"Jesteśmy przerażeni sytuacją". Szukają przyczyn wybuchu w Akademii Sztuki. Studentka walczy o życie
Do wybuchu doszło w niedzielę po południu, w jednej z pracowni Akademii Sztuki w Szczecinie. Media szybko obiegła informacja, że eksplozja nastąpiła podczas przeprowadzania eksperymentu. - My nie robimy eksperymentów naukowych, to jest uczelnia artystyczna - prostuje dziekan Wydziału Grafiki Ireneusz Kuriata.
I podkreśla, że "to nie były żadne doświadczenia, lecz standardowe zajęcia z grafiki warsztatowej", a ćwiczona technika wklęsłodruku polega na wytrawianiu kwasem metalu. Podczas ćwiczeń prawdopodobnie doszło do wybuchu butli z denaturatem. Szczegóły będą ustalać śledczy.
- Kadra jest doświadczona, ranne zostały dwie panie doktor, które zrobiły doktoraty z tej techniki. To są fachowcy z blisko 20-letnim doświadczeniem, w zasadzie robią to na co dzień - zastrzega dziekan.
Podaje też, że na uczelni pracuje się z różnymi substancjami, stąd częste kontrole różnych instytucji. Ostatnio Akademia Sztuki przeszła kontrolę sanepidu.
"Pierwszy taki wypadek w historii"
- Szczerze mówiąc, jesteśmy naprawdę przerażeni tą sytuacją jako władze uczelni. W swojej karierze nigdy nie słyszałem, aby w jakiejkolwiek akademii sztuk pięknych wydarzył się podobny wypadek. To jest sytuacja absolutnie nadzwyczajna - przyznaje w rozmowie z TOK FM prorektor Akademii Sztuki w Szczecinie dr Mikołaj Iwański.
Do wybuchu doszło około godziny 16 i pojawiają się pytania, czy ćwiczenia nie odbywały się za późno. Dziekan Wydziału Grafiki przekonuje jednak, że w porze zajęć nie ma nic nadzwyczajnego. - Pracownie udostępniamy studentom, kiedy możemy. Tym bardziej teraz, kiedy jest okres sesji zaliczeniowej przed dyplomami. Nawet czujemy się w obowiązku to robić, bo takich ćwiczeń nie da się wykonywać w domu - wyjaśnia Kuriata.
Śledztwo w sprawie wypadku na uczelni prowadzi szczecińska prokuratura. - Wykładowczynie nie zostały jeszcze przesłuchane, są hospitalizowane. Od wiedzy na temat tego, co tak naprawdę się wydarzyło, dzieli nas dobrych kilka dni - mówi prorektor Iwański. Sesja zaliczeniowa została wstrzymana, a studenci zostali objęci pomocą psychologiczną.