będzie takie dziennikarskie zadanie, ale też wybrałem się na to szkolenie z poczucia obywatelskiego obowiązku - mówił w TOK FM dziennikarz Radia Zet Piotr Kozłowski, który opisał jak wygląda kurs przetrwania w ramach programu "wGotowości".
- W weekend ruszył program "wGotowości". To dobrowolne szkolenie, które wojsko prowadzi dla wszystkich chętnych obywateli;
- Uczestnicy mają dowiedzieć się, jak zachować się w czasie wojny lub w innej sytuacji kryzysowej;
- W jednym z takich szkoleń wziął udział dziennikarz Radia Zet Piotr Kozłowski.
"Gasiłem pożar, zakładałem stazę taktyczną i rozpalałem ognisko bez zapałek. To tylko kilka z zadań, które wykonywałem podczas 8-godzinnego szkolenia w ramach programu wGotowości" - relacjonuje w swoim tekście reporter Radia Zet Piotr Kozłowski.
W ramach programu wojsko oferuje cztery ścieżki - bezpieczeństwo, przetrwanie, pierwsza pomoc i cyberbezpieczeństwo. Dziennikarz wziął udział w szkoleniu z przetrwania w 3. Zamojskim Batalionie Zmechanizowanym.
- Stwierdziłem, że to nie tylko będzie takie dziennikarskie zadanie, ale też wybrałem się na to szkolenie z poczucia obywatelskiego obowiązku. Bo mieszkam w Lublinie, a jeżeli są gdzieś ataki ze strony Rosji na Ukrainę, to zawsze ta wschodnia ściana jest zagrożona. Zdarzały się alarmy w Świdniku czy w Chełmie, więc stwierdziłem, że takie umiejętności, które będę podczas tego szkolenia nabywać, na pewno nie zaszkodzą, a mogą pomóc - mówił Kozłowski w "TOK 360”.
Jak dodał w rozmowie z Wojciechem Muzalem, dzięki szkoleniu zamówił krzesiwo. - To jest nieduży wydatek, natomiast w takiej survivalowej wyprawie w góry czy do lasu albo w inne w miejscu, gdzie można rozpalić ognisko, warto ze sobą to krzesiwo mieć, bo zapałki mogą zamoknąć, rozsypać się, a krzesiwo zawsze będzie gotowe do użytku - zaznaczył.
Dziennikarz poleca to szkolenie każdemu. - Nie jest stresująco, nie trzeba być ani specjalnie przygotowanym, ani specjalnie ubranym wyposażonym - zaznaczył. A jak dodał, żołnierze "wszystko bardzo długo bardzo wnikliwie tłumaczyli i odpowiadali na wszystkie pytania".
Źródło: TOK FM