Naima poszła w świat. I nie ona jedna. Przybywa rysi na Pomorzu Zachodnim
Na Pomorzu Zachodnim trwa program przywracania do środowiska rysi - największych europejskich kotów. W lesie, w okolicach Mirosławca, do natury wypuszczane są rysie dorosłe pochodzące z ogrodów zoologicznych lub młode urodzone w niewoli. Przed wypuszczeniem koty spędzają pewien czas w wolierze adaptacyjnej.
W ten weekend w świat wypuszczona została Naima, młoda rysica, będąca już 76. kotem uwolnionym w ramach prowadzonego przez ekologów programu.
Materiały uzyskane od WWF
- Takie działania były wcześniej robione na Pojezierzu Mazurskim, dzięki temu udało się stworzyć niewielką populację tego gatunku. Teraz realizujemy program na Pomorzu Zachodnim z bardzo dobrymi wynikami. Rysie są w środowisku, rozmnażają się, jest ich coraz więcej. Jest szansa na to, że będą występować w pasie północnej Polski od granicy wschodniej do zachodniej i będą mogły przetrwać przez dziesiątki, a może setki lat - mówi Stefan Jakimiuk z fundacji WWF Polska.
Ekolodzy podkreślają, że ryś pełni bardzo ważną rolę w ekosystemie, dlatego warto przywracać ten gatunek. - Jak każdy drapieżnik ma ważną funkcję jako strażnik równowagi w środowisku. Wpływa na liczebność saren, ale również bobrów. To ciekawe, że tam, gdzie są bobry, rysie mogą ograniczać ich liczebność i wpływać na szkody, które bobry czasami powodują - zauważa Jakimiuk. W północnej Polsce możemy zobaczyć ślady bytności rysi, np. odciski łap czy upolowane ofiary.
Ile jest rysi w Polsce?
Liczba rysi w Europie gwałtownie spadła w pierwszej połowie XX wieku. Był to rezultat niszczenia lasów stanowiących dom tych drapieżników oraz miejsce zdobywania pokarmu. Coraz gęstsza sieć dróg przecinających lasy i rosnąca presja ze strony człowieka powodują, że rysiom żyje się coraz trudniej, a ich spokój jest permanentnie zakłócany. Niedawno naukowcy mówili o około 110 osobnikach zamieszkujących polskie tereny, w tym niespełna 40 w Polsce północno-wschodniej. Teraz szacuje się, ze ich populacja to około 200 zwierząt.
Niemniej jednak pytania o liczebność rysi w Polsce są bardzo trudne. Paradoksalnie także z powodu programów przywracania ich do natury. - Wiemy o 44 urodzonych kociętach w 2022 roku, ale śmiertelność wśród młodych jest spora i wynika głównie z powodu choroby świerzbowca. Kontrolę mamy jedynie nad zwierzętami wypuszczonymi na wolność. Wiemy, jak dużo z nich ginie nie tylko z powodu chorób. Są także potrącane przez samochody czy zestrzeliwane przez kłusowników - mówi Maciej Tracz z Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego. - I co roku tracimy coraz większą kontrolę nad danymi, bo rysiów urodzonych na wolności jest coraz więcej - dodaje.
Rysie są wymagającym gatunkiem - potrzebują rozległych i trudnodostępnych obszarów leśnych, gdzie - jak mówią ekolodzy - będą miały po prostu święty spokój. Zwłaszcza, że rysie - tak jak większość kotów - znaczną część doby poświęcają na odpoczynek. Zapewne z tych powodów rysie występują jedynie na obszarze ok. 12 proc. polskich lasów. 11 czerwca obchodzić będziemy Światowy Dzień Rysia.
Niedźwiedzia tu nie spotkamy, ale wilka jak najbardziej. 'Prawdopodobnie staniemy jak wryci'